Antoni Macierewicz na sejmowej komisji obrony

Szef MON Antoni Macierewicz podczas posiedzenia sejmowej komisji obrony wyjaśniał jej członkom powody powołania podkomisji do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej. Stwierdził przy tym, że nigdy nie wskazywał powodu z którego prezydencki Tu-154 miałby rozpaść się w powietrzu. Sprawdzamy.

Sprawdzone wypowiedzi

Antoni Macierewicz

Nigdy nie powiedziałem, i nie mam zamiaru przed wynikiem badań [podkomisji] wskazywać powodu, który doprowadził do tego, że samolot rozpadł się w powietrzu.

Fałsz Ukryj uzasadnienie

Antoni Macierewicz od katastrofy smoleńskiej, która miała miejsce 10.04.2010 r. wskazywał już na różne jej przyczyny. Przykładowo, podczas swojej wizyty w Stanach Zjednoczonych jeszcze w tym samym roku mówił na spotkaniu z Polonią, że bezpośrednim powodem było działanie wieży kontrolnej. W roku następnym, w trakcie obrad Zespołu Parlamentarnego poświęconemu wyjaśnieniu tej tragedii polityk (stojący na jego czele) zwrócił uwagę na dwa wstrząsy maszyną w powietrzu bez wskazania ich źródła. Następnie, za ekspertami Zespołu obecny szef MON w 2012 r. stwierdził, że wewnątrz samolotu nastąpił wybuch zainicjowany użyciem materiałów wybuchowych lub eksplozją paliwa lotniczego, z dominującym przekonaniem o zaistnieniu pierwszego wariantu, co znalazło odzwierciedlenie w przygotowanym przez nich raporcie. Możemy w nim przeczytać, że:

“Ostatecznie o katastrofie nie przesądzili kontrolerzy lotu, lecz – najprawdopodobniej – eksplozja, która zniszczyła samolot jeszcze w powietrzu”.

W późniejszym okresie potwierdzał tę wersję, mówiąc:

“Nie ma wątpliwości, że mieliśmy do czynienia ze zbrodnią. Ci ludzie zginęli dlatego, że samolot wybuchł w powietrzu. Uważam, że mieliśmy do czynienia nad Smoleńskiem z eksplozją samolotu na skutek zaniechań lub działań mających charakter tych, które nazywane bywają „działaniem osób trzecich”.

W związku z tym wypowiedź kwalifikujemy jako fałszywą. Antoni Macierewicz wskazywał na wybuch, a nawet ich serię w powietrzu jako przyczynę katastrofy, biorąc pod uwagę możliwość użycia ładunków wybuchowych lub eksplozji paliwa lotniczego. Co warte odnotowania, jest to sprzeczne z ustaleniami Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, która zajmowała się tą sprawą, pod przewodnictwem szefa MSWiA Jerzego Millera.