Bartosz Arłukowicz o in vitro

Minister zdrowia był gościem audycji Z kraju i ze świata w Programie Pierwszym Polskiego Radia. Rozmowa dotyczyła prac nad ustawą o leczeniu niepłodności. Bartosz Arłukowicz przekonywał, że większość krajów Unii Europejskiej przyjęła już stosowne ustawy i najwyższy czas, by Polska dołączyła do grona tych państw. Powoływał się także na Program Ministerstwa Zdrowia „Leczenie Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego na lata 2013-2016.

My sprawdziliśmy fakty! Zapraszamy do analizy #factcheck

Sprawdzone wypowiedzi

Bartosz Arłukowicz

W Polsce nie jest dopuszczalne prawnie (…) handel internetowy lekami na receptę.

Prawda Ukryj uzasadnienie

W świetle polskiego prawodawstwa, przez internet nie można sprzedawać leków, na które jest wymagana recepta lekarska. Reguluje tę kwestię ustawa – Prawo farmaceutyczne (Dz.U. 2001 Nr 126 poz. 1381 z późn. zm.).

Art. 68 ust. 3 wskazanej ustawy dopuszcza prowadzenie przez apteki ogólnodostępne i punkty apteczne jedynie wysyłkowej sprzedaży produktów leczniczych wydawanych bez przepisu lekarza.

1.jpg

W art. 2 pkt 37aa) ustawodawca za sprzedaż wysyłkową przyjmuje natomiast umowę sprzedaży produktów leczniczych zawieraną z pacjentem bez jednoczesnej obecności obu stron, przy wykorzystywaniu środków porozumiewania się na odległość, w szczególności drukowanego lub elektronicznego formularza zamówienia niezaadresowanego lub zaadresowanego, listu seryjnego w postaci drukowanej lub elektronicznej, reklamy prasowej z wydrukowanym formularzem zamówienia, reklamy w postaci elektronicznej, katalogu, telefonu, telefaksu, radia, telewizji, automatycznego urządzenia wywołującego, wizjofonu, wideotekstu, poczty elektronicznej lub innych środków komunikacji elektronicznej w rozumieniu ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

2.jpg

W związku z tym zakup leku za pośrednictwem internetu, jako środka porozumiewania się na odległość, poczytywany jest za sprzedaż wysyłkową, a ta, jak wynika z wyżej wymienionego przepisu, może dotyczyć wyłącznie leków bez recepty.

W niektórych aptekach internetowych istnieje jednak możliwość zamówienia leków na receptę. Przykładowo, serwis doz.pl oferuje taką usługę, przy czym wymaga od swoich klientów osobistego odebrania leku na receptę w aptece stacjonarnej, po okazaniu recepty. Tego rodzaju działalność nie jest traktowana jako sprzedaż wysyłkowa, gdyż realizacja recepty odbywa się co do zasady w aptece, w obecności obu stron zawieranej transakcji.

Zgodnie z art. 124 ustawy Prawo farmaceutyczne za wprowadzenie do obrotu lub przechowywanie w celu wprowadzenia do obrotu produktu leczniczego, bez posiadania pozwolenia na dopuszczenie do obrotu grozi karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

3.jpg

Bartosz Arłukowicz

Nie mamy prawa ścigać firm funkcjonujących w innym państwie.

Prawda Ukryj uzasadnienie

Nie istnieją zapisy, które pozwalałyby na ściganie firm, które funkcjonują w innych krajach. W Unii Europejskiej obowiązuje zasada wzajemnego uznania, od której są wyjątki, jednak dopuszczają one jedynie zaostrzenie zasad dopuszczenia pewnych produktów na rynek.

Zgodnie z unijną zasadą wzajemnego uznania, sprzedaż produktu dopuszczonego do sprzedaży w jednym z państw członkowskich nie może być zabroniona w innym państwie, nawet jeśli prawodawstwo obu krajów różni się w tych dziedzinach.

Jednak ze względu na interes ogólny, ochrona zdrowia, czyli w kwestii produktów leczniczych, wraz z ochroną konsumentów i środowiska naturalnego, to wyjątek od tej zasady. W tym przypadku państwo członkowskie ma prawo zaostrzyć zasady dotyczące dopuszczenia na swój rynek pewnych produktów.

W wyroku Trybunału Sprawiedliwości nr C322/01 w sprawie Deutscher Apothekerverband Trybunałstwierdził, iż artykuł 30 Traktatu Ustanawiającego Wspólnotę Europejską (obecnie artykuł 36 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej) może uzasadniać krajowy zakaz sprzedaży drogą wysyłkową produktów leczniczych, których sprzedaż jest zastrzeżona wyłącznie dla aptek w danym państwie członkowskim w zakresie, w jakim dotyczy produktów leczniczych wymagających recepty (punkt b) orzeczenia).

Bartosz Arłukowicz

Dzisiaj nie mamy kontroli nad ośrodkami przeprowadzającymi procedury in vitro, poza tymi oczywiście są w programie rządowym, ale przecież nie wszystkie są w tym programie.

