Leszek Miller o ukraińskiej ustawie o UPA

W związku z toczącymi się pracami nad nowelizacją ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, przewidującymi wprowadzenie definicji zbrodni ukraińskich nacjonalistów i ukraińskich formacji kolaborujących z III Rzeszą oraz możliwość prowadzenia postępowań karnych przeciwko osobom zaprzeczającym sprawstwu tych zbrodni, Leszek Miller poruszył na swoim Twitterze kwestię przyjętej przez ukraiński parlament ustawy odnoszącej się do statusu weteranów UPA.

Sprawdzone wypowiedzi

Leszek Miller

Manipulacja Ukryj uzasadnienie

9 kwietnia 2015 r. Rada Najwyższa Ukrainy uchwaliła pakiet czterech ustaw, dotyczących polityki pamięci. Jedną z nich była Ustawa o statusie prawnym i uczczeniu pamięci uczestników walk o niezależność Ukrainy w XX wieku. Ustawa zawiera obszerną listę organizacji politycznych i wojskowych, których członkowie zostali uznani za „bojowników o niezależność Ukrainy”, nie określa jednak statusu samych tych organizacji.

Jak czytamy w raporcie Ośrodka Studiów Wschodnich, z organizacji działających w czasie II wojny światowej ustawa wymienia w kolejności: Organizację Ukraińskich Nacjonalistów, Ludowo-Wyzwoleńczą Organizację Rewolucyjną (mało znana organizacja polityczna, powołana przez kierownictwo UPA na Wołyniu latem 1944 roku, zatem już pod okupacją sowiecką), Ukraińska Powstańczą Armię, Ukraińską Powstańczą Armię atamana Tarasa Borowca (zwana też Siczą Poleską i Ukraińską Armią Narodowowyzwoleńczą), Ukraińską Radę Główną Wyzwoleńczą (przedstawicielstwo polityczne, powołane przez kierownictwo OUN-UPA na początku 1945 roku) oraz Antybolszewicki Blok Narodów (koalicję antysowieckich organizacji różnych narodów, powołaną pod egidą OUN-UPA). Pominięto jednak organizacje wojskowe i cywilne, otwarcie kolaborujące z niemieckim okupantem, w szczególności Legion Ukraiński (z 1939 roku), bataliony Nachtigall i Roland (z 1941 roku), Ukraiński Legion Samoobrony (z lat 1943–1944) oraz dywizję SS Hałyczyna (Galizien), a z cywilnych – rząd powołany w 1941 roku we Lwowie przez banderowską OUN. Oznacza to, że członkowie tych i podobnych organizacji nie uzyskali statusu bojowników o niezależność.

Ustawa stwierdza również, że „pogardliwy stosunek” do bojowników o niezależność, przeszkadzanie w realizacji ich praw, a także publiczne negowanie legalności walki o niezależność Ukrainy jest bezprawne i podlega karze w ramach obowiązującego prawa. Ustawa nie zawiera jednak przepisów karnych ani nie odwołuje się do konkretnych zapisów kodeksu karnego. 

W wygłoszonej 23 kwietnia w Sejmie Informacji Ministra Spraw Zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2015 roku, ówczesny minister Grzegorz Schetyna odniósł się do przyjętych przez Ukrainę ustaw:

„Chcemy kontynuować z Ukrainą proces pojednania historycznego opartego na prawdzie. Nie będziemy przemilczać naszych krzywd i polskich ofiar, w tym także Zbrodni Wołyńskiej, ale nie zamykamy się na wrażliwość sąsiada. Ukraina tworzy dziś swoją nowoczesną tożsamość, w tym historyczną, co nie zwalnia jednak z krytycznego spojrzenia na własne dzieje. Taka jest powinność dojrzałych narodów. Wyprzedzając pytania posłów stwierdzam kategorycznie, że nie postrzegamy jako zagrożenia niedawnego przyjęcia przez Radę Najwyższą czterech ustaw o polityce historycznej”.

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Konrad Pawlik w odpowiedzi na interpelację poselską posła Piotra Babiarza w sprawie stanowiska Ministerstwa Spraw Zagranicznych dotyczącego upamiętnienia i nadania tytułu bohaterów narodowych dla żołnierzy UPA zaznaczył:

„W świetle uchwalonej przez Radę Najwyższą Ukrainy w dniu 9 kwietnia 2015 r. ustawy Ministerstwo Spraw Zagranicznych wystosowało do władz Ukrainy notę dyplomatyczną, w której wyraziliśmy zaniepokojenie w związku z niektórymi sformułowaniami zawartymi w Ustawie „O statusie prawnym i upamiętnieniu bojowników o niezależność Ukrainy w XX wieku”. Zwróciliśmy uwagę na obawy strony polskiej, związane z możliwymi skutkami zastosowania Ustawy, która uznaje za „powszechnie przyjęte formy i metody walki” prowadzonej przez wszystkie wymienione w niej organizacje i wprowadza zasadę odpowiedzialności sądowej, również wobec cudzoziemców, za głoszenie odmiennych ocen. Podkreśliliśmy, że zapisy ustawy mogą w praktyce zablokować kontynuację polsko-ukraińskiego dialogu historycznego dotyczącego m.in. eksterminacji cywilnej ludności polskiej na wschodnich terenach byłej Rzeczypospolitej w latach 1943-1944. Zaznaczyliśmy ponadto, że ustawa może prowadzić do ograniczenia swobody badań naukowych i ogłaszania ich wyników. (…) Pragnę podkreślić, że przyjęte ustawy były kluczowym tematem rozmów Prezes Rady Ministrów Pani Ewy Kopacz oraz Ministra Spraw Zagranicznych Pana Grzegorza Schetyny z Przewodniczącym Rady Najwyższej Panem Wołodymyrem Hrojsmanem podczas jego wizyty w Polsce w dniach 29-30 kwietnia br. Kwestia ta zostanie także podniesiona podczas Narady Ministerstw Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej i Ukrainy, która odbędzie się 11 czerwca br.”.

Z uwagi na fakt, iż władze polskie podjęły działania w sprawie przyjętej przez Ukrainę ustawy, uznajemy wypowiedź za manipulację.

Share The Facts
Leszek Miller
były premier


Trzy lata temu ukraiński parlament uchwalił ustawę, która przewiduje karanie więzieniem wszystkich, którzy okazywaliby lekceważenie dla weteranów UPA i podobnych organizacji, lub negowali celowość ich walki. Polskie władze nie reagowały.

Tylko sprawdzone informacje!

Wesprzyj rzetelność, niezależność, obiektywizm.

Wspieram co miesiąc >