Janusz Palikot w „Gość Radia Zet”

Kandydat na Prezydenta Janusz Palikot w audycji „Gość Radia Zet” omówił swoją polityczną przeszłość, aktualną sytuację i plany na przyszłość w pałacu prezydenckim. Byłby to więc standardowy wywiad kandydata w trakcie kampanii wyborczej gdyby nie to, że… Żadnej wypowiedzi nie mogliśmy uznać za prawdziwą. Sprawdź!

Sprawdzone wypowiedzi

Janusz Palikot

Mamy dwa razy droższy prąd pani redaktor, niż średnia w Unii Europejskiej, dwa razy droższy.

Fałsz Ukryj uzasadnienie

Zgodnie z danymi Eurostatu w pierwszej połowie 2013 roku średnia cena nominalna prądu w UE to 0,199 euro/kWh dla gospodarstw domowych i 0,120 euro/kWh dla przemysłu, zaś w Polsce było to 0,148 euro/kWh dla gospodarstw domowych i 0,093 euro/kWh. W obu przypadkach jest to niższa, a nie wyższa stawka.

 Z drugiej strony, biorąc pod uwagę siłę nabywczą pieniądza – czyli ile jesteśmy w stanie kupić jednostek energii za pieniądze, które zarabiamy w danym kraju, słowa Janusza Palikota  też  są dalekie od prawdy – jak wynika z przygotowanej przez serwis Forsal analizy, sprawdzonej przez nas na podstawie danych Eurostatu, średnia stawka w UE to ok. 0,21 groszy/kW, cena w Pl plasuje się na pozycji 0,25. Jest to więc 20 % nadwyżki, a nie 200%.

 

Janusz Palikot

Po 67 roku życia miały być obowiązkowe badania na koszt służby zdrowia, Donald Tusk trzy razy skłamał, prezydent Unii Europejskiej trzy razy skłamał, są publiczne nagrania.

Fałsz Ukryj uzasadnienie

Donald Tusk odniósł się do tych wspomnianych badań w swojej wypowiedzi na posiedzeniu Sejmu w dniu 12.10.2012 :

 

(…)Punkt 3 – bezpłatne badania dla ludzi w podeszłym wieku, dla ludzi starszych. Wiecie dobrze, że miało to bezpośredni związek z podniesieniem wieku emerytalnego do 67. roku życia. I m.in. także dzięki dyskusji z klubami rozciągnęliśmy to etapowanie, dochodzenie do 67. roku życia na wiele, wiele, wiele lat. Umawialiśmy się, że wraz ze wzrostem wieku emerytalnego będziemy przechodzili do tych trochę kosztownych, ale niezbędnych ustaleń, które były naszymi wspólnymi ustaleniami. I nic się tutaj nie zmieniło. Jeśli wy tego nie wiecie, to was informuję. Dzisiaj kobieta w Polsce nie przechodzi w wieku lat 67 na emeryturę i gwarantuję wam, że kiedy ten wiek wydatnie się podniesie, zdążymy z projektem bezpłatnego badania ludzi starszych(…)

 

“Wspólne ustalenia” o których mówi Donald Tusk to warunki, jakie postawił ówczesny Ruch Palikota w 2012 roku w zamian za poparcie ustawy o podniesieniu wieku emerytalnego.

 

Próbując odnaleźć pozostałe dwie wypowiedzi, zwróciliśmy się tak do samego Janusza Palikota, jak i do rzecznika prasowego “Twojego Ruchu”. Niestety, nawet z ich pomocą nie udało nam się odnaleźć śladu pozostałych dwóch obietnic Donalda Tuska – tak w doniesieniach medialnych, jak i w nagraniach oraz stenogramach posiedzeń sejmowych i wystąpień Prezesa Rady Ministrów. W związku z tym, wypowiedź uznaliśmy za fałszywą.

