Dyskusja wokół planowanych reform wymiaru sprawiedliwości

Rządowy projekt reformy Krajowej Rady Sądownictwa i sprzeciw cześci środowiska sędziowskiego, którego wyrazem były zapowiedziane na miniony czwartek przerwy w pracy sądów w całym kraju to jedne z najszerzej komentowanych zagadnień wczorajszego wieczoru. Dyskusja wokół wyżej wymienionych tematów toczyła się w programie „Minęła Dwudziesta”, do którego zaproszono posłów Roberta Kropiwnickiego (PO) i Marcina Horałę (PiS). W „Gościu Wiadomości”, również na antenie TVP Info, kwestie związane z reformą wymiaru sprawiedliwości komentował szef tego resortu, Zbigniew Ziobro.

Głównym i jednocześnie najbardziej krytykowanym założeniem rządowego projektu jest zmiana sposobu wybierania niektórych członków Krajowej Rady Sądownictwa. Nowelizacja przewiduje, że wyboru członków spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych będzie dokonywać Sejm, a nie jak obecnie ma to miejsce – przedstawiciele sędziów należących do poszczególnych segmentów i szczebli sądownictwa. Projekt zakłada również wygaszenie kadencji 15 sędziów będących członkami KRS w okresie 30 dni od wejścia ustawy w życie. Pojawiają się opinie, iż takie rozwiązanie stoi w sprzeczności z Konstytucją RP, która w art. 187 ust. 3 określa długość trwania kadencji członków KRS. Sytuacje, w których przy obecnie obowiązujących przepisach, może dojść do przerwania kadencji członka KRS precyzuje ustawa z 12 maja 2011 roku o Krajowej Radzie Sądownictwa. Zaliczane są do nich m.in. śmierć sędziego, zrzeczenie się mandatu, czy powołanie na inne stanowisko sędziowskie. Do kwestii konstytucyjności zmian o KRS odniósł się w swojej wypowiedzi poseł Marcin Horała. 

Zbigniew Ziobro porównywał planowane zmiany z rozwiązaniami stosowanymi w innych krajach. Minister przytoczył przykład Niemiec i Holandii, w których władza ustawodawcza i wykonawcza posiada kompetencje w zakresie wyboru kadr władzy sądowniczej. Poddaliśmy weryfikacji jego wypowiedź dotyczącą sposobu wyborów sędziów Sądu Najwyższego w Holandii.

Sprawdzone wypowiedzi

Marcin Horała

Co do konstytucyjności ustawy o KRS-ie, to po pierwsze w 2006 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że właśnie tę kadencję można skrócić.

Manipulacja Pokaż uzasadnienie

Trybunał Konstytucyjny w 2006 roku nie orzekał w żadnej sprawie związanej z kadencją członków Krajowej Rady Sądownictwa. Wypowiedź odnosi się najprawdopodobniej do wyroku (K 25/07) Trybunału Konstytucyjnego z 18 maja 2007 roku.

Na wniosek KRS Trybunał badał zgodność:

1) art. 25a ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych, w brzmieniu nadanym przez art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 16 marca 2007 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz o zmianie niektórych innych ustaw (wykluczający możliwość łączenia funkcji prezesa lub wiceprezesa sądu ze sprawowaniem mandatu członka KRS), z art. 186 ust. 1, art. 187 ust. 1 pkt 2 oraz art. 32 ust. 1 Konstytucji

2) art. 5 i art. 6 ustawy z 16 marca 2007 r. powołanej w punkcie 1 (wygaśnięcie kadencji prezesa sądu w związku z pełnieniem mandatu członka KRS) z art. 2, art. 186 ust. 1, art. 187 ust. 1 pkt 2 oraz art. 32 ust. 1 Konstytucji,

Powyżej wspomniana ustawa wprowadzała zmiany wykluczające możliwość łączenia funkcji prezesa lub wiceprezesa sądu ze sprawowaniem mandatu członka KRS. Trybunał Konstytucyjny uznał, że przerwanie kadencji członków KRS w związku ze zmianą zasad ich wyboru narusza Konstytucję. Wygaszenie kadencji przed jej upływem powoduje ryzyko czasowego istotnego utrudnienia pracy KRS, a także naruszenie ustrojowej gwarancji niezależności sądów. Trybunał Konstytucyjny ocenił rozwiązania wprowadzone ustawą z 2007 roku jako „nieproporcjonalną ingerencję w konstytucyjnie ukształtowany system wyłaniania i funkcjonowania Krajowej Rady Sądownictwa.

W uzasadnieniu wyroku z 2007 roku TK wskazuje dwie sytuacje, w których skrócenie kadencji (członka Rady lub innego organu) może być uzasadnione i zgodne z Konstytucją:

„Nakładanie nowych obowiązków lub ograniczeń w trakcie kadencji na osoby piastujące mandat nie jest zakazane co do zasady. Trybunał Konstytucyjny nie dopatrzył się niekonstytucyjności np. we wprowadzeniu w trakcie kadencji pewnych ograniczeń mających na celu eliminowanie okoliczności sprzyjających korupcji (…), czy przepisu regulującego wygaśnięcie mandatu w przypadku skazania za przestępstwo popełnione z winy umyślnej (…). W obydwu tych przypadkach istniał jednak ważny interes publiczny i chodziło o wyeliminowanie stanów faktycznych o charakterze patologicznym.

Wypowiedź posła Horały została uznana jako manipulacja. Nie wynika z niej, iż Trybunał wyraźnie określił przesłanki mogące prowadzić do przedwczesnego zakończenia kadencji (poza wyjątkami omówionymi w ustawie). Ponadto poseł Horała pomylił się podając datę wydania wyroku.

 

Zbigniew Ziobro

W Holandii, na przykład (…) sędziów Sądu Najwyższego wybiera wprost parlament.

Manipulacja Pokaż uzasadnienie

Wybór sędziów Sądu Najwyższego w Holandii przebiega dwuetapowo. Pierwszy krok należy do Stanów Generalnych czyli holenderskiego parlamentu. Zgodnie z zapisami Konstytucji Królestwa Niderlandów: „Członków Sądu Najwyższego Holandii powołuje się na wniosek Drugiej Izby Stanów Generalnych, która przedstawia potrójną liczbę kandydatów.” (rozdz. 6, art. 118, ust. 1). Oznacza to, iż na każde stanowisko proponowani są trzej sędziowie. Kolejny krok to mianowanie jednego z nominowanych sędziów przez monarchę, zgodnie z ustępem 4. artykułu 117. Konstytucji: „Członkowie władzy sądowniczej sprawujący wymiar sprawiedliwości i Prokurator Generalny przy Sądzie Najwyższym powoływani są dożywotnio dekretem królewskim.” 

Sędziowie Sądu Najwyższego powoływani są na wniosek Drugiej Izby Stanów Generalnych, jednak to król jest w przypadku wyboru sędziów Sądu Najwyższego organem decydującym.