Czy PiS ciągnie do wojny? Nasza analiza

Burzę medialną wywołała rzekoma wypowiedź Andrzeja Dudy o konieczności wysłania polskich żołnierzy na Ukrainę. Jak dokładnie wyglądał rozwój tego tematu w medialnej dyskusji i na ile jest ona spójna z faktami? Sprawdzamy.

Środa, 21 stycznia

W Kontrwywiadzie RMF FM były opozycjonista i współzałożyciel Komitetu Solidarności z Ukrainą, Zbigniew Bujak powiedział: Jestem zwolennikiem bardzo dalekiego zaangażowania się. Uważam, że jeżeli sformułowaliśmy już brygadę ukraińsko-polsko-litewską, to pytam dlaczego ta brygada nie jest teraz tam na wschodzie. Po to ją przecież formułujemy.

W tym miejscu należy zaznaczyć, że umowa o utworzeniu tejże brygady została podpisana 19 września 2014 r. przez ministrów obrony narodowej Polski, Litwy i Ukrainy. Natomiast 16 listopada 2009 r. podpisany został w Brukseli list intencyjny, dot. utworzenia LITPOLUKRBRIG.

Czwartek, 22 stycznia

Kandydat Prawa i Sprawiedliwości w wyborach prezydenckich, Andrzej Duda, zapytany o komentarz w sprawie wypowiedzi Zbigniewa Bujaka odpowiedział:

To zależy od pewnych relacji międzynarodowych. Jesteśmy członkiem NATO i uważam, że powinniśmy to respektować. Jeżeli to zostanie uzgodnione w obrębie NATO i jakieś siły NATO zostaną wysłane.

Kontynuując myśl i odpowiadając na pytanie o samodzielny udział Polski w operacji militarnej na Ukrainie, Duda powiedział:

Pamiętajmy o tym, że jeżeli już, to Polska mogłaby udzielić wsparcia, należałoby to rozważyć, to jest bardzo poważna decyzja. Trzeba by się było nad nią dobrze zastanowić.

Podczas konferencji prasowej premier Ewa Kopacz stwierdziła:

Słyszałam od kandydata PiSu na prezydenta, że powinniśmy wysłać żołnierzy na Ukrainę i to jest przerażające. Jeśli priorytetem w programie wyborczym przyszłego prezydenta jest taka deklaracja, to ja mogę odpowiedzieć tylko jedno- PiS zawsze ciągnęło do wojny, a Platforma chciała pokoju. 

Piątek, 23 stycznia

Marcin Mastalerek, rzecznik Prawa i Sprawiedliwości w rozmowie na antenie Radiowej Trójki powiedział, że premier słono zapłaci za ordynarne kłamstwo. W czwartkowy wieczór zapowiedział również, że PiS wystosuje pozew przeciwko Ewie Kopacz.

Tło sprawy

Ewa Kopacz odnosząc się do wojny na Ukrainie, wspomina przede wszystkim w swoich wypowiedziach o pomocy humanitarnej. Podczas wystąpienia podsumowującego 100 dni sprawowania przez nią funkcji premiera powiedziała:

To 150 ton towaru załadowanego w ciężarówkach kosztowały 3 miliony złotych uruchomionych z rezerw

Głównym problemem omawianym przez premier jest jednak ewakuacja Polaków mieszkających w Donbasie.

Kilka dni temu, podczas wizyty w Kijowie, Ewa Kopacz powiedziała, że deklaracja pomocy jest nadal ważna. Jest to kwota 100 milionów euro na zasadzie pomocy wiązanej. Podkreśliła również wagę reform, które są konieczne do odbudowania sprawnych struktur państwowych na Ukrainie.

Ministerstwo Obrony Narodowej ściśle współpracuje z Ministerstwem Obrony Ukrainy w zakresie wsparcia humanitarnego dla żołnierzy ukraińskich. Efektem tej współpracy jest podpisana 14 sierpnia 2014 umowa o przekazaniu m.in. żywności, materaców i koców.

Ze strony MSZ dowiadujemy się, że Polska przeznaczyła od początku konfliktu na Ukrainie w sumie 10 mln złotych na pomoc humanitarną.

Z nielicznych wypowiedzi Andrzeja Dudy dotyczące Ukrainy, można się dowiedzieć m.in, że wsparcie jest dalece niewystarczającePojawił się również pomysł usytuowania Polski w roli ambasadora Ukrainy

Do słów Andrzeja Dudy odniósł się prezydent Komorowski. W wywiadzie udzielonym TVP Info stwierdził:

Jeżeli pretendent do roli zwierzchnika sił zbrojnych, na poważnie rozważa tego rodzaju scenariusze, jak wysłanie polskich żołnierzy na wojnę rosyjsko-ukraińską, to jest równie niepoważne, jak groźne. Warto rozważać scenariusze, które mogą pomóc Ukrainie, nie szkodząc Polsce. Opinia państwa, które działa wbrew pewnym założeniom, na pewno nie służy powadze Polski.

Również lider Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Leszek Miller, odniósł się do słów Dudy.  Można sobie wyobrazić polskich żołnierzy na Ukrainie w charakterze szkoleniowym, ale w żadnym innym- powiedział na antenie TVN 24.

Sprawdzone wypowiedzi

Ewa Kopacz

Ja też słyszałem od kandydata PiS na prezydenta, który powiedział, że powinniśmy wysłać żołnierzy na Ukrainę. I to jest przerażające, bo jeśli priorytetem w programie wyborczym przyszłego prezydenta jest taka deklaracja, to ja mogę odpowiedzieć tylko jedno: PiS zawsze ciągnęło do wojny, a Platforma chciała pokoju.

Fałsz Ukryj uzasadnienie

Premier Ewa Kopacz odnosząc się do wywiadu Andrzeja Dudy udzielonego w Kontrwywiadzie RMF FM nie ma racji mówiąc, że ten chce wysłania polskich żołnierzy na Ukrainę. W rzeczywistości Duda skomentował apel Zbigniewa Bujaka tymi słowami:

Pamiętajmy o tym, że jeżeli już, to Polska mogłaby udzielić wsparcia, należałoby to rozważyć, to jest bardzo poważna decyzja. Trzeba by się było nad nią dobrze zastanowić.

Nie można zatem uznać, że kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta w jakikolwiek sposób nawołuje do pomocy militarnej dla Ukrainy.