Wybory 2018 – Wrocław: wypowiedzi kandydatów #3

Prezentujemy trzecią już odsłonę raportu wrocławski w ramach naszego projektu #Samorząd2018. Tym razem sprawdziliśmy 13 wypowiedzi kandydatów na najważniejsze stanowisko w stolicy Dolnego Śląska. Kto tym razem miał rację, a czyja wypowiedź nie znalazła odzwierciedlenia w faktach? Zapraszamy serdecznie do lektury! Przypominamy jednocześnie o możliwości zgłaszania własnych propozycji wypowiedzi do sprawdzenia za pośrednictwem mediów społecznościowych lub też naszej strony internetowej.

 

Projekt „Krytyczny umysł – obywatele w walce o prawdę!” jest realizowany ze środków Funduszu Inicjatyw Obywatelskich Narodowego Instytutu Wolności. 

Sprawdzone wypowiedzi

Jarosław Bogusławski

Nowy Jork ma 51 radnych.

Prawda Ukryj uzasadnienie

Jarosław Bogusławski poruszył kwestię liczby radnych w Stanach Zjednoczonych porównując ją do zbyt wysokiej, w jego ocenie, liczby radnych we Wrocławiu, w programie telewizji wRealu24.

Rada Miejska Nowego Jorku (New York City Council) jest organem władzy ustawodawczej na poziomie miasta. Do jej najważniejszych kompetencji należy przyjmowanie budżetu miasta, stanowienie prawa lokalnego, kontrola nad miejskimi instytucjami, takimi jak Policja Miasta Nowy Jork NYPD. Zasiada w niej 51 radnych wybieranych w jednomandatowych okręgach wyborczych rozlokowanych w 5 dzielnicach Nowego Jorku: Manhattanie, Bronxie, Queens, Brooklynie oraz Staten Island.

Zgodnie z powyższym, uznajemy wypowiedź za prawdziwą.

  https://www.sharethefacts.co/share/59cd4f25-2282-4953-9839-a5633ecca9a7

Jarosław Bogusławski

Los Angeles albo San Francisco ma 22 radnych.

Fałsz Ukryj uzasadnienie

Jarosław Bogusławski poruszył kwestię liczby radnych w Stanach Zjednoczonych porównując ją do zbyt wysokiej, w jego ocenie, liczby radnych we Wrocławiu, w programie telewizji wRealu24.

Rada Miejska Los Angeles jest zbliżona w formie i kompetencjach do omówionej powyżej Rady Miejskiej Nowego Jorku. Zasiada w niej jednak 15 radnych wybieranych w 15 jednomandatowych okręgach wyborczych.

W San Francisco funkcję Rady Miejskiej pełni Rada Nadzorcza (San Francisco Board of Supervisors), w której zasiada 11 członków wybieranych w okręgach jednomandatowych. Jej zakres kompetencji z uwagi na specyficzny system polityczny San Francisco jest jednak szerzy. Oprócz pełnienia funkcji Rady Miejskiej, Rada Nadzorcza San Francisco jest też organem władzy ustawodawczej na poziomie hrabstwa San Franscisco, z uwagi na połączenie władzy miejskiej z władzą na poziomie hrabstwa. Jest to jedyny przypadek takiego ukształtowania władzy samorządowej w stanie California.

Ponieważ ani Rada Miejska Los Angeles ani Rada Nadzorcza San Francisco nie liczą 22 członków, uznajemy wypowiedź za fałszywą.

Share The Facts
Jarosław Bogusławski
KWW Jarka Bogusławskiego


Los Angeles albo San Francisco ma 22 radnych.

Katarzyna Obara-Kowalska

Przez 8 lat pracy w radzie miejskiej byłam na około 85 proc. sesji.

 

Prawda Ukryj uzasadnienie

Katarzyna Obara-Kowalska poruszyła kwestię swojej frekwencji na posiedzeniach Rady Miejskiej Wrocławia w wywiadzie udzielonym Gazecie Wrocławskiej.