 

Janusz Palikot

GFK Polonia miała pani publikowane 6,5 proc. (poparcia dla J. Palikota), e-wybory 7,5 proc.,

Fałsz Ukryj uzasadnienie

Na stronie GFK Polonia pojawiają się comiesięczne informacje prasowe z preferencjami wyborczymi. Ukazały się do tej pory trzy sondaże prezydenckie: za styczeń, luty i marzec. W żadnym z podanych Janusz Palikot nie uzyskuje nawet zbliżonego wyniku. Dodatkowo, żaden z przeprowadzonych sondaży nie bada poparcia e-wyborczego i jak wynika z informacji udzielonych nam przez GFK – w ogóle nie przygotowywali takiego badania.

Według serwisu ewybory.eu najwyższym sondażowym wynikiem Janusza Palikota w marcu było 4 procentowe poparcie. Największym poparciem – 6% – mógł cieszyć się w sondażu  Millward Brown z 16 lutego.

 

6,1% poparcie udało się uzyskać Januszowi Palikotowi według portalu wmeritum.pl. Powołuje się on jednak na sondaż, którego na stronie GFK Polonia niestety nie ma i dowiedzieliśmy się, że został on opracowany na zlecenie sztabu wyborczego Janusza Palikota. Jak poinformował nas Marketing Menager z GFK – “Różnice w pomiarach występują, ponieważ głównym celem badania było zbadanie pewnych hipotez, które sztab chciał przetestować. Jednak w mojej opinii publikowanie wyników tego badania i zestawianie ich z wynikami innych badań, ale prowadzonych w sposób systematyczny oraz za pomocą tych samych porównywalnych technik, nie niesie ze sobą wartości poznawczej.”

Jednak w żadnym z publikowanych przez GFK Polonia sondaży Janusz Palikot nie uzyskał poparcia nie odbiegającego zbytnio od 6,5% wypowiedź musimy sklasyfikować więc jako fałszywą.

 

Janusz Palikot

Monika Olejnik: Że 2 proc. PKB nie powinniśmy przeznaczać na zbrojenia.

Janusz Palikot: Żaden inny kraj w Europie tego nie przeznacza i te inne kraje kierują się nowożytnym myśleniem w kategoriach interesu ekonomicznego.

 

Fałsz Ukryj uzasadnienie

W 2013 r. (najświeższe dane SIPRI) 13 europejskich krajów wydało na zbrojenia co najmniej 2% swojego PKB, wśród nich także kraje należące do Unii Europejskiej tj. Cypr, Estonia, Francja, Grecja, Portugalia, Wielka Brytania.

Janusz Palikot

Mamy cztery łodzie podwodne (…) do złomowania w 2016 roku (…)

 

Nieweryfikowalne Ukryj uzasadnienie

Polska posiada cztery okręty typu Kobben, które zostały zbudowane w latach 60. XX wieku. Okręty zostały przekazane Polsce, po wycofaniu ich z norweskiej marynarki wojennej w 2001 r. Początkowo planowano je wycofać w latach 2013-2015, jednak ze względu na brak nowej floty termin jest przesuwany.

Nie udało nam się odnaleźć konkretnej i ostatecznej daty, w której okręty miałyby zostać wycofane. Zwróciliśmy się w tej sprawie do MON, kwalifikacja zostanie więc zaktualizowana gdy otrzymamy z ministerstwa odpowiedź.

Janusz Palikot

(…) czterdzieści latających samolotów naprzeciwko kilku tysiącom (rosyjskich samolotów).

Fałsz Ukryj uzasadnienie

Siły Powietrzne posiadają około 300 samolotów i śmigłowców, w tym blisko 120 samolotów bojowych między innymi F-16 oraz MiG-29.

Dokładne dane dotyczące liczebności sił powietrznych Federacji Rosyjskiej nie są publicznie dostępne, odnalezione przez nas najbardziej wiarygodne informacje szacują ilość rosyjskich samolotów na 3 429 sztuk.

Janusz Palikot

Monika Olejnik: Jak pan wie do euro, kiedy możemy wejść do euro, długo, długo jeszcze nie możemy.

