Dalszy ciąg kryzysu migracyjnego w polskiej polityce

Temat uchodźców dalej wywołuje sporo emocji wśród polityków, jak i polskiego społeczeństwa.Tym razem publikujemy zbiór wypowiedzi dotyczących kryzysu migracyjnego w Europie.

Wypowiedzi Pani Premier Ewy Kopacz oraz Pana Jarosława Kaczyńskiego padły podczas posiedzenia Sejmu poświęconego uchodźcom.Natomiast Pan Marcin Kierwiński wypowiadał się na antenie radiowej Jedynki.

Zapraszamy!

Sprawdzone wypowiedzi

Jarosław Kaczyński

Jeżeli ktoś mówi, że to nieprawda, to niech się rozejrzy po Europie.

Niech spojrzy choćby na Szwecję – 54 strefy, gdzie obowiązuje szariat i nie ma żadnej kontroli państwa.

Manipulacja Ukryj uzasadnienie

W październiku 2014 r. przez szwedzką policję został stworzony raport dotyczący tzw. stref “no-go” czyli obszarów gdzie szwedzka policja ma ograniczoną kontrolę ze względu na działalność miejscowych gangów.

By zweryfikować tę wypowiedź, zwróciliśmy się o pomoc do osób posługujących się językiem szwedzkim.

Raport wymienia 55 takich stref, lecz nie wiąże ich z muzułmanami lub imigrantami. Autorzy raportu skupili się na opracowaniu, gdzie znajdują się takie strefy i jakie zagrożenia z tego wynikają, a nie kim są ludzie działających w tych nielegalnych organizacjach.

W dokumencie zawarta jest jedynie pojedyncza wzmianka mówiąca, że pochodzenie etniczne może być czynnikiem wyróżniającym członków gangów, lecz nie zostało ono dalej rozwinięte.

W raporcie nie zostało wspomniane pojęcie prawa szariatu.

Jako że w wypowiedzi Pana Jarosława Kaczyńskiego sugerowane jest powiązanie istnienia stref gangów z muzułmanami i prawem szariatu, uznajemy tę wypowiedź za manipulację.

Ewa Kopacz

Dziś nie jesteśmy w Niemczech, gdzie jest 800 tysięcy uchodźców.

Nieweryfikowalne Ukryj uzasadnienie

Trudno jest dokładnie oszacować, ile uchodźców obecnie znajduje się w Niemczech, ponieważ nie każdy uchodźca złożył wniosek do Federalnego Urzędu Migracji i Uchodźstwa (BAMF – Bundesamt fur Migration Und Fluchtlinge).

BAMF oszacował, że liczba uchodźców ubiegających się o azyl w roku 2015 wyniesie 450 tys. ludzi i jak zaznacza, nie jest to oparte na liczbie złożonych do BAMF wniosków o azyl, ale na podstawie liczby osób zarejestrowanych w Landach na terenie Niemiec.

800 tys.  jest jedynie liczbą, której spodziewa się niemiecki rząd, a nie rzeczywistą liczbą obecnych w Niemczech uchodźców.

Wg danych BAMF na dzień 11 września tego roku 256 938 osób złożyło oficjalny wniosek o udzielenie azylu w Republice Federalnej Niemiec.

Ewa Kopacz

Nie tak dawno zdecydowaliśmy, że przyjmiemy 200 Syryjczyków, chrześcijan. Dziś ich mamy tylko 120, 80 wyjechało.

Nieweryfikowalne Ukryj uzasadnienie

Według informacji medialnych oraz wypowiedzi przedstawicieli Fundacji Estera, prawdą jest, że część z przyjętych syryjskich rodzin opuściło Polskę.

Wypowiedź jesteśmy niestety zmuszeni uznać za nieweryfikowalną z powodu braku rzetelnych źródeł i braku możliwości potwierdzenia liczby wspomnianej w wypowiedzi.

Również nie udało się nam otrzymać odpowiedzi Fundacji Estera na nasze zapytanie przesłane pocztą elektroniczną.

wzmianki prasowe:

Dziennik.pl

Portal Śremski

Ewa Kopacz

W latach 90 (…) przyjęliśmy 86 tysięcy Czeczenów.

Nieweryfikowalne Ukryj uzasadnienie

Wypowiedź tę uznajemy za nieweryfikowalną z powodu braku rzetelnych źródeł czy opracowań.

Pozwolimy sobie jednak przedstawić część analizy przygotowanej przez naszego analityka, zastrzegając przy tym, że źródła, na jakich opiera się analiza, nie są źródłami pierwotnymi.

Pierwsi uchodźcy z Czeczenii pojawili się w Polsce wraz z rozpoczęciem wojny rosyjsko-czeczeńskiej w grudniu 1994 r. Najwięcej Czeczenów przyjechało do Polski wraz z wybuchem tzw. II wojny czeczeńskiej pod koniec 1999 roku. Mówi się, że wtedy przyjmowaliśmy nawet 30 osób dziennie.

Adam Borowski, współzałożyciel i przewodniczący Komitetu Polska-Czeczenia i Honorowy Konsul Czeczeńskiej Republiki Iczkerii w Polsce twierdzi, że dane Ewy Kopacz są zawyżone. Jednak wypowiedź ta nie jest poparta żadnymi konkretnymi danymi.

Marcin Kierwiński

Wszystkie koszty przybycia tychże uchodźców do Polski pokrywa Unia Europejska.

Nieweryfikowalne Ukryj uzasadnienie

Zgodnie z informacją podaną na stronie Kancelarii Premiera “UE zwróci Polsce po 10 tys. euro na każdego uchodźcę przyjętego z Bliskiego Wschodu i 6 tys. euro na uchodźcę przebywającego w obozach na terenie UE – w Grecji i na terenie Włoch.”

Potwierdzają to informacje na stronie KE. Jak widać, jest to zapewnienie o zwrocie konkretnej kwoty, a nie wszystkich wydatków, które poniesie nasz budżet na utrzymanie uchodźców.

Nie sposób oszacować, ile w rzeczywistości będzie nas kosztował jeden uchodźca i w związku z tym, czy te środki wystarczą na pokrycie wszystkich kosztów.