Katarzyna Obara-Kowalska jako radna zasiada w Radzie Miejskiej Wrocławia już drugą kadencję. Zgodnie z danymi uzyskanymi od Urzędu Miejskiego we Wrocławiu w trybie dostępu do informacji publicznej, jej frekwencja w poszczególnych latach na sesjach Rady prezentuje się następująco:

VI Kadencja:

  • 2010 r. – obecna na 4 z 4 posiedzeń
  • 2011 r. – obecna na 15 z 16 posiedzeń
  • 2012 r. – obecna na 15 z 16 posiedzeń
  • 2013 r. – obecna na 13 z 17 posiedzeń
  • 2014 r. – obecna na 9 z 13 posiedzeń

Łącznie: obecna na 56 z 66 posiedzeń (około 85% frekwencji) VII Kadencja:

  • 2014 r. – obecna na 4 z 5 posiedzeń
  • 2015 r. – obecna na 12 z 14 posiedzeń
  • 2016 r. – obecna na 12 z 15 posiedzeń
  • 2017 r. – obecna na 10 z 15 posiedzeń
  • 2018 r. – obecna na 7 z 10 posiedzeń

Łącznie: obecna na 45 z 59 posiedzeń (około 76% frekwencji)

Łącznie dwie kadencje: obecna na 101 ze 125 posiedzeń (około 81% frekwencji)

Przyjmując margines błędu za dopuszczalny, uznajemy wypowiedź za prawdziwą.

Share The Facts
Katarzyna Obara-Kowalska
KW Bezpartyjny Wrocław


Przez 8 lat pracy w radzie miejskiej byłam na około 85 proc. sesji.

Jerzy Michalak

W ciągu 5 ostatnich lat zwiększyliśmy na Dolnym Śląsku liczbę podróżujących pociągami, głównie w aglomeracji wrocławskiej, o 75%

Nieweryfikowalne Ukryj uzasadnienie

Jerzy Michalak poruszył kwestię wzrostu liczby pasażerów podróżujących pociągami w audycji Radia Rodzina.

Samorząd Województwa Dolnośląskiego jest organizatorem kolejowych przewozów regionalnych na Dolnym Śląsku. Ze swojego budżetu dofinansowuje połączenia obsługiwane przez dwie spółki – Przewozy Regionalne sp. z o.o. (POLREGIO) i Koleje Dolnośląskie S.A. Samorząd Województwa Dolnośląskiego jest udziałowcem obu spółek. O ile jednak w przypadku Kolei Dolnośląskich, Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego jest jej całkowitym (100%) udziałowcem, to w przypadku POLREGIO większościowym akcjonariuszem spółki jest Agencja Rozwoju Przemysłu S.A. (50% i jeden udział). Województwo Dolnośląskie ma w niej 7,3% udziałów. Jerzy Michalak wypowiada się z pozycji pełnionej przez niego funkcji Członka Zarządu Województwa Dolnośląskiego, więc odnosi się do łącznych danych dwóch spółek kolejowych, w których udziały ma województwo dolnośląskie. Z tego też względu w trybie dostępu do informacji publicznej zwróciliśmy do Kolei Dolnośląskich i POLREGIO z wnioskiem o udzielenie szczegółowych informacji, które pozwoliłyby nam na weryfikację tych danych.

W przypadku Kolei Dolnośląskich zapytaliśmy o łączną liczba pasażerów przewiezionych w pociągach Kolei Dolnośląskich w latach: 2012, 2013, 2014, 2015, 2016, 2017.

W przypadku POLREGIO zapytaliśmy o  łączną liczbę pasażerów przewiezionych w pociągach POLREGIO na obszarze województwa dolnośląskiego w latach: 2012, 2013, 2014, 2015, 2016, 2017

Dane otrzymane od Kolei Dolnośląskich prezentujemy w poniższej tabeli:

W odpowiedzi POLREGIO na wniosek o udzielenie informacji publicznej zostaliśmy wezwani do „uzupełnienia braków formalnych tego wniosku, poprzez przekazanie wniosku podpisanego własnoręcznie lub opatrzenie wniosku złożonego w postaci elektronicznej bezpiecznym podpisem elektronicznym”. Dodano, że „nieusunięcie wskazanych braków w terminie 7 dni spowoduje pozostawienie wniosku bez rozpoznania”.

