Joachim Brudziński o gazoporcie w Świnoujściu- komentarz eksperta

Joachim Brudziński (PiS) w swoim wpisie na Twitterze porównał gazoport w Świnoujściu do litewskiego terminala „Independence”. Zwróciliśmy się z prośbą  o komentarz w sprawie wypowiedzi polityka do Bartłomieja Sawickiego, eksperta do spraw energii Klubu Jagiellońskiego. Okazuje się, że łączenie dwóch przedsięwzięć, polskiego i litewskiego, nie powinno być tak proste, jak przedstawia to Brudziński, a sprawa bezpieczeństwa energetycznego jest dużo bardziej głęboka i skomplikowana.

Sprawdzone wypowiedzi

Joachim Brudziński

 

Manipulacja Ukryj uzasadnienie

Porównywanie polskiego terminala LNG w Świnoujściu wyposażonego w całą lądową infrastrukturę z pływającym z litewskim terminalem regazyfikacyjnym (FSRU – Floating Storage and Regasification Unit) wydaje się być nieuzasadnione. Polski terminal to element większego międzynarodowego projektu korytarza gazowego Północ – Południe, którego realizacja wspierana jest politycznie i finansowo przez Unię Europejską (został wpisany na listę projektów Wspólnego Zainteresowania); litewski statek „Independence” będzie miał z kolei znaczenie tylko regionalne. Litewski terminal w przeciwieństwie do Polski nie ma zdolności do magazynowania surowca. W Polsce powstają zaś dwa zbiorniki na skroplony gaz; każdy o pojemności 160 tys. m3. W Świnoujściu będzie można odbierać nawet 5 mld m3 surowca. Przy rozbudowie, zdolności regazyfikacyjne wzrosną do 7,5 mld m3. Litewski terminal ze względów technologicznych oraz ekonomicznych pozwala na odbiór w początkowej fazie 0,5 mld m3. Co prawda władze Litwy planują w 2015 roku sprowadzenie przez terminal do 1,5 mld m3 LNG, jednak ze względu na rentowność inwestycji te plany stoją pod znakiem zapytania.
To zupełnie inna skala inwestycji. W ramach projektu w Polsce powstaje także cała infrastruktura ułatwiająca obsługę i odbiór surowca – takie jak falochron, infrastruktura portowa oraz gazociąg przyłączeniowy i przesyłowy. To wszystko kosztuje i zwiększa czas realizacji inwestycji. Co więcej jak informuje Wojciech Jakóbik z Instytutu Jagiellońskiego (opracowanie: Gazoport w Świnoujściu wpłynie na rynek w Europie, projekt w Kłajpedzie jest kluczowy głównie dla Litwy) pływający litewski terminal będą obsługiwać Norwedzy a nie Litwini.
Poseł Brudziński stwierdził także, że Polski terminal jest obecnie martwy. Trudno zgodzić się z taką oceną – jak wynika z komunikatu Ministerstwa Skarbu Państwa średnie zaawansowanie budowy to 94 proc., przy czym w niektórych sektorach to już 99 proc. ( stan na grudzień 2014). Poseł wskazuje także na fakt, że Polski terminal powinien być uruchomiony już w zeszłym roku. Jednak jak pokazuje wiele raportów międzynarodowych firm consultingowych, znaczna część wielkich inwestycji w energetyce ma opóźnienia.
Należy jednak pamiętać, że Poseł słusznie punktuje obecny rząd, za niedotrzymanie terminu zakończenia inwestycji, wątpliwości budzą jednak jego argumenty. To de facto Litwini pierwsi uruchomili terminal a nie Polska, która tak bardzo zabiega o wzrost bezpieczeństwa energetycznego na arenie Unii Europejskiej. Co więcej wciąż nie znamy dokładniej daty oddania terminala LNG w Świnoujściu do użytku. W mediach pojawia się termin w połowie tego roku – czy tak będzie zobaczymy.

Źródła: polskielng.pl , msp.gov.pl, sgd.lt, ec.europa.eu, osw.waw, Instytut Jagielloński.

http://ec.europa.eu/energy/infrastructure/pci/doc/pci_8_7_en.pdf
http://www.msp.gov.pl/pl/mapa-inwestycji-energet/inwestycje-energetyczn/24508,Terminal-LNG.html
http://www.polskielng.pl/lng/terminal-lng-w-polsce/
http://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2014-11-05/litewski-terminal-lng-independence
http://jagiellonski.pl/?p=3022
http://www.lei.lt/energy-security-conference/index_files/Masiulis.pdf
http://www.sgd.lt/index.php?id=633&L=1
Bartłomiej Sawicki – członek Klubu Jagiellońskiego. Absolwent Stosunków Międzynarodowych na Uniwersytecie Jagiellońskim. Ukończył zarządzanie w przemyśle naftowym i gazowniczym na krakowskiej AGH. Redaktor portali www.visegradplus.org oraz www.gazlupkowy.pl.