Paweł Kukiz o Trybunale Konstytucyjnym

Przewodniczący Kukiz’15 Paweł Kukiz był gościem TVP Info. Odpowiadał na pytania dotyczące kryzysu dotyczącego Trybunału Konstytucyjnego.

Sprawdzone wypowiedzi

Paweł Kukiz

Problem z sędziami TK polega na tym, że są to osoby z nadań partyjnych.

Prawda Ukryj uzasadnienie

Tryb wyboru i powoływania organów państwowych, w tym sędziów Trybunału Konstytucyjnego, określa Regulamin Sejmu. Instrukcje co do odpowiedniej więszości wymaganej do wyboru konkretnego kandydata zawiera również art. 17 ust. 2 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. W art. 30 ust. 1 Regulaminu Sejmu czytamy:

1. Wnioski w sprawie wyboru lub powołania przez Sejm poszczególnych osób na stanowiska państwowe określone w art. 26 i 29 mogą zgłaszać Marszałek Sejmu albo co najmniej 35 posłów, z tym że na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego – Prezydium Sejmu albo co najmniej 50 posłów, a na stanowisko Rzecznika Praw Dziecka – Marszałek Sejmu, Marszałek Senatu, grupa co najmniej 35 posłów lub co najmniej 15 senatorów. Art. 4 ust. 2 zdanie drugie stosuje się odpowiednio.”

Wspomniany wcześniej przepis TKU uzupełnia: “Sędziów Trybunału wybiera indywidualnie, na dziewięcioletnie kadencje, Sejm bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.”

Wyżej wymienione regulacje determinują rozwiązania sprzyjające wyborowi osób, które popiera odpowiednia sejmowa większość. Zarówno w poprzednich kadencjach jak i obecnie, nie był potrzebny konsensus między współzawodniczącymi partiami gdyż do wyboru sędziego wystarczały głosy rządzącej koalicji/partii. Same ustawy pozwalają na przedstawienie kandydata międzypartyjej grupy posłów, lecz ze względów technicznych takie rozwiązania nie są dobre z przyczyn czysto praktycznych. W toku takiego rozumienia ustaw można mówić zatem o nadaniu partyjnym. Nie należy jednak tego ostatniego pojęcia mylić z przynależnoscią partyjną sędziego TK. Art. 23 ust. 1 TKU wprost zakazuje sędziemu przynależności partyjnej. Co więcej, gwarancję obiektywizmu sędziego zapewniają niezawisłość sędziowska oraz niezależnosć sądów. Te jednak są pojęciami w niektórych krytycznych zagadnieniach, zwłaszcza ostatnich sporów w debacie publicznej, nie zawsze ostrymi.

Paweł Kukiz

Zupełnie bez problemu TK uznał za zgodne z prawem zabranie obywatelom pieniędzy z OFE, jak uznał za zgodne z konstytucją podwyższenie wieku emerytalnego.

Prawda Ukryj uzasadnienie

Wypowiedź uznajemy za prawdziwą, ponieważ zarówno ustawę o OFE jak i ustawę podwyższającą wiek emerytalny Trybunał Konstytucyjny uznał za zgodne z Konstytucją. Obie te sprawy budziły jednak spore kontrowersje wśród sędziów TK.

W przypadku ustawy o wieku emerytalnym, aż sześcioro sędziów zgłosiło swoje zdanie odrębne. Byli to Zbigniew Cieślak, Mirosław Granat, Wojciech Hermeliński, Marek Kotlinowski, Teresa Liszcz i Marek Zubik. Kwestionowali oni na przykład zgodność ustawy z art. 32 Konstytucji mówiącym o równości wszystkich obywateli wobec prawa na co zwracał szczególną uwagę Marek Kotlinowski:

“Trzecią wartością, którą ustawodawca powinien mieć na uwadze przy kształtowaniu prawa do emerytury jest równość. Zgodnie z art. 32 ust. 1 Konstytucji wszyscy są wobec prawa równi i wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Każda reforma istotnych założeń systemu emerytalnego powinna obejmować w jednakowym stopniu wszystkich ubezpieczonych, zaś wyłączenie pewnych grup społecznych spod jej działania może mieć miejsce wyjątkowo i oczywiście musi być należycie uzasadnione. Niestety reforma polegająca na podwyższeniu wieku emerytalnego tego postulatu w żaden sposób nie uwzględnia”.

Sędziowie nie zgadzali się także, co do rozumienia art. 67 Konstytucji traktującym o prawie do zabezpieczenia społecznego. Terasa Liszcz zauważyła, że:

“Wprawdzie art. 67 ust. 1 zdanie drugie Konstytucji pozostawia określenie zakresu i form realizacji tego prawa ustawodawcy zwykłemu, to jednak Trybunał w dotychczasowym orzecznictwie przyjmował, że nieprzekraczalną granicą swobody ustawodawcy jest istota tych praw, powiązana z koniecznością zapewnienia uprawnionym „minimum życiowego” Wysokość emerytury częściowej, wynosząca według art. 26b ust. 2 ustawy o emeryturach FUS – 50% kwoty pełnej emerytury i niepodlegająca podniesieniu do kwoty najniższej gwarantowanej emerytury, nie spełnia kryterium zapewnienia minimum życiowego i z tego względu przepis ten jest, moim zdaniem, niezgodny z art. 67 ust. 1 Konstytucji”.

Oprócz tego sędziowie wskazywali także art. 26 ust. 2 Konwencji MOP, który wskazuje, że ustalony wiek emerytalny nie może przekraczać 65 lat, a wyższy zależy „od zdolności do pracy osób starszych w danym kraju”. . Zdaniem Mirosława Granata:

“Wnioskodawcy zasadnie podnieśli, że nie zostały spełnione warunki uzasadniające podwyższenie wieku emerytalnego powyżej 65 roku życia. Taki stan dokumentowano danymi rządowymi. Trybunał pomniejszył znaczenie samej umowy (mimo że umowa była ratyfikowana za wcześniejszą zgodą wyrażoną w ustawie) i art. 26 ust. 2. Wskazał, że Konwencja jest przestarzała, oraz ustalił, że ustawodawca rzetelnie wypełnił warunki przewidziane w tym przepisie do podwyższenia wieku emerytalnego”.

W przypadku wyroku w sprawie OFE zdanie odrębne wyraziło troje sędziów – Mirosław Granat, Wojciech Hermeliński oraz Teresa Liszcz. Mirosław Granat stwierdził, że:

Analiza treści uzasadnienia wyroku Trybunału prowadzi do generalnego wniosku, że to nie podane przez wnioskodawców wzorce kontroli konstytucyjnej, lecz motyw ochrony krótkoterminowych interesów budżetu państwa przesądził za uznaniem zgodności kwestionowanych przepisów z Konstytucją. Analiza zawarta w cz. III, punkt 2.3 uzasadnienia wyroku pt. Ekonomiczne skutki reformy emerytalnej z 1999 r. okazała się najistotniejsza z punktu widzenia kierunku uzasadnienia niniejszego wyroku. Zawiera argumenty, które przesądziły za przyznaniem przez Trybunał pierwszeństwa potrzebom budżetowym państwa w latach 2014-2015 nad oceną dopuszczalności trwałego pogorszenia sytuacji prawnej ubezpieczonych w drodze rozmontowania dotychczasowego modelu systemu emerytalnego z OFE”.