W naszej ocenie, jest to działanie niezgodne z prawemUstawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznenie nakłada na wnioskodawcę obowiązku podpisywania wniosku bezpiecznym podpisem elektronicznym lub własnoręcznie. Może on zostać złożony anonimowo, co potwierdza też linia orzecznictwa sądów w tej kwestii. Na przykład, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w sprawie II SAB/Bk 38/16 w uzasadnieniu wyroku stwierdził, że

anonimowość wniosku o udostępnienie informacji publicznej nie stanowi przeszkody wykluczającej załatwienie tego wniosku. (…) U.d.i.p (Ustawa o dostępie do informacji publicznej – przyp. Demagog) nie wprowadza żadnych wymogów formalnych wniosku o udostępnienie informacji publicznej, poza złożeniem go w formie pisemnej, za którą uważa się także złożenie wniosku drogą poczty elektronicznej przez podmiot, który nie musi być w pełni zidentyfikowany. Jedynym zatem wymogiem formalnym wniosku jest jasne sformułowanie żądania udostępnienia informacji publicznej.

W związku z brakiem danych dotyczących liczby pasażerów w pociągach POLREGIO na obszarze województwa dolnośląskiego w latach 2012 – 2017, uznajemy wypowiedź za nieweryfikowalną.

Share The Facts
Jerzy Michalak
KWW Bezpartyjni Ruch Obywatelski Jerzego Michalaka


W ciągu 5 ostatnich lat zwiększyliśmy na Dolnym Śląsku liczbę podróżujących pociągami, głównie w aglomeracji wrocławskiej, o 75%

Jerzy Michalak

Zwiększyliśmy w ciągu tych 5 lat liczbę kursów w aglomeracji o 100.

Nieweryfikowalne Ukryj uzasadnienie

Jerzy Michalak poruszył kwestię liczby kursów pociągów w obrębie aglomeracji wrocławskiej w audycji Radia Rodzina.

Odnosząc się do tej kwestii, w przypadku Kolei Dolnośląskich zapytaliśmy o łączną liczbę kursów pociągów Kolei Dolnośląskich w obrębie aglomeracji Wrocławia w latach: 2012, 2013, 2014, 2015, 2016, 2017. Analogiczne pytanie zadaliśmy POLREGIO. Otrzymane dane łączne w przypadku Kolei Dolnośląskich podzieliliśmy na 365, aby uśrednić liczbę kursów, jakie dziennie odbywają pociągi tej spółki w obrębie aglomeracji Wrocławia.

Choć dane tam zamieszczone zdają się potwierdzać tezę Jerzego Michalaka (przewyższając ją nawet o 20 kursów),  wobec braku niezbędnych do ostatecznej oceny danych z POLREGIO, uznajemy wypowiedź za nieweryfikowalną.

Share The Facts
Jerzy Michalak
KWW Bezpartyjni Ruch Obywatelski Jerzego Michalaka


Zwiększyliśmy w ciągu tych 5 lat liczbę kursów w aglomeracji o 100.

Jerzy Michalak

Ostatnia liczba: 65 tysięcy ludzi codziennie przywozimy i odwozimy z Wrocławia.

Nieweryfikowalne Ukryj uzasadnienie

Jerzy Michalak poruszył kwestię liczby pasażerów dowożonych i odwożonych codziennie pociągami do Wrocławia w audycji Radia Rodzina.

Odnosząc się do tej kwestii, w przypadku Kolei Dolnośląskich zapytaliśmy o najnowsze dane dotyczące średniej liczby pasażerów dziennie przyjeżdżających do Wrocławia i wyjeżdżających z Wrocławia pociągami Kolei Dolnośląskich. Analogiczną treść pytania wysłaliśmy do POLREGIO.

W odpowiedzi udzielonej nam przez Koleje Dolnośląskie czytamy, że:

„nie ma tu niestety szczegółowych danych. Szacunkowo obecnie ok. śr 24 tyś / dzień. (ok 27 000 w dni robocze)”.

Są to dane szacunkowe, znacząco poniżej poziomu przytaczanego przez Jerzego Michalaka, jednak nie obejmują jednak one pociągów POLREGIO. W związku z tym, uznajemy wypowiedź za nieweryfikowalną.

Share The Facts
Jerzy Michalak
KWW Bezpartyjni Ruch Obywatelski Jerzego Michalaka


Ostatnia liczba: 65 tysięcy ludzi codziennie przywozimy i odwozimy z Wrocławia.

Mirosława Stachowiak-Różecka

4 mln złotych w każdym roku (przeznacza się – przyp. Demagog) na odpompowywanie wody z podziemnego parkingu w Narodowym Forum Muzyki.

