Inwestycje w energię odnawialną

W dzisiejszym factchecku energetycznym realizowanym wspólnie z Instytutem Polityk Publicznych sprawdzamy byłego ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego, który pisał o spadku inwestycji w odnawialne źródła energii, eksperta Koalicji Klimatycznej Zbigniewa Karaczuna,  sekretarza Stanu w Ministerstwie Energii Grzegorza Tobiszowskiego oraz Prezesa PGNIG Obrót detaliczny Henryka Muchę.

Działanie realizowane w ramach projektu „Obywatel z energią!” Projekt dofinansowany ze środków Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich.

Project co-financed by the Ministry of Foreign Affairs of the Republic of Poland.

Sprawdzone wypowiedzi

Janusz Piechociński

The global value of investment in renewable energy has decreased in the third quarter by 43% compared with 2015, and amounted to USD 42.4 billion.

Prawda Pokaż uzasadnienie

Zgodnie z raportem Bloomberg New Energy Finance opublikowanym 10 października 2016 roku globalna wartość inwestycji w energię odnawialną spadła w III kwartale o 43% w stosunku do 2015 roku i wyniosła dokładnie 42,4 mld dolarów. W związku z tym odpowiedź uznajemy za prawdziwą.

According to a report by Bloomberg New Energy Finance published on October 10, 2016, the value of global investment in renewable energy decreased in the third quarter by 43% compared with 2015 and amounted to exactly USD 42.4 billion. Therefore, we consider the answer as true.

Grzegorz Tobiszowski

Ustawa wprowadza kilka ważnych rozwiązań, koniecznych dla uzdrowienia górnictwa. Jako pierwsze wymienię przepis, który pozwala zwiększyć limit wydatków z budżetu na restrukturyzację górnictwa z 3 do 7 mld zł. Nowelizacja porządkuje też zasady wykorzystania tych wydatków do 2019 r. Po pierwsze na restrukturyzację, to znaczy przede wszystkim na osłony socjalne dla odchodzących z pracy w górnictwie, czyli urlopy górnicze dla pracowników zatrudnionych pod ziemią i pracowników przeróbki mechanicznej węgla, którzy posiadają maksymalnie 4 lata do osiągnięcia wieku emerytalnego oraz  jednorazowe odprawy dla pracowników którzy posiadaja nie krótszy niż 5 letni staż pracy w zakładzie przeróbki mechanicznej wegla lub na powierzchni kopalni.

Manipulacja Pokaż uzasadnienie

Ustawa o której mowa to “Ustawa z dnia 14 września 2016r. o zmianie ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego oraz niektórych innych ustaw”.

Ustawa ta w porównaniu z ustawą z dnia 22 stycznia 2015r. zmienia limit wydatków budżetowych w latach 2015-2018 z 3 do 7 mld zł. Wydatki te, według ustawy z dnia 7 września 2007r., mają obejmować likwidację kopalń, zakładów górniczych lub ich oznaczonych przez przedsiębiorstwo części, a także na restrukturyzację zatrudnienia oraz pokrycie bieżących strat produkcyjnych przedsiębiorstw, zakładów górniczych i ich części, które ulegają likwidacji.

Nowelizacja z dnia 14 września 2016r. nie porusza jednak tematu wykorzystania wydatków, na które limit został podniesiony. Przepisy mówiące o tym, że urlop górniczy przysługuje pracownikom zatrudnionym pod ziemią w kopalni lub w zakładzie górniczym, któremu ze względu na wiek, łączny staż pracy lub staż pracy pod ziemią wykonywanej stale brakuje nie więcej niż 4 lata do osiągnięcia wieku emerytalnego czy jednorazowa odprawa pieniężna przysługuje pracownikom, zatrudnionym w zakładach przeróbki mechanicznej węgla i na powierzchni kopalni, których staż pracy jest nie krótszy niż 5 lat zostały ujęte już w ustawie z 7 września 2007r. w art.11d i art.11b.

Henryk Mucha

Odpowiadamy (PGNIG Obrót detaliczny) za sprzedaż do klientów zużywających do 25 mln m 3 gazu rocznie na rynku polskim.

Prawda Pokaż uzasadnienie

Spółka PGNiG Obrót Detaliczny rzeczywiście odpowiada za sprzedaż gazu do odbiorców końcowych zużywających do 25 mln m 3 gazu rocznie co wynika z raportu URE. Spółka PGNiG wydzieliła spółkę-córkę w 2014 roku odpowiadającą właśnie za ten segment. Jednocześnie jak podaje URE w roku 2015 PGNiG obsługiwało sprzedaż gazu dla 80,22% odbiorców końcowych (w 2014 89,24%).” Pozostałe 19,78% sprzedaży gazu do odbiorców końcowych realizowane było przez inne spółki obrotu dokonujące sprzedaży w kraju (12,66%) oraz przez spółki sprzedające gaz głównie na rynku niemieckim bezpośrednio do dużych odbiorców końcowych, którzy samodzielnie sprowadzili ten gaz do Polski (ok. 7,12%).”

Zbigniew Karaczun

Ogólnie przyjmuje się, że pojazdy elektryczne są bezpieczniejsze dla środowiska od tych spalinowych, jeśli zostają naładowane energią z odnawialnych źródeł lub gdy emisyjność produkcji energii elektrycznej jest mniejsza niż 400 g CO2/kWh. W Polsce wskaźnik ten jest niestety dwukrotnie wyższy i wynosi około 1 kg CO2/kWh.

Manipulacja Pokaż uzasadnienie

Według raportu “Wskaźniki emisyjności CO2 dla energii elektrycznej u odbiorców końcowych”, opublikowanego przez Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami wskaźniki emisji CO2 wynoszą odpowiednio:

  • dla energii elektrycznej w odniesieniu do źródeł spalania: 823,257 g/kWh,
  • dla energii elektrycznej w odniesieniu do źródeł spalania z uwzględnieniem energii elektrycznej dostarczonej do sieci z elektrowni wodnych i wiatrowych i z uwzględnieniem strat, czyli u odbiorcy końcowego: 825,412 g/kWh.

Oba te wskaźniki rzeczywiście są ponad dwukrotnie wyższe niż 400g/kWh. Jeśli zaś chodzi o ich porównanie z przytoczoną wartością 1kg CO2/kWh, to są od niej mniejsze o ponad 21%.