Kiedy dziennikarz może zostać zwolniony z pracy?

W zeszły piątek, 2 czerwca, Gościem Poranka w TVP Info była Joanna Lichocka. Zanim, w 2013 roku, wystartowała do Sejmu z listy Prawa i Sprawiedliwości, opinii publicznej znana była głównie jej działalności dziennikarska i publicystyczna. Joanna Lichocka wypowiadała się głównie na temat relacji między partią rządzącą i opozycją, a także pracy dziennikarzy Telewizji Publicznej, w tym niedawnego incydentu, w którym doszło do poturbowania jednego z reporterów. Podczas rozmowy poruszono także temat obowiązującego obecnie prawa prasowego.

Sprawdzone wypowiedzi

Joanna Lichocka

Na przykład obowiązuje do tej pory zapis (…), że jeżeli opublikuje pan jako dziennikarz jakiejś gazety artykuł, który nie jest wierny z linią programową tej gazety, to może pan z dnia na dzień zostać wyrzucony z pracy.

Manipulacja Pokaż uzasadnienie

Jak wynika z art. 10 ust. 2 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. o Prawie Prasowym, “dziennikarz, w ramach stosunku pracy, ma obowiązek realizowania ustalonej w statucie lub regulaminie redakcji, w której jest zatrudniony, ogólnej linii programowej tej redakcji”. Działalność dziennikarza sprzeczna z tą zasadą stanowi naruszenie obowiązku pracowniczego.

Przygotowywanie publikacji zgodne z linią programową danej redakcji jest zatem obowiązkiem dziennikarza. Ustawa jednakże nie określa kary w razie naruszenia przywołanych wyżej artykułów. Co więcej, Sąd Najwyższy, orzekając w sprawie I PKN 570/97 (wyrok z 19 marca 1998 r.), która dotyczyła konfliktu między redakcją, a zwolnionym dziennikarzem,  wyraźnie zaznacza, iż “rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika jest wyjątkowym środkiem prawnym i stąd poddane jest różnego rodzaju ograniczeniem, które nie mogą być interpretowane w sposób rozszerzający zakres jego użycia”. Zgodnie z Kodeksem Pracy, a konkretnie jego art. 52 § 1 pkt 1, pracodawca może rozwiązać umowę z winy pracownika, bez okresu wypowiedzenia, tylko jeśli dojdzie do “ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych”. Zastosowanie tak radykalnego środka pociąga za sobą potrzebę umotywowania, że podjęte przez dziennikarza działania rzeczywiście stanowiły ciężkie naruszenie. W związku z tym, wypowiedź Joanny Lichockiej należy uznać za manipulację.