Manipulacja Ukryj uzasadnienie

Mirosława Stachowiak-Różecka w Rozmowie Faktów TVP Wrocław poruszyła kwestię usterek w Narodowym Forum Muzyki

Gmach NFM został wzniesiony wg projektu Autorskiej Pracowni Architektury Kuryłowicz & Associates, wyłonionego w międzynarodowym konkursie architektonicznym. Powierzchnia użytkowa głównego budynku wynosi 35,3 tys. m² (powierzchnia całkowita: 48,5 tys. m²), przy kubaturze 257 tys. m³ (6 kondygnacji naziemnych i 3 podziemne). Oprócz czterech sal koncertowych w gmachu znajdują się: studio nagrań, pomieszczenia konferencyjno-biurowe, przestrzeń wystawiennicza, punkty gastronomiczne, sklep muzyczny NFM Shop. Przy obiekcie usytuowano trzypoziomowy parking na ok. 700 pojazdów.

Umowa na budowę NFM pomiędzy Gminą Wrocław a zwycięskim w przetargu konsorcjum, którego liderem był Mostostal Warszawa SA zawarta została 22 grudnia 2009 roku. 5 października 2012 roku Zarząd Mostostalu podjął decyzję o odstąpieniu od umowy pozostawiając budowę NFM w stanie surowym. Dokończenie znacząco już opóźnionej inwestycji powierzono Konsorcjum PB Inter-System i Elektromontaż Rzeszów.

Po zakończeniu budowy NFM okazało się, że niezbędne jest objęcie ochroną gwarancyjną niektórych usterek, które były spowodowane, w ocenie Inwestora, niedokończeniem oraz porzuceniem nienależycie zabezpieczonej budowy przez pierwszego wykonawcę w terminie pozostawiającym niezabezpieczoną budowę na okres jesienno-zimowy. W odpowiedzi na zapytanie radnego Marcina Krzyżanowskiego czytamy, że usterki te dotyczą zwłaszcza:

  • przesiąków ze ścian szczelinowych,
  • przesiąków w płycie fundamentowej,
  • nieszczelności systemu wentylacji, w tym uszkodzenia wymienników ciepła,
  • uszkodzenia sieci kanalizacji podposadzkowej,
  • problemów z funkcjonowaniem przepompowni ścieków,
  • nieszczelnego systemu kanalizacji deszczowej.

Bieżący monitoring hydrogeologiczny oraz geodezyjny obiektu, jak również usuwanie powyższych usterek, realizuje w dalszym ciągu firma PB Inter System S.A. Koszt miesięczny  tych działań wynosi około 360 tys. złotych miesięcznie, przy czym jest to kwota ryczałtowa, co oznacza, że skala i ilość koniecznych napraw stanowi ryzyko Wykonawcy. W ujęciu rocznym jest to więc kwota 4 mln 320 tys. zł.

Ponieważ jednak zakres działań objętych umową zawartą z firmą Inter System S.A. jest znacząco szerszy wobec tego, co twierdzi Mirosława Stachowiak-Różecka, uznajemy wypowiedź za manipulację.

Share The Facts
Mirosława Stachowiak-Różecka
KW Prawo i Sprawiedliwość


4 mln złotych w każdym roku (przeznacza się – przyp. Demagog) na odpompowywanie wody z podziemnego parkingu w Narodowym Forum Muzyki.

Mirosława Stachowiak-Różecka

Największym problem są kopciuchy – piece, to one stanowią we Wrocławiu źródło smogu, mniej więcej szacowane przez ekspertów na 60%.

 

Prawda Ukryj uzasadnienie

Mirosława Stachowiak-Różecka w Rozmowie Faktów TVP Wrocław poruszyła kwestię źródeł smogu we Wrocławiu.

Informacje na temat zanieczyszczeń powietrza w Polsce podsumowuje Informacja o wynikach kontroli Najwyższej Izby Kontroli „Ochrona powietrza przed zanieczyszczeniami” z 27 sierpnia 2018 r.

Kontrola ochrony powietrza została przeprowadzona z inicjatywy własnej NIK; miała ona m.in. na celu ocenę stanu realizacji wniosków sformułowanych w wyniku wcześniejszych kontroli. Badaniem objęto działania podmiotów publicznych mające na celu ograniczenie emisji substancji stanowiących największy problem dla jakości powietrza w Polsce, tj. pyłów zawieszonych (PM10 i PM2,5), B(a)P oraz NO2. Z uwagi na dominujący wpływ emisji z sektora komunalno-bytowego i transportu, działania kontrolne nie były bezpośrednio prowadzone w zakładach przemysłowych, których funkcjonowanie podlega odrębnym regulacjom prawnym.

