Stanowisko Trybunału Konstytucyjnego w sprawie symboli Narodowego Odrodzenia Polski

Wtorkowym gościem Sygnałów Dnia w radiowej Jedynce był wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. W rozmowie poruszył on kwestię rejestracji symboli Narodowego Odrodzenia Polski oraz stanowiska Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie.

Sprawdzone wypowiedzi

Patryk Jaki

Wszystko się rozpoczęło w 2011 r. od orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który to rejestrując symbole NOP–u, między innymi krzyż celtycki czy, przepraszam, to było „Zakaz pedałowania”, nie stwierdził żadnych naruszeń z punktu widzenia konstytucyjnego, potem sąd musiał to zarejestrować.

Manipulacja Ukryj uzasadnienie

Narodowe Odrodzenie Polski 18 grudnia 2009 r. złożyło wniosek do Sądu Okręgowego w Warszawie o wpisanie do ewidencji nowej siedziby i składu partii, a także dopisanie nowych dodatkowych symboli graficznych, czyli „Krzyża i miecza”, „Orła w koronie z krzyżem, z rózgami liktorskim i toporem”, „Zakazu pedałowania” oraz „Krzyża celtyckiego”.

Sąd 30 czerwca 2010 r. przychylił się do dwóch próśb i zarejestrował nowy adres i skład partii politycznej, jednak poddał wątpliwości zgodność symboli graficznych z Konstytucją. Z tego względu postanowił wystąpić 16 marca 2010 r. z wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego o ich zbadanie.

Trybunał Konstytucyjny postanowieniem z dnia 6 kwietnia 2011 r. sprawę umorzył, ze względu na niedopuszczalność wydania wyroku, wskazując przy tym, że przedstawione przez sąd dowody i powoływanie się na wiedzą powszechną, nie są wystarczające. Dodał również, że to zadaniem Sądu Okręgowego jest potwierdzenie tego, czy symbole te mają charakter faszystowski, natomiast samo domniemanie tej okoliczności jest niedopuszczalne, biorąc pod uwagę konstytucyjne gwarancje wolności zrzeszania się i wolności wypowiedzi. W uzasadnieniu czytamy między innymi:

“Trybunał Konstytucyjny nie kwestionuje wikipedii jako źródła dowodu w badanej sprawie. (…) Przedkładając wydruki z wikipedii, sąd w żaden jednak sposób nie powiązał ich z przedłożonymi wydrukami ze strony internetowej partii. Nie wskazał w szczególności na tożsamość symboli, do których zarejestrowania partia zmierza, z tymi, które w ocenie sądu są nośnikami treści faszystowskich, czy neofaszystowskich, a które opisane są w wikipedii. Należy tu zważyć również to, że faszystowski, czy neofaszystowski, charakter zgłoszonych do ewidencji symboli, którymi zamierza się posługiwać partia Narodowe Odrodzenie Polski, nie jest na tyle oczywisty, aby dowodzenie tej okoliczności można było zastąpić surogatem udowodnienia w postaci notoryjności”.

Sąd w Warszawie przychylił się do tego postanowienia i poszerzył swój materiał dowodowy o opinie biegłych. Z ich ekspertyzy wynikało, że wyżej wymienione znaki nie propagują treści faszystowskich czy nienawiści i pełnią rolę bardziej autoidentyfikacji członków niż szerzą propagandę treści niezgodnych z polskim prawem. Nie kierował jednak sprawy z powrotem do Trybunału Konstytucyjnego, tylko wobec zgromadzonego materiału wpisał omawiane symbole graficzne do ewidencji partii politycznych.

Decyzję tę jednak w późniejszym czasie zaskarżyła Prokuratura Okręgowa w Warszawie oraz Rzecznik Praw Obywatelskich. Z tego względu Sąd Apelacyjny z dniem 13 stycznia 2012 r. postanowił skierować sprawę do ponownego rozpatrzenia przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Ten orzekł 17 kwietnia 2012 r., że nie może wpisać nowych symboli do ewidencji partii, gdyż NOP posiada już szereg zarejestrowanych znaków, a nowe tylko utrudniałaby wymóg rozpoznawalności partii.

Patryk Jaki poruszając w swej wypowiedzi decyzję sądu rejestrowego z 25 października 2011 r. o rejestracji symboli Narodowego Odrodzenia Polski pomija istotny fakt, iż decyzja ta została zaskarżona przez Prokuraturę Okręgową oraz Rzecznika Praw Obywatelskich, a po decyzji Sądu Apelacyjnego o ponownym rozpatrzeniu sprawy, Sąd Okręgowy orzekł o niemożności zarejestrowania nowych znaków graficznych. Ponadto, Trybunał Konstytucyjny umarzając postępowanie nie orzekł w swym postanowieniu o zgodności lub niezgodności z prawem symboli NOPu, co sugeruje w swej wypowiedzi P. Jaki, podkreślając, iż jest to zadanie sądu:

„Ze względu na obowiązującą w postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym zasadę skargowości obowiązkiem sądu jako podmiotu inicjującego postępowanie było wykazanie, że kwestionowane symbole mają charakter faszystowski. Domniemywanie tej okoliczności jest niedopuszczalne, zwłaszcza jeżeli zważyć na konstytucyjne gwarancje: wolności zrzeszania się (art. 58 ust. 1 Konstytucji) oraz wolności wypowiedzi (art. 54 Konstytucji). Sąd ma zatem pełne i nieograniczone niczym prawo do przedkładania takich dowodów, jakie w jego przekonaniu uzasadniają nasuwające mu się wątpliwości konstytucyjne, związane z treściami symboli. Dowody te jednak muszą dostarczać Trybunałowi Konstytucyjnemu niezbędnych przesłanek umożliwiających ocenę trafności zaprezentowanych wątpliwości sądu. Na sądzie, jako na podmiocie, który zainicjował postępowanie w niniejszej sprawie, spoczywa w szczególności powinność powiązania faktu podlegającego udowodnieniu (czyli przedmiotu dowodu) ze wskazanym środkiem dowodowym, jako nośnikiem informacji o tym fakcie. Jak wskazano powyżej, w odniesieniu do symboli „Orzeł w koronie z rózgami liktorskimi i toporkiem” oraz „Krzyż celtycki” sąd tego obowiązku nie spełnił”.

Zgodnie z powyższym, uznajemy wypowiedź za manipulację.

Share The Facts
Patryk Jaki
wiceminister sprawiedliwości


Wszystko się rozpoczęło w 2011 r. od orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który to rejestrując symbole NOP–u (…) nie stwierdził żadnych naruszeń z punktu widzenia konstytucyjnego, potem sąd musiał to zarejestrować.

Tylko sprawdzone informacje!

Wesprzyj rzetelność, niezależność, obiektywizm.

Wspieram co miesiąc >