Konflikt lekarzy z Ministerstwem Zdrowia

Najgorętszym tematem pierwszych dni roku jest konflikt na linii lekarze – Ministerstwo Zdrowia, którego efektem jest ograniczenie dostępu do lekarza POZ w 12 województwach. Sprawdzamy, co mówili politycy na antenie TVP Info – Bartosz Arłukowicz w “Dziś wieczorem” oraz Paweł Kowal i Andrzej Rozenek w “Forum”.

Sprawdzone wypowiedzi

Bartosz Arłukowicz

Lekarze powiedzieli w dokumentach: “chcemy, żeby pacjent płacił za samo przekroczenie progu przychodni”

Prawda Ukryj uzasadnienie

Propozycje, o których mówi minister zostały zawarte w punkcie 23 listu z dnia 9 grudnia 2014 roku Wiceprezesa Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych Marka Sobolewskiego do Zastępca dyrektora Departamentu Organizacji Ochrony Zdrowia MZ Beaty Rorant. Chodzi o wprowadzenie regulatora popytu na usługi medyczne poprzez tzw. „drobne” współpłacenie pacjentów celem wyeliminowania nadużywania ilości wizyt pacjentów u lekarzy (często bez medycznego uzasadnienia). Opłata miałaby być wnoszona przez każdego pacjenta przychodzącego do lekarza.

Porozumienie Zielonogórskie zaznacza jednak, że “pomysł współpłacenia był także jedną z propozycji Platformy Obywatelskiej, gdy partia ta przedwyborczo kokietowała świadczeniodawców Porozumienia Zielonogórskiego a nawet sięgnęła po ówczesnego prezesa Federacji, mianując go Wiceministrem Zdrowia. Wówczas Bartosz Arłukowicz był jeszcze w SLD i surowo oceniał Platformę Obywatelską, a zwłaszcza rząd Donalda Tuska i swoją resortową poprzedniczkę, Ewę Kopacz… Należy dodać, iż system współpłacenia sprawdził się w czeskiej służbie zdrowia.”

Bartosz Arłukowicz

Doktor Krajewski [prezes PZ – przyp.] jako jedyny z 9 przychodni w swoim powiecie zamknął gabinet.

Manipulacja Ukryj uzasadnienie

Zgodnie z danymi opublikowanymi przez dolnośląski oddział NFZ faktycznie jedyną przychodnią w powiecie średzkim bez podpisanej umowy POZ jest przychodnia dr. Jacka Krajewskiego – prezesa Porozumienia Zielonogórskiego.

Minister nie miał jednak racji mówiąc o liczbie gabinetów w powiecie. Z danych NFZ wynika, że w powiecie średzkim działa 10 podmiotów świadczących usługi POZ.

Paweł Kowal

Według raportu NIK na wizytę u kardiologa czekamy 79 dni, do okulisty – 40.

Prawda Ukryj uzasadnienie

Wg raportu Najwyższej Izby Kontroli  na wizytę kardiologiczną czekamy średnio 79 dni (stabilna stan pacjenta), a na okulistyczną 40 dni. Stan na IV kwartał 2013.

Oczekiwanie na wizytę u okulisty:

nfz-kolejki-okulistyka

Oczekiwanie na wizytę u kardiologa:

nfz-kolejki-kardiologia

Andrzej Rozenek

Leszek Sikorski (Minister zdrowia w rządzie SLD) jako pierwszy podjął się negocjacji z lekarzami.

Prawda Ukryj uzasadnienie

Porozumienie Zielonogórskie powstało 2 sierpnia 2003 roku. Na przełomie lat 2003 i 2004 po raz pierwszy miały miejsce negocjacje rządu z lekarzami, ministrem zdrowia był wówczas Leszek Sikorski.

Bartosz Arłukowicz

Pacjent może trzykrotnie w ciągu roku zmienić lekarza rodzinnego, bez żadnych opłat, bez chodzenia do NFZ

Prawda Ukryj uzasadnienie

Zgodnie z artykułem 28 ust. 1c ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych: “Świadczeniobiorca ma prawo bezpłatnego wyboru, o którym mowa w ust. 1 lub 1a, nie częściej niż trzy razy w roku kalendarzowym, a w przypadku każdej kolejnej zmiany wnosi opłatę w wysokości 80 złotych.” Dokonuje się tego w drodze złożenia w przychodni deklaracji wyboru lekarza rodzinnego.

Warto jednak zaznaczyć, że nie jest to całkowicie nowe uprawnienie pacjenta, wcześniej bezpłatnej zmiany można było dokonać 2 razy w roku.

Andrzej Duda

Bo to nie może być tak, jak dzieje się zresztą już od szeregu lat za rządów Platformy Obywatelskiej, że w zasadzie co roku mamy problem na przełomie roku, kiedy mają być podpisywane nowe kontrakty, lekarze protestują, dochodzi do takich sytuacji, że tak jak teraz, w tych dniach ostatnich, że prawie 8 milionów polskich obywateli było de facto pozbawionych podstawowej opieki zdrowotnej.

Prawda Ukryj uzasadnienie

Platforma Obywatelska rządzi Polską od 2007 roku.

Pierwszy konflikt na linii rząd – lekarze pojawił się już na przełomie lat 2007 i 2008, który toczył się wokół  czasu pracy lekarzy. Problem dotyczył lekarzy pracujących w szpitalach, którzy za zwiększony czas pracy domagali się stosownych podwyżek, dyrekcje szpitali proponowały pracę zmianową lub przechodzenie na kontrakty. Na początku stycznia dochodziło do głośnych medialnie spraw nieudzielania pomocy w niektórych szpitalach z powodu braku lekarzy.

Z kolei na przełomie lat 2010/2011 kością niezgody okazały się być żądania lekarzy podniesienia poziomu finansowania POZ przez podniesienie składek zdrowotnych.

Początek roku 2012 to tzw. „kryzys pieczątkowy”, kiedy to lekarze protestowali przeciwko obarczeniu ich odpowiedzialnością za nieuzasadnione wypisywanie recept na leki refundowane.

Na przełomie lat 2012/2013 konflikt toczył się wokół systemu eWUŚ i nałożonego na lekarzy obowiązku każdorazowego weryfikowania ubezpieczenia pacjenta, a także finansowej odpowiedzialności lekarza za świadczenie na rzecz osoby nieubezpieczonej. Największe emocje budziła zawodność systemu i częste błędy.

W końcówce roku 2013 największe emocje wśród lekarzy budziła nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, w której miano poszerzyć definicję lekarza POZ o internistów i pediatrów, co w środowisku lekarskim budziło obawy o obniżenie jakości świadczonych usług.