Przyjmując, że dominującą rolę w kwestii tworzenia smogu odgrywają pyły zawieszone PM2,5 i PM10, sprawdziliśmy jakie jest źródło ich pochodzenia w danych NIK dotyczących aglomeracji wrocławskiej.

W przypadku pyłu PM2,5, 59,4% emisji pochodziło z tzw. Lokalnych źródeł powierzchniowych, a 36% z emisji napływowej.

Jednak w przypadku pyłu PM10, już 51,6% emisji pochodziło z lokalnych źródeł powierzchniowych, 34% z emisji napływowej, a 13,8% z lokalnych źródeł komunikacyjnych.

Zgodnie z definicją NIK, źródła powierzchniowe to źródła powodujące tzw. niską emisję – zwarta zabudowa mieszkaniowa (jedno i wielorodzinna) z indywidualnymi źródłami ciepła, małe zakłady rzemieślnicze bądź usługowe oraz obiekty użyteczności publicznej wraz z drogami lokalnymi [źródła emisji z sektora komunalno-bytowego]. W dominującym stopniu źródłem niskiej emisji są kotły o bardzo niskich standardach norm emisji pyłów, tzw. “Kopciuchy”.

Według nieco starszego od NIK raportu Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, w 2016 roku emisja powierzchniowa odpowiadała  za emisję pyłu PM2,5 we Wrocławiu aż w 81%, a za emisję pyłu PM10 w 59%.

Biorąc pod uwagę kontekst, a także estymacyjną specyfikę wypowiedzi Mirosławy Stachowiak-Różeckiej, uznajemy ją za prawdziwą.

Share The Facts
Mirosława Stachowiak-Różecka
KW Prawo i Sprawiedliwość


Największym problem są kopciuchy – piece, to one stanowią we Wrocławiu źródło smogu, mniej więcej szacowane przez ekspertów na 60%.

 

Jacek Sutryk

Co roku oddajemy tysiąc miejsc przedszkolnych publicznych i tysiąc niepublicznych.

Fałsz Ukryj uzasadnienie

Jacek Sutryk w audycji Radia Rodzina poruszył kwestię liczby miejsc w przedszkolach, jakie corocznie oddaje się we Wrocławiu.

Zgodnie z danymi uzyskanymi w trybie dostępu do informacji publicznej od Urzędu Miejskiego we Wrocławiu, w latach 2014-2018, a więc aktualnej kadencji samorządowej, liczba miejsc przedszkolnych w nowo otwieranych przedszkolach prowadzonych przez Miasto Wrocław wynosiła:

  • 2014 r. – 150
  • 2015 r. – 300
  • 2016 r. – 450
  • 2017 r. – 850
  • 2018 r. – 0

Ponadto, liczba nowych miejsc przedszkolnych w przedszkolach publicznych i niepublicznych prowadzonych przez osoby fizyczne i prawne inne niż jst (jednostka samorządu terytorialnego – przyp. Demagog) we Wrocławiu w latach 2014-2018 wynosiła odpowiednio:

  • 2014 r. – 495
  • 2015 r. – 1127
  • 2016 r. – 574
  • 2017 r. – 329
  • 2018 r. – 1169

W swojej wypowiedzi, Jacek Sutryk sugeruje, że coroczna, łączna liczba nowych miejsc oddawanych we wrocławskich przedszkolach wynosi około 2 tysiące miejsc. Podliczając powyższe dane otrzymujemy łączną liczbę nowych miejsc we wrocławskich przedszkolach odpowiednio:

  • 2014 r. – 645
  • 2015 r. – 1427
  • 2016 r. – 1024
  • 2017 r. – 1179
  • 2018 r. – 1169

W żadnym z omawianych lat, Wrocław nie zbliżył się nawet do poziomu łącznej liczby dwóch tysięcy nowych miejsc przedszkolnych. W związku z tym, uznajemy wypowiedź za fałszywą.

  https://www.sharethefacts.co/share/2d09e41e-aedb-4060-8258-49f9f9a11fbc

Jacek Sutryk

Osób niepełnosprawnych jest dzisiaj we Wrocławiu ponad 43 tysiące, gdybyśmy się chcieli kierować kryterium orzeczeń wydawanych przez zespoły orzekania o niepełnosprawności

Nieweryfikowalne Ukryj uzasadnienie

Jacek Sutryk w audycji Radia Rodzina poruszył kwestię liczby niepełnosprawnych, którzy zamieszkują obecnie Wrocław.

