Jarosław Kaczyński o zagrożeniu epidemiologicznym ze strony uchodźców

19.10.2015

Wypowiedź

Fałsz

Uzasadnienie

Komunikat prasowy centrum kontroli i prewencji zachorowań greckiego ministerstwa zdrowia (ang. Hellenic Center for Disease Control & Prevention) z 2.10.2015 r. przedstawił przypadek zapalenia żołądka i jelit u 79-letniego holenderskiego turysty, który przebywał na wyspie Kos. Jego stan był bardzo poważny. Helikopter przetransportował go na oddział intensywnej opieki medycznej prywatnego szpitala w Atenach. Pierwsze badania nie wykluczyły choroby zakaźnej. Ministerstwo zdrowia przeprowadziło śledztwo na wyspie Kos, aby dowieść, czy zaistniało tam zagrożenie epidemiologiczne. Choć zagrożenia oficjalnie nie stwierdzono, władze ostrzegły mieszkańców, by zadbać szczególnie o higienę przy spożywaniu jedzenia i korzystaniu z wody oraz o mycie rąk, by zapobiec ewentualnemu rozprzestrzenianiu się domniemywanej choroby. Lokalne media, wypowiadając się w sprawie chorego Holendra, pisały o cholerze – bardzo rzadkiej i groźnej chorobie zakaźnej, która po trzęsieniu ziemi na Haiti uśmierciła prawie 9 tysięcy osób. Przyczyn doszukiwano się pośród uchodźców, masowo przybywających na wyspy greckie, którzy mieliby przenosić między sobą choroby.

Nie pojawiły się jednak żadne oficjalne dane potwierdzające tę informację, a w kolejnym komunikacie prasowym w sprawie 79 letniego holenderskiego turysty greckie ministerstwo zdrowia ogłosiło, że badania laboratoryjne nie potwierdziły występowania bakterii przecinkowca cholery.

Oficjalny komunikat austriackiego ministerstwa zdrowia z 2.10.2015 r. określa dyzenterię, inaczej zwaną czerwonką, jako spotykaną na całym świecie klasyczną chorobę podróżnych, dobrze reagującą na leczenie antybiotykami i za pomocą nawodnienia: “Rocznie w Austrii zgłaszanych jest około 60-100 przypadków. We wrześniu potwierdzonych zostało dotychczas 13 przypadków, w tym część wśród uchodźców. W ostatnich tygodniach przez Austrię przejechało 170 tys. uchodźców. Przy tej skali kilka z 13 przypadków zakażenia bakteriami Shigella [wywołującymi czerwonkę – przyp. red.] to skrajnie mały odsetek. Również we wrześniu zeszłego roku liczba zachorowań wyniosła 12. Ponieważ choroba ta jest przenoszona drogą bezpośredniego kontaktu, ryzyko zakażenia znacznie ograniczają właściwe środki higieny, zwłaszcza higieny rąk (mycie rąk mydłem). [czerwonka bywa również nazywana chorobą brudnych rąk – przyp. red.]”

Również Wydział Zdrowia miasta Wiedeń zdementował doniesienia o alarmie epidemiologicznym informując, że trzy przypadki stwierdzone wśród uchodźców we wrześniu posiadały zaledwie lekkie objawy, zostały poddane natychmiastowemu leczeniu i nie stanowią już zagrożenia zakaźnego, a miejsca ich przebywania gruntowanie zdezynfekowano. We wszystkich kwaterach dla uchodźców przestrzegane są ścisłe zasady czystości. Czerwonka może być groźną chorobą w Afryce, ale dzięki wysokim standardom sanitarnym panującym w Europie przy podjęciu szybkiego leczenia nie jest niebezpieczna.

Źródło: Raport roczny z roku 2014 Narodowej Centrali Referencyjnej Shigelli Austriackiej Agencji Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywienia

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

POMÓŻ NAM DZIAŁAĆ!

Co­dzien­nie spraw­dza­my praw­do­mów­ność po­li­ty­ków. Walczymy z dez­in­for­ma­cją, fake new­sa­mi i ma­ni­pu­la­cją w prze­strze­ni pu­blicz­nej.

Żeby za­cho­wać nie­za­leż­ność, po­trze­bu­je­my Two­jego wsparcia.