Koszty pracy a pensja – odpowiedź Demagog.org.pl

Norbert Czarnek, krakowska “dwójka” z list KW Kongres Nowej Prawicy, odniósł się dziś rano do oceny swojej wypowiedzi przez portale Demagog.org.pl. Słowa, które zostały poddane weryfikacji padły 20 października 2015 r. podczas debaty kandydatów do Sejmu organizowanej przez Samorząd Studentów WPiA UJ.

Wypowiedź Państwo z 4000 zł zabiera wam 1600 zł Demagog.org.pl uznał za fałszywą.

Dzisiejszy wpis Norberta Czarnka na portalu Facebook:

Portal Demagog.PL po raz kolejny wykazał się daleko idącą niekompetencją. Przerażające jest to, że nawet ludzie, którzy pałają się wystawianiem ocen politykom, nie zdają sobie sprawy z poziomu zabierania nam pieniędzy przez państwo, a co dopiero przeciętny Kowalski. Otóż za moje słowa dotyczące kosztów pracy: „Państwo z 4000 zł zabiera wam 1600 zł.” przyznał mi ocenę „Fałsz” argumentując następująco:

„Zgodnie z wyliczeniami dokonanymi za pomocą oficjalnego kalkulatora wynagrodzeń Ministerstwa Finansów, w roku 2015, kwota netto od zarobków wysokości 4 000 zł brutto, wyglądać będzie następująco:

umowa o pracę (stała wysokość wynagrodzenia w każdym miesiącu, praca w miejscu zamieszkania, stawka ubezpieczenia wypadkowego na poziomie 1,93%) – 2 853,96 zł. Nasz dochód zmniejszany jest zatem o 1146,04 zł.”

Otóż szanowny portal popełnił dziecinny błąd i zapomniał o kosztach po stronie pracodawcy. Poniższa grafika prezentuje sposoby liczenia.

A tutaj link do kalkulatora, żebyście Państwo sami mogli sprawdzić:

http://www.finanse.mf.gov.pl/…/kalku…/kalkulator-wynagrodzen

 

N. Czarnek pokusił się także o grafikę, która miała zobrazować ten konflikt:

norbert czarnek1.png

Aby ustosunkować się do słów N. Czarnka, należy najpierw przytoczyć pełną wypowiedź kandydata, która padła podczas debaty:

Wszystkie problemy, które Państwo, moi poprzednicy poruszyli dotyczą kosztów pracy. Jeżeli obniżymy koszty pracy to automatycznie wszyscy będziemy zarabiać więcej. Będziemy mogli zakładać nasze firmy. Wyobraźmy sobie sytuacje, że przychodzi do nas człowiek i mówi do nas: „dobra z waszej pensji  4000 zabiorę 1600 dla siebie i wydam na ciebie, troszkę na twoją emeryturę, trochę na twoje zdrowie, ale ja zrobię to po swojemu”. Jak byście zareagowali?  Prawdopodobnie wyprosilibyście go i uznali, że Wy lepiej wydacie te pieniądze. Okazuje się, że ten człowiek to jest dzisiaj Państwo. Państwo z 4000 zabiera wam dziś 1600 uważając, że wyda te pieniądze lepiej za Was.

 

Stanowisko Demagog.org.pl

W uzasadnieniu przedstawionym post factum Norbert Czarnek sugeruje, iż w swojej pierwotnej wypowiedzi, która padła podczas debaty na UJ, miał na myśli wszystkie koszty, jakie ponosi pracodawca z tytułu zatrudnienia pracownika.

Niemniej jednak sformułowanie: Państwo z 4000 zł zabiera wam dziś 1600 zł w kontekście całej wypowiedzi sugeruje, iż Norbert Czarnek miał na myśli wynagrodzenie, czyli kwotę brutto otrzymywaną przez pracownika. To ona stanowiła podstawę naszych wyliczeń.

Kandydat w swoim wpisie sugeruje, że w przypadku, gdyby państwo nie “zabierało pieniędzy” na obowiązkowe składki zarówno pracownikowi, jak i pracodawcy, pracodawca wypłaciłby 100% tej kwoty pracownikowi. Jest to jednak wyłącznie spekulacja N. Czarnka, którą można poddać pod wątpliwość chociażby ze względu na maksymalizację zysku w przedsiębiorstwie.