Prawda Ukryj uzasadnienie

Na dzień dzisiejszy (11 marca 2015 r.) nie istnieje w Polsce ustawa regulująca zapłodnienie metodą in vitro oraz kontrolująca kliniki zajmujące się tą metodą.

10 marca 2015 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy regulujący tę kwestię, znajdują się w nim również przepisy dotyczące klinik wykonujących zabiegi in vitro: Podmioty wykonujące w dniu wejścia w życie procedury przewidziane ww. ustawą będą miały 12-miesięczny okres przejściowy na dostosowanie się do określonych w niej wymogów związanych z uzyskaniem stosownego pozwolenia.
W programie Leczenie Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego na lata 2013-2016 została dokładnie opisana procedura zapłodnienia in vitro oraz to, kto może się ubiegać o udział w programie, zarówno jeśli chodzi o przychodnie, jak i o uczestników.

W programie uczestniczą jedynie kliniki, które się do niego zgłosiły i spełniły określone wymagania. Nie można jednak stwierdzić ile klinik leczących niepłodność metodą in vitro, a nie będących objętymi powyższym programem, funkcjonuje w Polsce.

Bartosz Arłukowicz

I trzeba uregulować prawnie to, co w Europie jest już dawno uregulowane.

Prawda Ukryj uzasadnienie

Zdecydowana większość krajów UE, zgodnie z dyrektywą UE 2004/23/WE, uregulowało prawnie kwestię zapłodnienia in vitro.

Jedynie Polska, Cypr, Malta i Luksemburg nie uchwaliły do tej pory ustaw regulujących tą kwestię.

Z związku z przekroczeniem przez Polskę terminu, który minął z końcem 2006 roku, Komisja Europejska pozwała Polskę  do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu.

Warto nadmienić, iż państwa, które uchwaliły odpowiednie akty prawne z pewnym opóźnieniem to Serbia (2009) oraz Rumunia (2012).

Bartosz Arłukowicz

W Polsce funkcjonuje program zdrowotny Ministra Zdrowia, umożliwiający finansowanie in vitro i tam mamy dopuszczenie tworzenia 6 zarodków, ale są też wyjątki m.in. polegające na tym, że kobieta, jeśli skończyła 35 lat i jeśli towarzyszy jej jakaś inna choroba lub przeszła dwukrotnie procedurę in vitro bezskutecznie, to lekarze mają prawo użyć większej ilości komórek rozrodczych.

Prawda Ukryj uzasadnienie

Mówiąc o programie zdrowotnym, minister Arłukowicz miał na myśli Program “Leczenie Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego na lata 2013-2016”. W rozdziałe IV pt. “Opis programu”, na str. 8 czytamy:

W jednym cyklu stymulowanego jajeczkowania można zapłodnić do sześciu komórek jajowych u pacjentek do ukończenia 35 roku życia. Natomiast po dwóch nieudanych próbach związanych z zapłodnieniem 6 komórek, dopuszcza się możliwość zapłodnienia wszystkich uzyskanych komórek. U pacjentek powyżej 35 roku życia nie ogranicza się liczby zapładnianych komórek jajowych.

Słowa B. Arłukowicza są więc zgodne z treścią programu.

Bartosz Arłukowicz

Jest taka ustawa, którą Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło w roku 2012, to jest projekt poselski pod którym powiem jasno, jest podpisany także obecny kandydat na prezydenta, Andrzej Duda, w którym jest powiedziane, że PiS proponuje, żeby karać za in vitro więzieniem do lat dwóch.

Prawda Ukryj uzasadnienie

Powołując się na Projekt ustawy o zakazie zapłodnienia pozaustrojowego i manipulacji ludzką informacją genetyczną, można uznać słowa B. Arłukowicza za prawdziwe.

Projekt takiej ustawy rzeczywiście wpłynął do Marszałka Sejmu w czerwcu 2012 roku, a fragment o karaniu więzieniem do lat dwóch brzmi:

Art. 57 1. Kto tworzy embrion ludzki poza organizmem kobiety, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Andrzej Duda był jednym z posłów, którzy podpisali się pod projektem ustawy.

Bartosz Arłukowicz

Ależ są zapisy [dot. poradnictwa psychologicznego] obejmujące kompleksową opiekę wszystkich par borykających się z problemem niepłodności.

Prawda Ukryj uzasadnienie

Minister Arłukowicz dosyć ogólnikowo mówi o kompleksowej opiece medycznej dla wszystkich par borykających się z problemem niepłodności. Powołuje się się na projekt ustawy, który wprost nie mówi o poradnictwie psychologicznym, ale biorąc pod uwagę całą wypowiedź i działania Ministerstwa Zdrowia w tym zakresie należy zakwalifikować tę wypowiedź jako prawdę.

