Jak wypada polskie sądownictwo w porównaniu z innymi krajami UE?

Wiceminister Patryk Jaki bardzo surowo ocenił stan polskiego sądownictwa. Sprawdzamy jak nasz wymiar sprawiedliwości jest oceniany na tle innych krajów Unii Europejskiej. Ponadto, poddaliśmy weryfikacji argument polityka PiS o niezwykle wysokim zwycięstwie własnej partii w wyborach parlamentarnych.

Sprawdzone wypowiedzi

Patryk Jaki

Sądownictwo polskie jest jednym z najgorszych w Unii Europejskiej. Najbardziej przewlekłe postępowania, przy dużej ilości sędziów i dużych kosztach obsługi tego całego przedsięwzięcia.

Fałsz Ukryj uzasadnienie

Według Unijnej tablicy wyników wymiaru sprawiedliwości 2016 Polska osiągnęła jeden z najlepszych wyników (4. miejsce spośród 24 państw) pod względem średniego czasu trwania postępowań sądowych (na podstawie danych z lat 2010-2014, Figure 4). Polski wymiar sprawiedliwości znalazł się również w czołówce państw pod względem czasu trwania procesów administracyjnych (Fig. 6), natomiast w sprawach cywilnych i handlowych – w połowie zestawienia, na 12. miejscu (Fig. 5).

Spośród wybranych typów postępowań, które poddano w raporcie dodatkowej analizie, szczególnie sprawnie rozstrzygane są w Polsce sprawy dotyczące środków komunikacji elektronicznej (Fig. 15) i własności intelektualnej (Fig. 16), natomiast gorzej w dziedzinie niewypłacalności (Fig. 13), prawa konkurencji (Fig. 14) oraz zwłaszcza w zakresie ochrony praw konsumentów (Fig. 17).

Pod względem liczby spraw rozstrzyganych w porównaniu do liczby spraw wpływających do sądu Polska osiągnęła poziom porównywalny z większością pozostałych państw członkowskich Unii Europejskiej, tj. lekko powyżej 100 procent (Fig. 7). Wyjątkiem od tej reguły są jedynie Irlandia, Grecja oraz Cypr, uzyskujące wartość wskaźnika znacznie poniżej 100 procent. Oznacza to, iż sądy w Polsce rozstrzygają rocznie średnio tyle spraw, ile do nich wpływa.

Zatrudniając średnio ponad 25 sędziów na 100 tys. mieszkańców, Polska zajęła 7. najwyższą pozycję wśród państw UE pod względem proporcjonalnej liczby czynnych sędziów (Fig. 30).

W zakresie kosztów utrzymania sądownictwa: Polska wydaje na system sądowniczy drugi (po Bułgarii) najwyższy odsetek PKB spośród wszystkich państw Unii Europejskiej (Fig. 29). Jest to jednocześnie jeden z 12 najniższych spośród państw członkowskich kosztów wyrażonych w wartości bezwzględnej w euro w przeliczeniu na mieszkańca (Fig. 28).

W związku z powyższym koszty utrzymania sądownictwa oraz liczbę sędziów można uznać za względnie wysokie. Dane Komisji Europejskiej wskazują jednak na tempo rozstrzygania spraw przez polskie sądy jako na jedno z najlepszych w UE.

Ponieważ wypowiedź Patryka Jakiego sugerowała, iż mimo wysokich kosztów oraz licznego personelu polskie sądownictwo prowadzi jedne z najbardziej przewlekłych postępowań w Europie, uznajemy ją za fałszywą.

Patryk Jaki

Nie chcę przypominać, że całkiem niedawno w Polsce odbyły się wybory, jedna formacja uzyskała najwyższy wynik w wyborach parlamentarnych po 89 r., żadna partia tyle nie uzyskała.

Fałsz Ukryj uzasadnienie

W 1991 r. najwięcej głosów w wyborach do Sejmu uzyskała Unia Demokratyczna (12,32% głosów) zdobywając 62 mandaty. Natomiast w wyborach do Senatu również najwięcej głosów uzyskała Unia Demokratyczna zdobywając 21 mandaty.

W 1993 r. w wyborach do Sejmu najwięcej głosów uzyskał Sojusz Lewicy Demokratycznej, 20,41% głosów– 171 mandatów. W Senacie SLD zdobył 37 mandatów.

W 1997 r. w wyborach do Sejmu i Senatu zwyciężyła Akcja Wyborcza Solidarność. W Sejmie uzyskała 201 mandatów, 33,83% głosów. W Senacie Akcja Wyborcza Solidarność zdobyła 51 mandatów.

W 2001 r. w wyborach parlamentarnych zwycięstwo odniosła koalicja Sojusz Lewicy Demokratycznej – Unia Pracy, która w Sejmie uzyskała 216 mandatów, 41,04% głosów. W Senacie koalicja uzyskała 75 mandatów. Musimy jednak zaznaczyć, że przy wyborach w 2001 roku podział mandatów opierał się o metodę Sainte-Laguë, a nie metodę D’Hondta, która obowiązywała podczas wcześniejszych (z wyłączeniem wyborów z roku 1991) i późniejszych elekcji. Po więcej informacji zapraszamy do naszego raportu o ordynacjach wyborczych.

 

W 2005 r. Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory parlamentarne uzyskując w Sejmie 155 mandatów, 26,99 % głosów. W Senacie PiS zdobył 49 mandatów.

W 2007 r. Platforma Obywatelska w wyborach do Sejmu uzyskała 209 mandatów, 41,51 % głosów. W wyborach do Senatu PO zdobyła 60 mandatów.

W 2011 r. Platforma Obywatelska w wyborach do Sejmu uzyskała 207 mandatów, 39,18% głosów. W Senacie PO zdobyła 63 mandaty.

25 października 2015 r. zostały przeprowadzone w Polsce wybory parlamentarne. Najwięcej głosów zostało oddane na Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość. PiS  uzyskał 235 mandatów w Sejmie (37,58% głosów) i 61 mandatów w Senacie (39,99% głosów).

Biorąc pod uwagę wszystkie wybory parlamentarne przeprowadzone w Polsce od 1991 r. , PiS zdobyło w 2015 r. najwięcej mandatów do Sejmu (235),  w porównaniu z innymi zwycięskimi  partiami na przestrzeni lat 1991-2015. Jeżeli jednak uwzględnić % głosów oddanych na daną partię, to najwięcej uzyskała Platforma Obywatelska w 2007 r. na którą oddano 41,51% głosów, natomiast na PiS w 2015 r. głosowało 37,58 % osób.

W związku z powyższym wypowiedź zostaje oceniona jako fałszywa.

 

Dodatkową informacją będzie, że jeżeli chodzi o liczbę mandatów w Senacie, to PiS w 2015 r. zdobyło 61 mandatów, czyli mniej niż koalicja SLD-UP w 2001 r. (75) oraz mniej niż Platforma Obywatelska w 2011 r. (63 mandaty).