Czy Donald Tusk obiecał likwidację Funduszu Kościelnego?

11.12.2018

Wypowiedź

Manipulacja

Uzasadnienie

Donald Tusk podczas expose z 2011 roku nie zapowiedział całkowitej likwidacji Funduszu Kościelnego, a jedynie ograniczenie jego funkcjonowania. Słowa o „nie klękaniu przed biskupami” padały z jego ust w szerszym kontekście, obejmującym również „nie klękanie” przed mediami i bankierami, ale zostały one wypowiedziane jeszcze przed wspomnianym expose.

Podczas wygłoszonego 18 listopada 2011 roku expose, Donald Tusk poruszył temat grup korzystających z przywilejów emerytalnych: służb mundurowych, górników, prokuratorów i sędziów oraz księży. Przedstawił też pokrótce swoje stanowisko na temat planowanych zmian, jakie czekają każdą z tych grup. Premier podkreślał, że projekty zmian są podyktowane w dużej mierze realiami kryzysu finansowego:

Chcę podkreślić, że te wszystkie zmiany, jakie będziemy proponowali, mają też na celu przekonanie obywateli, że ciężary i trudy obrony Polski przed kryzysem muszą być rozkładane jak to tylko możliwe sprawiedliwie. To znaczy chronić musimy w tym czasie przede wszystkim tych najsłabszych. Stąd propozycje dotyczące głównie szczególnych uprawnień i przywilejów.

Następnie D. Tusk stwierdził, że ze względu na „ustanie przesłanek” sprzyjających dalszemu finansowaniu emerytalnego zabezpieczenia duchownych ze strony Funduszu Kościelnego, „duchowni powinni uczestniczyć w powszechnym systemie ubezpieczeń społecznych”

Dlatego potrzebna jest także dyskusja nad emerytalnym zabezpieczeniem duchownych. Mówię o tej części finansowanej przez państwo za pomocą Funduszu Kościelnego. Uznajemy, że tak jak w przypadku Komisji Majątkowej, która przestała funkcjonować, ustały przesłanki właśnie dlatego, że majątek, o którym mówiono przed laty, wrócił do kościołów. Ustały przesłanki dla tego dzisiejszego rozwiązania i duchowni powinni uczestniczyć w powszechnym systemie ubezpieczeń społecznych. Jeśli będzie to wymagało, nie jest to konieczność, ale gdyby się okazało, że wymagać to będzie zmian w Konkordacie, jesteśmy na to gotowi.

Donald Tusk nie zapowiedział więc wówczas całkowitej likwidacji Funduszu Kościelnego. Na mocy Ustawy z dnia 20 marca 1950 r. o przejęciu przez Państwo dóbr martwej ręki, poręczeniu proboszczom posiadania gospodarstw rolnych i utworzeniu Funduszu Kościelnego, Fundusz Kościelny finansuje bowiem następujące działania:

  1. Utrzymanie i odbudowa kościołów,
  2. Udzielanie duchownym pomocy materialnej i lekarskiej oraz organizowanie dla nich domów wypoczynkowych,
  3. Opłacanie składek na ubezpieczenie społeczne duchownych w wymiarze określonym w ustawie z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. Nr 137, poz. 887),
  4. Wykonywanie działalności charytatywno-opiekuńczej.

Zakres jego kompetencji jest więc dalece szerszy niż zapowiadane w expose ograniczenie jego udziału w systemie ubezpieczeń społecznych dla duchownych.

Jednocześnie jednak podczas expose nie padło sformułowanie o tym, że Donald Tusk “nie będzie klękał przed biskupami”. Premier wyraził się podobnymi słowami przy okazji sporów dotyczących sześciu projektów ustaw odnośnie zabiegu in vitro, nad którymi dyskutowano w październiku 2010 roku. Donald Tusk nawoływał wówczas do zachowania rozsądku i unikania ślepego podążania za wskazaniami autorytetów:

Nie trzeba politycznie klękać przed biskupem, nie trzeba klękać przed „Gazetą Wyborczą”, przed telewizją publiczną, przed TVN. Trzeba rzeczywiście umieć w takich momentach sięgnąć do własnego rozumu.

W podobnym tonie Donald Tusk wypowiadał się podczas konwencji z okazji 10. urodzin Platformy Obywatelskiej, która odbyła się 11. czerwca 2011 roku. Powiedział wtedy:

Ten rząd i przyszły, jeśli wygramy wybory, nie będzie się nisko kłaniał ani bankierom, ani związkowcom, nie będziemy klęczeli przed księdzem. Do klęczenia jest Kościół.

Prawdopodobnie to którąś z tych dwóch wypowiedzi miał na myśli Robert Biedroń. Cytowany przez niego komunikat został jednak wyrwany z szerszego kontekstu, bo Donald Tusk za każdym razem przywoływał Kościół jako jedną z instytucji, którym nie zamierza ulegać, wymieniając go obok wielkich koncernów medialnych, związków zawodowych, czy bankierów. Ponadto, zostały one wygłoszone jeszcze przed expose z 2011 roku. W związku z tym, uznajemy wypowiedź Roberta Biedronia za manipulację.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

POMÓŻ NAM DZIAŁAĆ!

Co­dzien­nie spraw­dza­my praw­do­mów­ność po­li­ty­ków. Walczymy z dez­in­for­ma­cją, fake new­sa­mi i ma­ni­pu­la­cją w prze­strze­ni pu­blicz­nej.

Żeby za­cho­wać nie­za­leż­ność, po­trze­bu­je­my Two­jego wsparcia.