Ułaskawienie Mariusza Kamińskiego

31 maja Sąd Najwyższy rozpoznał zagadnienia prawne dotyczące zastosowania “prawa łaski” przez Prezydenta RP w stosunku do Mariusza Kamińskiego. Przypadek ten wzbudza kontrowersje od dawna. Były szef CBA usłyszał zarzuty w związku z przekroczeniem uprawnień przy aferze gruntowej. Nadużycie miało dotyczyć zorganizowania prowokacji i wręczenia łapówki dwóm biznesmenom, którzy twierdzili, że mogą uzyskać w Ministerstwie Rolnictwa odrolnienie ziemi. Wczoraj sprawa rozgorzała na nowo w związku z postanowieniem 7-osobowego składu Sądu Najwyższego. Postanowienie było odpowiedzią na pytania prawne Sądu Najwyższego w przedmiocie dalszego orzekania, po zastosowaniu prawa łaski przez Prezydenta Andrzeja Dudę w stosunku do Mariusza Kamińskiego.

Wyrok skazujący

Pierwszy wyrok w tej sprawie zapadł 30 marca 2015 r.(sygn. II K 784/10). Mariusz Kamiński został w nim skazany na 3 lata pozbawienia wolności i 10 lat zakazu pełnienia stanowisk publicznych. Sąd stwierdził, że były szef CBA zaplanował i zorganizował prowokację oraz zlecił wprowadzenie w błąd i podżeganie do korupcji.

Wyrok ten został zaskarżony apelacjami obrońców oskarżonych m.in. Mariusza Kamińskiego oraz pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego A. L. i oskarżycielki posiłkowej W. G.

Kolejnym etapem w sprawie było zastosowanie prawa łaski przez Prezydenta Andrzeja Dudę. 16 listopada 2015 r. wydał postanowienie, które stało się precedensowe w związku z ułaskawieniem osoby, która nie została skazana prawomocnym wyrokiem sądu. Wyrok z 30 marca 2015 r. nie był wówczas prawomocny, gdyż zostały złożone do niego apelacje.

Uchylenie wyroku

Sąd Okręgowy w Warszawie, wyrokiem z dnia 30 marca 2016 r., uchylił zaskarżony wyrok i na podstawie art. 17 § 1 pkt 11 k.p.k. umorzył postępowanie, stwierdzając w uzasadnieniu, że:

„Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, sięgając po prawo łaski jeszcze przed ewentualnym prawomocnym skazaniem oskarżonych, przesądził o niemożności kontynuowania postępowania karnego przeciwko oskarżonym objętym prawem łaski”.

Kasację od tego wyroku złożyli pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych. Rozprawa kasacyjna odbyła się 7 lutego 2017 r. Podczas niej Sąd Najwyższy postanowił przedstawić do rozstrzygnięcia składowi siedmiu sędziów Sądu Najwyższego zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości co do wykładni prawa, wyrażone w pytaniach:

  1. Czy przewidziany w zdaniu pierwszym art. 139 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej zakres normowania zwrotu „prawo łaski” obejmuje również normę kompetencyjną do stosowania abolicji indywidualnej? (abolicja indywidualna – zakaz wszczynania lub kontynuowania postępowania karnego przeciwko określonej osobie).
  2. W przypadku negatywnej odpowiedzi na pytanie pierwsze – jakie skutki wywołuje przekroczenie powyższego zakresu normowania dla dalszego toku postępowania karnego?

W postanowieniu z dnia 31.05 2017 r. 7-osobowy skład Sądu Najwyższego stwierdził, że Prezydent nie mógł ułaskawić osoby, która nie została skazana prawomocnym wyrokiem oraz że prawo łaski zastosowane wobec Mariusza Kamińskiego nie wywołuje skutków prawnych.

Politycy i prawnicy o dopuszczalności orzeczenia

Orzeczenie to wzbudza duże kontrowersje. Politycy Prawa i Sprawiedliwości podnoszą zarzut, że Sąd Najwyższy nie jest uprawniony do oceniania prerogatyw Prezydenta RP i nie powinien on wydać orzeczenia w tej sprawie.

Beata Mazurek tak skomentowała orzeczenie SN:

Słowa rzeczniczki Prawa i Sprawiedliwości skomentował w wywiadzie dla wiadomo.co Jerzy Stępień:

“Konstytucję stosuje się bezpośrednio, sprawa dotyczyła ułaskawienia, które zdarzyło się w trakcie postępowania sądowego, i z tego powodu, że prezydent umorzył postępowanie, to sąd II instancji poczuł się związany tym stanowiskiem. I dlatego później zadał to pytanie prawne Sądowi Najwyższemu. TK akurat w tym przypadku nie ma nic do powiedzenia, nie ma kognicji, i to jest mylne stanowisko”.

Do sprawy kompetencji Sądu Najwyższego do wydania takiego wyroku odniósł się również minister w Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha:

“Ta prerogatywa, zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym, nie podlega żadnej kontroli. Nie ulega także wątpliwości na gruncie tego przepisu, że pod pozorem nadzoru judykacyjnego Sąd Najwyższy nie może ingerować w sferę prerogatyw Prezydenta RP”.

Sąd Najwyższy w przedmiotowej sprawie przekazując pytania prawne 7-osobowemu składowi oparł się na art. 59 Ustawy o Sądzie Najwyższym:

“Jeżeli Sąd Najwyższy, rozpoznając kasację lub inny środek odwoławczy, poweźmie poważne wątpliwości co do wykładni prawa, może odroczyć rozpoznanie sprawy i przedstawić zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia składowi siedmiu sędziów tego Sądu”.

Na podstawie art. 193 Konstytucji:

“Każdy sąd może przedstawić Trybunałowi Konstytucyjnemu pytanie prawne co do zgodności aktu normatywnego z Konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi lub ustawą, jeżeli od odpowiedzi na pytanie prawne zależy rozstrzygnięcie sprawy toczącej się przed sądem.”

Wynika z tego, że pytanie prawne sąd może przedstawić zarówno do rozpoznania Sądowi Najwyższemu jak i Trybunałowi Konstytucyjnemu jednak w przypadku SN chodzi o wątpliwości związane z wykładnią prawa, a w przypadku TK ze zgodnością aktu normatywnego z Konstytucją.

Opinie o treści postanowienia

Co do samej treści orzeczenia również pojawiają się sprzeczne opinie. Kancelaria Prezydenta opublikowała listę 13 prawników i publikacji, w których znajduje się wykładnia art. 139 Konstytucji taka jaką zaprezentował Prezydent Andrzej Duda. Wśród tych prawników znaleźli się m.in. Andrzej Murzynowski, Stanisław Waltoś, Bogusław Banaszak czy Lech Gardocki. Ten ostatni jednak zaprzeczył jakoby zgadzał się w tej interpretacji przepisów z Prezydentem.

„Oświadczam, że nigdy nie wypowiadałem się na temat słuszności lub niesłuszności decyzji p.Prezydenta o ułaskawieniu p.Mariusza Kamińskiego. Twierdzenie, że popierałem tę decyzję opiera się więc na nieporozumieniu. To nieporozumienie wynikło prawdopodobnie z tego, że w kolejnych wydaniach mojego podręcznika „Prawo karne”, przy wyjaśnianiu na czym polega ułaskawienie informowałem, powołując się na monografię prof Andrzeja Murzynowskiego, że w literaturze procesu karnego uważa się, że ułaskawienie może polegać także na abolicji indywidualnej”.

– prof. Lech Gardocki

Do sprawy odniósł się sam zainteresowany – Mariusz Kamiński – który wydał oświadczenie:

“W związku z wydaną w dniu dzisiejszym uchwałą Sądu Najwyższego, uważam, że w świetle obowiązujących przepisów prawa, żaden Sąd, w tym Sąd Najwyższy nie ma uprawnień do oceny konstytucyjnych prerogatyw Prezydenta RP. Sąd Najwyższy wydając takie rozstrzygnięcie sam stawia się ponad prawem.”

Opinie na ten temat wyraził również sędzia Trybunału Stanu Piotr Łukasz Andrzejewski, który twierdzi, że:

“Akt łaski prezydenta jest w mocy, ale sąd odwoławczy musi wydać orzeczenie w sprawie apelacji Mariusza Kamińskiego”.

Jak podało Radio Zet kasacja w sprawie Mariusza Kamińskiego może zostać rozpoznana przez Sąd Najwyższy najwcześniej w sierpniu tego roku.