W wypowiedzi kandydata jest jednoznacznie mowa o pensji, która jest wynagrodzeniem za wykonaną pracę. Koszty, jakie Norbert Czarnek dodaje do wynagrodzenia, to koszty leżące po stronie pracodawcy i nie odnoszą się one do zarobku. Są one pomniejszeniem zysku pracodawcy, a nie wynagrodzenia pracownika.

Norbert Czarnek powiedział podczas debaty: Państwo zabiera wam (…). Traktujemy te słowa jako wypowiedź, której adresatem mają być pracownicy, gdyż wcześniej N. Czarnek mówił o wynagrodzeniach a nie kosztach pracy.

Można także stwierdzić, że wypowiedź kandydata nie była skierowana wyłącznie do pracodawców, tylko do ogółu uczestników, pośród których liczba pracowników jest znacznie większa niż pracodawców.

Doprecyzowanie znaczenia pojęcia “koszt pracy”

 

Chcielibyśmy w tym miejscu także zwrócić uwagę na definicję „kosztów pracy”.

 Norbert Czarnek  posługuje się tym pojęciem w sposób bardzo ogólny, zapominając przy tym o jego szerszym znaczeniu. “Koszty pracy” to nie tylko wynagrodzenie brutto oraz składki na ubezpieczenia.

800px-Components_of_labour_cost.png

źródło:  Eurostat

Jak wskazuje literatura, koszty pracy stanowią sumę wynagrodzeń brutto (łącznie z zaliczkami na poczet podatku dochodowego od osób fizycznych i ze składkami na obowiązkowe ubezpieczenia emerytalne, rentowe, chorobowe płaconymi przez ubezpieczonego pracownika) oraz pozapłacowych wydatków poniesionych w celu pozyskania, utrzymania, przekwalifikowania i doskonalenia kadr.

 

Koszty pracy obejmują następujące składniki:

– wynagrodzenia osobowe,

– dodatkowe wynagrodzenia roczne dla pracowników jednostek sfery budżetowej,

– wynagrodzenia z tytułu umowy zlecenia lub umowy o dzieło,

– honoraria,

– wydatki na doskonalenie, kształcenie i przekwalifikowanie kadr,

– wydatki na delegacje służbowe,

– wydatki związane z bezpieczeństwem i higieną pracy,

– składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i wypadkowe opłacone przez pracodawcę, łącznie ze składkami na Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i składkami na Fundusz Pracy,

– zakładowy fundusz świadczeń socjalnych (odpis w koszty),

– świadczenia o charakterze rzeczowym,

– pozostałe wydatki, m.in. wydatki przeznaczone na werbunek, rekrutację i nabór kadr, wydatki na dojazdy do pracy pracowników, wydatki poniesione przez pracodawcę na ubezpieczenia pracowników w trzecim filarze, jeżeli są wliczane w koszty działalności jednostki sprawozdawczej,

– wypłaty z tytułu udziału w zysku do podziału lub z nadwyżki bilansowej w spółdzielniach.

 

*

 

Norbert Czarnek w swoim wpisie zarzucił portalowi Demagog.org.pl powtarzającą się niekompetencje. Jako analitycy staramy się by nasza praca była na najwyższym poziomie merytorycznym. Chętnie przyjmujemy więc uwagi oraz źródła, do których nie zawsze udało nam się dotrzeć. Naszym celem jest podnoszenie poziomu debaty oraz informowanie obywateli i kontrola osób, które pełnią funkcje publiczne. Niestety, nieprecyzyjne sformułowania mogą wprowadzać opinię publiczną w błąd. Tak też było z zarzutami N. Czarnka pod adresem naszej pracy.

Z całkiem inną oceną naszej działalności spotkaliśmy się jednak po debacie Love Kraków, gdzie wypowiedzi N. Czarnka przyznaliśmy kategorię prawda.

Norbert Czarnek.jpg

 

Sprawdzone wypowiedzi