Ryszard Terlecki o publikacji wyroku TK

Ryszard Terlecki na konferencji prasowej odniósł się do sprawy publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

Sprawdzone wypowiedzi

Ryszard Terlecki

Rząd nie może opublikować wyroku Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ jest on niezgodny z prawem.

Fałsz Ukryj uzasadnienie

 

W dniu 9 marca 2016 roku Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie K47/15 dotyczącej ustawy z dnia 22 grudnia 2015r. o zmianie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.

Wniosek o zbadanie zgodności ustawy z Konstytucją RP złożyli: Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, Krajowa Rada Sądownictwa, pierwsza grupa posłów na Sejm, druga grupa posłów na Sejm oraz Rzecznik Praw Obywatelskich.

W wyroku Trybunał Konstytucyjny uznał ustawę z dnia 22 grudnia 2015r. o zmianie ustawy o TK za niezgodną z art. 7, art. 112 oraz art. 119 ust. 1 Konstytucji, a także z zasadą poprawnej legislacji wynikającą z art. 2 Konstytucji. Jednocześnie, rozpoznając wszystkie wnioski stron, Trybunał zakwestionował również większość odrębnych artykułów ustawy. Zdania odrębne zgłosili sędziowie TK: Julia Przyłębska oraz Piotr Pszczółkowski.

W ustnym uzasadnieniu wyroku TK w sprawie K47/15 sędzia sprawozdawca Stanisław Biernat stwierdził, że wyłączną kompetencją Trybunału Konstytucyjnego jest „ostateczne rozstrzyganie w kwestii zgodności ustaw z Konstytucją”, a swoje ustrojowe zadania ma obowiązek wykonywać „w każdych okolicznościach”.

Orzeczenie Trybunału w sprawie ustawy z dnia 22 grudnia 2015r. o zmianie ustawy o TK dotyczy przepisów, które mają być jednocześnie podstawą prawną czynności orzeczniczych. Zgodnie z uzasadnieniem wyroku, sytuacja taka jest “nie do zaakceptowania”, ponieważ ewentualne orzeczenie o niekonstytucyjności zaskarżonych przepisów prowadziłoby do podważenia wyroku, jako przeprowadzonego na niekonstytucyjnej podstawie. Zgodnie z art. 190 ust. 1 orzeczenia TK mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne, a “Konstytucja nie przewiduje żadnego trybu kontroli czy też wzruszenia orzeczeń Trybunału z uwagi na wady proceduralne”. Ze względu na “nieodwracalność wad proceduralnych wyroków Trybunału” wszelkie wątpliwości konstytucyjne dotyczące podstaw orzekania powinny zostać wyjaśnione “zanim te przepisy będą stosowane”. W związku z tym istniała “potrzeba pilnego wydania orzeczenia”, ponieważ od rozstrzygnięcia tej sprawy zależała podstawa prawna dla wszystkich innych orzeczeń w sprawach które zawisły przed Trybunałem.

Zgodnie z art. 195 ust. 1 Konstytucji RP “sędziowie Trybunału Konstytucyjnego w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji”. Na podstawie tego przepisu TK orzekł, że sędziowie Trybunału “mogą odmówić w pewnych okolicznościach zastosowania obowiązującej ustawy” i w związku z tym za podstawę orzekania przyjął bezpośrednio stosowalne przepisy Konstytucji oraz ustawę o TK w brzmieniu nadanym przez ustawę nowelizującą, jednakże z wyłączeniem jej niektórych przepisów, dotyczących:

  1. pełnego składu orzekającego
    Trybunał Konstytucyjny uznał że pełny skład orzekający stanowią wszyscy sędziowie Trybunału mający konstytucyjną legitymację do wydawania wyroku, których na dzień wydania wyroku było 12. Trybunał podkreślił że jest to następstwo wyroku z dnia 3 grudnia 2015r w sprawie K35/15, w którym stwierdzono że trzech sędziów wybranych przez Sejm VII kadencji zostało wybranych na podstawie prawnej zgodnej z Konstytucją; sędziowie ci nie posiadają jednak legitymacji do orzekania z powodu braku wymaganego działania innego niż Trybunał organu państwa (nieodebranie ślubowania)
  2. Większości kwalifikowanej ⅔ wymaganej do wydania wyroku – Trybunał zdecydował o bezpośrednim zastosowaniu art. 190 ust. 5 Konstytucji: “orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego zapadają większością głosów”.
  3. Kolejności rozpatrywania wniosków oraz terminu wyznaczenia rozprawy od dnia dostarczenia zawiadomienia – Trybunał zdecydował o pominięciu tego zapisu ustawy, ponieważ był on jednocześnie przedmiotem zaskarżenia.

W piśmie procesowym Sejmu RP w sprawie K 47/15 Marszałek Marek Kuchciński stwierdza że: „termin na przedstawienie stanowiska przez uczestników postępowania (…) został określony wbrew normie ujętej w art. 82 ust. 2 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym”, „termin rozprawy (…) został wyznaczony niezgodnie z art. 87 ust. 2 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym”, „pełny skład TK, który ma w tej sprawie orzekać, nie odpowiada warunkom uregulowanym w art. 44 ust. 3 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym”. 

Zgodnie z opiniami niektórych konstytucjonalistów (prof. Bogusław Banaszak, prof. Anna Łabno, prof. Andrzej Balaban, prof. Robert Jastrzębski, dr hab. Bogumił Szmulik) stanowisko rządu jest uprawnione: Trybunał Konstytucyjny nie mógł pominąć niektórych zapisów ustawy nowelizującej ustawę o Trybunale, ponieważ podlega ustawom w kwestiach proceduralnych, w związku z czym wyrok wydany z ich pominięciem “nie podlega publikacji” (opinia prof. Bogusława Banaszka).

Należy zauważyć że podmioty skarżące ustawę do Trybunału: I prezes Sądu Najwyższego, Krajowa Rada Sądownictwa, podmioty przedstawiające opinie amis curiae w postępowaniu: Naczelna Rada Adwokacka, Krajowa Rada Radców Prawnych, Fundacja im. Stefana Batorego a także zewnętrzne ciała eksperckie – Komisja Wenecka uznały że Trybunał powinien pominąć przy orzekaniu zaskarżone przepisy (lub wręcz miał obowiązek pominąć te przepisy) i oprzeć się bezpośrednio na konstytucji, bądź na ustawie w brzmieniu sprzed wejścia w życie nowelizacji. Podobne stanowisko przedstawiło wielu konstytucjonalistów.

Zgodnie z art. 190 ust. 1 Konstytucji “orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne”, natomiast zgodnie z art. 190 ust. 2 “Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego (…) podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu w organie urzędowym, w którym akt normatywny był ogłoszony”. W związku z tym niezależnie od potencjalnych wad proceduralnych, wyrok Trybunału jest ostateczny oraz podlega niezwłocznemu ogłoszeniu. Organ władzy wykonawczej nie ma podstawy prawnej, aby stwierdzić czy wyrok wydany przez Trybunał Konstytucyjny jest faktycznie wyrokiem – jedynym organem uprawnionym do takiej oceny jest sam Trybunał Konstytucyjny. 

Podsumowując, wypowiedź uznajemy za fałszywą, ponieważ tylko TK ma prawo do oceny, co jest zgodne z Konstytucją i żaden inny organ nie ma do tego prawa oraz zgodnie z Konstytucją orzeczenia TK są ostateczne i niepodważalne.