We wniosku o udostępnienie informacji publicznej skierowanym do Urzędu Miejskiego we Wrocławiu poprosiliśmy o udzielenie informacji nt. dokładnej liczby wydanych orzeczeń o niepełnosprawności i orzeczeń o stopniu niepełnosprawności (z wyszczególnieniem liczby orzeczeń o poszczególnych stopniach niepełnosprawności) przez Powiatowy Zespół ds. Orzekania o Niepełnosprawności we Wrocławiu stanem na 13.09.2018 r.

W odpowiedzi uzyskaliśmy informację, że dane te są dostępne w Sprawozdaniach Powiatowego Zespołu ds. Orzekania  o Niepełnosprawności, które z kolei znajdują się w Sprawozdaniach Prezydenta Wrocławia z realizacji zadań.

Dane tam zawarte odnoszą się jednak do liczby  orzeczeń wydanych w danym roku kalendarzowym. Na przykład, w roku  2017 wydano:

  •  5203 orzeczenia dla osób po 16 roku życia z określeniem stopnia niepełnosprawności, z czego 2430 w stopniu lekkim, 1761 w stopniu umiarkowanym i 1012 w stopniu znacznym,
  • 905 orzeczeń dla osób przed 16 rokiem życia o zaliczeniu do osób niepełnosprawnych.

Tak ujęte dane nie pozwalają na jednoznaczną ocenę ile osób z wydanym orzeczeniem o niepełnosprawności przebywa łącznie we Wrocławiu. Sprawę komplikuje dodatkowo fakt, iż orzeczenia o niepełnosprawności wydaje się na czas określony lub na stałe.

Według szacunków Głównego Urzędu Statystycznego bazujących na wynikach Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań, w 2011 roku Wrocław zamieszkiwało niecałe 78 tys. osób niepełnosprawnych. Są to jednak dane obarczone trudnym do oszacowania marginesem błędu wynikającym z metodologii badania, oraz zbyt stare biorąc pod uwagę kontekst wypowiedzi Jacka Sutryka. Nie są one więc brane pod uwagę przy ocenie wypowiedzi, przytaczamy je wyłącznie w celach poznawczych.

W związku z powyższym, uznajemy wypowiedź za nieweryfikowalną.

Share The Facts
Jacek Sutryk
Platforma.Nowoczesna Koalicja Obywatelska


Osób niepełnosprawnych jest dzisiaj we Wrocławiu ponad 43 tysiące, gdybyśmy się chcieli kierować kryterium orzeczeń wydawanych przez zespoły orzekania o niepełnosprawności

Jacek Sutryk

We Wrocławiu mamy ok. 37 tys. mieszkań komunalnych.

Prawda Ukryj uzasadnienie

Jacek Sutryk w wywiadzie udzielonym Onetowi poruszył kwestię liczby mieszkań komunalnych we Wrocławiu.

Zgodnie z danymi uzyskanymi w trybie dostępu do informacji publicznej od Urzędu Miejskiego we Wrocławiu, stanem na 13 września 2018 r., liczba gminny lokali mieszkalnych we Wrocławiu wynosiła ogółem 35 119, w tym: 22 538 lokali w zasobie zarządzanym przez Zarząd Zasobu Komunalnego, a także 12 581 lokali w zasobie zarządzanym przez Wrocławskie Mieszkania Sp. z o.o. Przyjmując za dopuszczalny margines błędu, uznajemy wypowiedź za prawdziwą.

Share The Facts
Jacek Sutryk
Platforma.Nowoczesna Koalicja Obywatelska


We Wrocławiu mamy ok. 37 tys. mieszkań komunalnych.

Małgorzata Tracz

Wrocław jest miastem, które ma nieco ponad 12 proc. terenów zielonych, z czego prawie osiem proc. to są lasy dookoła Wrocławia, więc bardzo mocno brakuje nam zieleni. Katowice, czy Zielona Góra mają ponad 40 proc. zieleni w mieście

Prawda Ukryj uzasadnienie

Małgorzata Tracz poruszyła kwestię zieleni we Wrocławiu w wywiadzie udzielonym portalowi Onet.

