Władysław Kosiniak-Kamysz o zmianach w ordynacji wyborczej

Dzisiejszym gościem Sygnałów Dnia w radiowej Jedynce był prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz. Rozmowa dotyczyła proponowanych przez Prawo i Sprawiedliwość zmian w ordynacji wyborczej w zaplanowanych na 2018 rok wyborach samorządowych. Największe kontrowersje wśród polityków opozycji budzi postulat ograniczenia kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów do dwóch, z uwzględnieniem już tych trwających. O możliwości takich zmian mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla TVP Kielce:

„To na pewno pomoże, tylko ja nie wiem czy Trybunał Konstytucyjny, bo pewnie to się znajdzie w Trybunale Konstytucyjnym, można przewidzieć, że się znajdzie, będzie interpretował konstytucję w ten sposób, że można to uczynić od razu, czy też uzna, że musi być okres, w którym to prawo wchodzi w życie, bo inaczej trzeba to będzie potraktować jako działanie prawa wstecz. (…) Będziemy dążyli do tego, by to działało od razu, ale powtarzam – decyzja ostateczna będzie należała do sędziów”.

W wywiadzie dla Radia Łódź Jarosław Kaczyński wspomniał również między innymi konieczności wprowadzenia przezroczystych urn wyborczych:

„Są potrzebne zmiany takie, które zmniejszają prawdopodobieństwo jakichś nadużyć. Nigdy nie można ich wykluczyć, ale jeżeli będziemy mieli na przykład przezroczyste urny (…) to wtedy nadużycia będą trudniejsze”.

Obowiązek przeprowadzania wyborów przy użyciu przezroczystych urn wyborczych już jednak istnieje w polskim prawie. Wprowadziła go nowelizacja Kodeksu Wyborczego, przyjęta jeszcze przez parlament poprzedniej kadencji. Prawie cały klub Prawa i Sprawiedliwości w głosowaniu nad nowelizacją wstrzymał się od głosu. Wzór nowej urny wyborczej ustala uchwała Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 21 marca 2016 roku. Nowe regulacje weszły w życie 1 lipca 2016 roku.

Sprawdzone wypowiedzi

Władysław Kosiniak-Kamysz

 Ja się zastanawiam, jak reagują na to samorządowcy związani z PiS-em, na przykład burmistrz Mszczonowa, który jest chyba najdłużej urzędującym burmistrzem w Polsce, zdobył mandat do Sejmu z listy PiS-u i go nie przyjął, bo woli zostać samorządowcem.

Prawda Pokaż uzasadnienie

Józef Kurek piastuje urząd burmistrza Mszczonowa od 1990 roku. Władzę w mieście sprawuje jednak nieprzerwanie od roku 1988, kiedy to został mianowany na stanowisko naczelnika. Z tego też względu stwierdzić należy, że jest on najdłużej sprawującym urząd burmistrzem w Polsce. W 2015 roku kandydował do Sejmu z list PiS w okręgu płockim. Uzyskał 7848 głosów, co pozwoliło mu na otrzymanie mandatu posła. Józef Kurek zrezygnował jednak z zasiadania w Sejmie na rzecz dalszego pełnienia funkcji burmistrza. Swoją decyzję uzasadnia w wywiadzie dla Portalu Samorządowego słowami:

„Dostać się do Sejmu to na pewno wielka rzecz, bo to i sama wygrana, i splendor z tytułu zostania posłem Rzeczypospolitej, ale ponieważ w tej kadencji mamy bardzo ważne dla Mszczonowa i regionu inwestycje, podjąłem taką decyzję. Moje odejście mogłoby jednak spowodować zamieszanie, nie chcę mówić, że jestem niezastąpiony, ale każda zmiana powoduje, że jedne rzeczy są odkładane, z innych się rezygnuje, rodzą się nowe pomysły. Poza tym jestem człowiekiem czynu, od lat budujemy tą gminę i uznałem, że jednak zajmę się tym, na czym znam się najlepiej, a działalnością legislacyjną w Sejmie zajmie się ktoś, kto ma może do tego większe predyspozycje. