Joachim Brudziński o Marszu 13 grudnia

Tuż przed Marszem w Obronie Demokracji, który odbył się 13 grudnia, Joachim Brudziński komentował nadchodzące wydarzenie na platformie VOD Gazety Polskiej. Odwoływał się między innymi do ustawy o zgromadzeniach oraz… do sumienia minister spraw wewnętrznych, Teresy Piotrowskiej.

Sprawdzone wypowiedzi

Joachim Brudziński

Pani Piotrowska musi mieć świadomość tego, że na jej ramionach, nie tylko sumieniu, ale na jej ramionach, że jej odpowiedzialność nie tylko polityczna, ale wręcz odpowiedzialność karna jest taka, aby zrobić wszystko, żeby tutaj (zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom marszu 13 grudnia) nie było żadnych zaniechań, bo zaniechanie w tym wypadku, czy doprowadzenie do sytuacji ekstremalnych lub braku dobrej i rzetelnej współpracy jest sankcjonowane.

Fałsz Ukryj uzasadnienie

Na szefie MSW nie spoczywa odpowiedzialność karna za przebieg zgromadzenia, jakim jest marsz.

Za przebieg zgromadzenia zgodnie z prawem (Ustawa z dnia 5 lipca 1990 roku, „Prawo o zgromadzeniach”) odpowiedzialny jest organizator marszu i to on ponosi ewentualną odpowiedzialność karną z racji niedopełnienia swoich obowiązków. Policja oraz straż miejska mają obowiązek zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom miasta, jak i uczestnikom marszu.

Pani minister Piotrowska jako zwierzchnik policji (straż miejska podlega już lokalnemu samorządowi) jest odpowiedzialna za jej działanie. Jest to jednak przede wszystkim odpowiedzialność polityczna, ponieważ to nie MSW bezpośrednio bierze udział w zabezpieczaniu marszu, lecz służby mu podległe.