W kwestii procentowego udziału terenów zielonych i lasów w powierzchni Wrocławia, dane GUS, NIK, Urzędu Miasta i portalu BIQdata są częściowo ze sobą niezgodne. Porównując je, można uznać, że tereny zielone rzeczywiście zajmują około 12% Wrocławia. Informację o prawie 8-procentowym udziale lasów w powierzchni Wrocławia potwierdza informator Urzędu Miasta. Natomiast Katowice i Zielona Góra, zgodnie z danymi BIQdata, NIK i miejskiego urzędu, rzeczywiście są pokryte terenami zielonymi w ponad 40%. Podobnie jak we Wrocławiu, w dużej mierze są to lasy. Wypowiedź uznajemy za prawdziwą.

Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, tereny zieleni to:

tereny (…) pokryte roślinnością (…), pełniące funkcje estetyczne, rekreacyjne, zdrowotne lub osłonowe, a w szczególności parki, zieleńce, promenady, bulwary, ogrody botaniczne, zoologiczne, jordanowskie i zabytkowe oraz cmentarze, a także zieleń towarzyszącą ulicom, placom, zabytkowym fortyfikacjom, budynkom, składowiskom, lotniskom oraz obiektom kolejowym i przemysłowym.

Użyte przez M. Tracz pojęcie „tereny zielone” jest szersze. Obejmuje ono także nie wymienione w ustawie lasy.

Według rankingu najbardziej zielonych miast Polski, opracowanym w 2015 roku przez przez portale MojaPolis i BIQdata, 12% powierzchni Wrocławia to tereny zielone, z czego 7% stanowią lasy, a 4% tereny zieleni. Ranking ten opiera się na danych GUS.

Według najnowszych danych GUS (2017) parki, zieleńce i tereny zieleni osiedlowej stanowią ogółem 6,6% powierzchni Wrocławia (1935,6 ha). To właśnie GUS określa jako tereny zieleni. Dodając do tego powierzchnię zieleni ulicznej, cmentarzy i lasy gminnych (1644,89 ha), można stwierdzić, że obecnie tereny zielone wciąż stanowią przynajmniej 12,2% powierzchni Wrocławia. Same lasy gminne to według GUS 3,2% Wrocławia.

Z kolei według raportu NIK z 2018 roku o zarządzaniu zielenią w miastach, zieleń urządzona (a więc parki, zieleńce, zieleń uliczna, tereny zieleni osiedlowej oraz cmentarze) zajmuje 6% powierzchni Wrocławia, a lasy – 5%. Łącznie, według NIK, tereny zielone stanowią 11% powierzchni Wrocławia.

Natomiast informator „Środowisko Wrocławia” na lata 2014-2016 podaje, że w granicach miasta udział lasów wynosi 7,6% (2220 ha). Z kolei „tereny zielone” to według informatora 4,6% powierzchni Wrocławia. Łącznie Wrocław jest pokryty w 12,4% zielenią.

Ciekawy jest również wynik pomiarów zleconych przez Urząd Miasta w 2016 roku. Wykonano je na podstawie zdjęć satelitarnych w podczerwieni. Wynika z nich, że wszystkie drzewa, krzewy, rośliny zielone i uprawne zajmują 51,53% Wrocławia.

W kwestii zieloności Katowic, ranking BIQdata podawał, że 46% tego miasta to tereny zielone, z czego 39% stanowią lasy. Podobnie według raportu NIK, lasy zajmują 43% powierzchni Katowic, a 5% – zieleń urządzona. Według BIQdata Zielona Góra jest pokryta zielenią również w 46%, z czego 43% stanowią lasy. Według danych zawartych na stronie Urzędu Miejskiego w Zielonej Górze, same lasy stanowią 46% powierzchni miasta. Ogólnie można więc stwierdzić, że tereny zielone rzeczywiście zajmują ponad 40% powierzchni Katowic i Zielonej Góry.