 

Janusz Palikot: Za dwa, trzy lata możemy wejść, w przyszłym roku będziemy spełniali kryteria.

 

Fałsz Ukryj uzasadnienie

Istnieje pięć głównych kryteriów wejścia do strefy Euro: kryterium stabilności cen (inflacja nie wyższa niż 1,5 punktu procentowego powyżej inflacji trzech, najlepiej wdrażających kryteria krajów członkowskich), deficytu budżetowego (nie wyższy niż 3% PKB), długu publicznego (nie wyższy niż 60% PKB), stopy procentowej (średnia długoterminowa stopa procentowa nie wyższa niż 2 punkty procendowe od stopy trzech, najlepiej wdrażających kryteria krajów członkowskich) oraz kursu walutowego (waluta państwa kandydującego musi przez okres co najmniej 2 lat uczestniczyć w Europejskim Mechanizmie Kursowym ERM II – jej kurs wymiany wobec euro nie może odbiegać od ustalonego kursu o więcej niż 15%).

 

Zgodnie z „Monitorem Konwergencji Nominalnej” opublikowanym w lutym 2015r. przez

Ministerstwo Finansów w grudniu 2014r kryteria które powinny spełnić kraje kandydujące do strefy Euro kształtowały się natępująco:

  • kryterium stabilności cen: inflacja nie wższa niż 1,3% (średnia arytmeryczna z wartości inflacji w Portugalii, Hiszpanii oraz na Cyprze powiększona o 1,5 puntu procentowego)

  • długoterminowa stopa procentowa nie wyższa niż 5,3% (średnia arytmeryczna z wartości długoterminowych stóp procentowych w Hiszpanii i Portugalii powiększona o 1,5 puntu procentowego; z analizy wyłączono Cypr „jako państwo, które nie finansuje zadłużenia sektora publicznego poprzez emisję instrumentów dłużnych na rynkach finansowych”)

 

W grudniu 2014r. Polska spełniała 3 z 5 kryteriów wejścia do strefy Euro: kryterium stabilności cen (inflacja równa 0,1%; najniższy poziom w historii), długu publicznego (48,6% PKB) oraz długoterminowej stopy procentowej (3,5%; najniższy poziom w historii). Nie spełniała natomiast kryterium deficytu budżetowego (4,3%) oraz uczestnictwa w mechanizmie ERMII.

 

Ze względu na nałożoną na Polskę procedurę nadmiernego deficytu, kryterium fiskane (długu oraz deficytu budżetowego) nie zostało przez Polskę spełnione w całości. Formalnie Polska spełniała więc 2 z 4 kryteriów wejścia do strefy Euro (przy łącznym potraktowaniu kryterium długu i deficytu publicznego).

 

Należy zauważyć że zgodnie z najnowszymi danymi i prognozami Polska powinna w roku 2015 zacząć spełniać kryterium fiskalne (planowany deficyt budżetowy wynosi

2,9%, natomiast dług publiczny 49,9%). Jeżeli Polska nie przestanie spełniać kryterium stabilności cen oraz długoterminowej stopy procentowej (po opublikowaniu nowych benchmarków) i nie zwiększy w roku 2015 deficytu budżetowego powyżej 3%, jedynym niespełnionym kryterium będzie uczestnictwo w mechanizmie ERMII.Pomimo spełnienia dwóch z czterech kryteriów, najbliższą możliwą datą spełnienia wszystkich kryteriów wejścia do strefy Euro jest rok 2017 – w mechanizmie ERMII państwo członkowskie musi uczestniczyć przez co najmniej 2 lata przed wejściem do strefy Euro. Nie jest więc prawdą że w przyszłym roku Polska będzie spełniać kryteria wejścia do strefy Euro. Ze względu na czas trwania procedur oraz konieczność zmiany przepisów krajowych, w tym konstytucji, jest również bardzo mało prawdopodobne (niemal niemożliwe) żeby Polska mogła przystąpić do strefy Euro nawet za 3 lata.