O kompleksowości świadczeń opieki zdrowotnej w przypadku in vitro mówi już Ustawa z dnia 27.08.2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych:

Kompleksowość udzielanych świadczeń opieki zdrowotnej – możliwość realizacji świadczeń opieki zdrowotnej w danym zakresie obejmującą wszystkie etapy i elementy procesu ich realizacji, w szczególności strukturę świadczeń opieki zdrowotnej w danym zakresie.

Artykuł 5. i 6. Projektu ustawy o leczeniu niepłodności z dnia 22.01.2015 r. mówi o tym, że leczenie niepłodności obejmuje m.in. poradnictwo medyczne i obejmuje w szczególności przekazywanie informacji na temat płodności (…)

W ustawie pojawiają się również informacje na temat promocji zdrowia prokreacyjnego.

Natomiast w treści Programu Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego na lata 2013-2016 podpisanego przez ministra Arłukowicza, w rozdziale II poświęconym zdefiniowaniu problemu i określeniu potrzeby, pojawia się informacja, że pary objęte niepłodnością znacznie częściej dotknięte są depresją, zaburzeniami relacji społecznych oraz zaburzeniami nerwicowymi.

W związku z tym i biorąc pod uwagę kolejne wypowiedzi w Rozmowie Dnia, wypowiedź ministra zdrowia należy zakwalifikować jako prawdę. Jednak na tym etapie prac nad ustawą należałoby uściślić kluczowe słowo “kompleksowość”. Szczególnie biorąc pod uwagę uzasadnienie problemu w w Programie na lata 2013-2016, gdzie niepłodność wskazano jako przyczynę wielu depresji i zaburzeń psychologicznych.

Bartosz Arłukowicz

[pary z problemami niepłodności] Jest  to 10-15% każdej populacji.

Prawda Ukryj uzasadnienie

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) niepłodność dotyka do 15% par w wieku rozrodczym w skali światowej. Ponadto, na podstawie dostępnych wyników badań, można dodać, że od roku 1990 do 2010 liczba par niepłodnych wzrosła z liczby 42 mln do 48,5 mln.

Bartosz Arłukowicz

Ustawa mówi jasno: centra leczenia niepłodności, które proponujemy, które powstaną, mają się zająć pacjentem kompleksowo: od poradnictwa, poprzez diagnostykę, poprzez pełne leczenie: farmakologiczne, hormonalne, chirurgiczne, a na końcu także in vitro.

Prawda Ukryj uzasadnienie

Rządowy projekt Ustawy o leczeniu niepłodności przewiduje utworzenie centrów leczenia niepłodności (Rozdział 2.), czyli podmiotów leczniczych, które prowadzą łącznie:

  1. bank komórek rozrodczych i zarodków;

  2. działalność z zakresu leczenia niepłodności;

  3. działalność dydaktyczną i badawczą (art. 13.).

Projekt również określa szczegółowo, że leczenie niepłodności obejmuje:

  1. poradnictwo medyczne;

  2. diagnozowanie przyczyn niepłodności;

  3. zachowawcze leczenie farmakologiczne;

  4. leczenie chirurgiczne;

  5. procedury medyczne wspomaganej prokreacji, w tym zapłodnienie pozaustrojowe prowadzone w ośrodku medycznie wspomaganej prokreacji;

  6. zabezpieczenie płodności na przyszłość (art. 5 pkt 1).

Zatem zgodne z prawdą jest, że centra leczenia leczenia niepłodności zapewnią pacjentom usługi z zakresu: poradnictwa, diagnostyki, leczenia farmakologicznego i chirurgicznego oraz in vitro (zapłodnienie pozaustrojowe).

Projekt ustawy ani jednym słowem nie wspomina jednak o leczeniu hormonalnym, które wymienia minister. Jednak z treści uzasadnienia (str. 6) oraz raportu z konsultacji publicznych i opiniowania (str. 68) można wnioskować, że leczenie farmakologiczne obejmuje swoim zakresem również leczenie hormonalne.

Bartosz Arłukowicz

Także in vitro jest w Polsce finansowo uregulowane, przypomnę że już od roku funkcjonuje program zdrowotny Ministra Zdrowia, do tej pory przeznaczyliśmy na to 250 mln złotych.

Manipulacja Ukryj uzasadnienie

Zgodnie z metodologią portalu Demagog.org.pl, wypowiedź należy uznać za manipulację, ponieważ zawiera ona częściowo prawdę, a częściowo dane fałszywe, mające wzmocnić argument.

Prawdą jest, że realizacja programu in vitro w Polsce została rozpoczęta 1 lipca 2013 roku i będzie trwała do 30 czerwca 2016 roku. Prawdą jest także to, że aspekt finansowy in vitro został uregulowany, ale jest to nie 250 mln, a 244 mln złotych na lata 2013-2016.

Minister Arłukowicz podał więc kwotę wyższą o 6 mln złotych. Należy tu wziąć pod uwagę, że minister nie użył słów: “niecałe” czy “około”, ale podał konkretną liczbę, co nie pozwala uznać tego fragmentu wypowiedzi za prawdę.