Share The Facts
Małgorzata Tracz
KW Partia Zieloni


Wrocław jest miastem, które ma nieco ponad 12 proc. terenów zielonych, z czego prawie osiem proc. to są lasy dookoła Wrocławia, więc bardzo mocno brakuje nam zieleni. Katowice, czy Zielona Góra mają ponad 40 proc. zieleni w mieście

Małgorzata Tracz

Wrocław zdecydowanie mniej wydaje na walkę ze smogiem niż np. Kraków, a problem mamy obecnie porównywalny.

Manipulacja Ukryj uzasadnienie

Małgorzata Tracz poruszyła kwestię walki ze smogiem we Wrocławiu w wywiadzie udzielonym portalowi Onet.

Kraków na walkę ze smogiem wydaje ponad 50 mln zł więcej niż Wrocław. Jednocześnie zanieczyszczenie powietrza w Krakowie jest zauważalnie większe niż we Wrocławiu. Dlatego wypowiedź M. Tracz uznajemy za manipulację.

Problem smogu w aglomeracji wrocławskiej i krakowskiej poruszają raporty Wojewódzkich Inspektoratów Ochrony Środowiska o jakości powietrza (1, 2). Publikacje WIOŚ jako główną przyczynę zanieczyszczenia podają emisję związaną z indywidualnym ogrzewaniem budynków, czyli tzw. „niską emisję”. Dlatego głównym środkiem walki ze smogiem dla Wrocławia i Krakowa są miejscowe programy likwidacji lub ograniczenia niskiej emisji. Programy te oferują mieszkańcom zwrot kosztów wymiany systemów ogrzewania.

W budżecie na 2018 rok Wrocław przewidział 11 mln zł na wydatki w ramach „Programu likwidacji niskiej emisji”. Z kolei Kraków, na ten sam rok, na „Program ograniczania niskiej emisji”, przeznaczył 65 387 716 zł. Oznacza to, że Kraków na walkę ze smogiem wydaje od Wrocławia co najmniej 54 mln zł więcej.

Głównymi wskaźnikami zanieczyszczenia powietrza jest średnioroczne stężenie pyłów zawieszonych (PM) w powietrzu. Stężenie podawane jest w mikrogramach na metr sześcienny (µg/m3). Pyły dzieli się według ich maksymalnej średnicy. PM 10 składa się z cząstek o średnicy mniejszej niż 10 mikrometrów. PM 2,5 składa się z cząstek o średnicy mniejszej niż 2,5 mikrometra.

W oparciu o te wskaźniki, można stwierdzić, że problem smogu w Krakowie jest zauważalnie większy niż we Wrocławiu. Zgodnie z informacjami zawartymi w bazie danych WHO, w 2016 roku średnioroczne stężenie PM10 w Krakowie wynosiło 42 µg/m3, a we Wrocławiu 32 µg/m3. Wśród zawartych w bazie polskich miast, największe stężenie odnotowano w Opocznie (56 µg/m3). W rankingu największych stężeń PM10 w polskich miastach, Kraków osiągnął miejsce 16., a Wrocław 88.

Według danych z tej samej bazy, w 2016 roku średnioroczne stężenie PM2,5 w Krakowie wynosiło 31 µg/m3, a we Wrocławiu 25 µg/m3. Wśród polskich miast, największe stężenie odnotowano w Bielsku Białej (34 µg/m3). Kraków znalazł się pod tym względem na 5. miejscu, a Wrocław na 25.

W ocenie jakości powietrza w 2017 roku, dokonanej przez małopolski WIOŚ, średnioroczne roczne stężenia zarówno PM10 jak i PM2,5 w aglomeracji krakowskiej przewyższają dopuszczalny poziom. Oznacza to, że roczne stężenie PM10 przekroczyło 40 µg/m3, a PM2,5 –  25 µg/m3.

Według podobnej oceny dolnośląskiego WIOŚ, w aglomeracji wrocławskiej roczne stężenie PM10 nie przekroczyło dopuszczalnego poziomu 40 µg/m3, choć było większe niż 50 µg/m3 przez ponad 35 dni w roku. Podobnie roczne stężenie PM2,5 we Wrocławiu nie przekroczyło 25 µg/m3, jednak było wyższe niż  20 µg/m3.

Share The Facts
Małgorzata Tracz
KW Partia Zieloni


Wrocław zdecydowanie mniej wydaje na walkę ze smogiem niż np. Kraków, a problem mamy obecnie porównywalny.

Tylko sprawdzone informacje!

Wesprzyj rzetelność, niezależność, obiektywizm.

Wspieram co miesiąc >