Antoni Macierewicz na sejmowej komisji obrony

18.03.2016

Wypowiedź

Fałsz

Uzasadnienie

Antoni Macierewicz od katastrofy smoleńskiej, która miała miejsce 10.04.2010 r. wskazywał już na różne jej przyczyny. Przykładowo, podczas swojej wizyty w Stanach Zjednoczonych jeszcze w tym samym roku mówił na spotkaniu z Polonią, że bezpośrednim powodem było działanie wieży kontrolnej. W roku następnym, w trakcie obrad Zespołu Parlamentarnego poświęconemu wyjaśnieniu tej tragedii polityk (stojący na jego czele) zwrócił uwagę na dwa wstrząsy maszyną w powietrzu bez wskazania ich źródła. Następnie, za ekspertami Zespołu obecny szef MON w 2012 r. stwierdził, że wewnątrz samolotu nastąpił wybuch zainicjowany użyciem materiałów wybuchowych lub eksplozją paliwa lotniczego, z dominującym przekonaniem o zaistnieniu pierwszego wariantu, co znalazło odzwierciedlenie w przygotowanym przez nich raporcie. Możemy w nim przeczytać, że:

Ostatecznie o katastrofie nie przesądzili kontrolerzy lotu, lecz – najprawdopodobniej – eksplozja, która zniszczyła samolot jeszcze w powietrzu.

W późniejszym okresie potwierdzał tę wersję, mówiąc:

Nie ma wątpliwości, że mieliśmy do czynienia ze zbrodnią. Ci ludzie zginęli dlatego, że samolot wybuchł w powietrzu. Uważam, że mieliśmy do czynienia nad Smoleńskiem z eksplozją samolotu na skutek zaniechań lub działań mających charakter tych, które nazywane bywają „działaniem osób trzecich.

W związku z tym wypowiedź kwalifikujemy jako fałszywą. Antoni Macierewicz wskazywał na wybuch, a nawet ich serię w powietrzu jako przyczynę katastrofy, biorąc pod uwagę możliwość użycia ładunków wybuchowych lub eksplozji paliwa lotniczego. Co warte odnotowania, jest to sprzeczne z ustaleniami Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, która zajmowała się tą sprawą, pod przewodnictwem szefa MSWiA Jerzego Millera.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

POMÓŻ NAM DZIAŁAĆ!

Co­dzien­nie spraw­dza­my praw­do­mów­ność po­li­ty­ków. Walczymy z dez­in­for­ma­cją, fake new­sa­mi i ma­ni­pu­la­cją w prze­strze­ni pu­blicz­nej.

Żeby za­cho­wać nie­za­leż­ność, po­trze­bu­je­my Two­jego wsparcia.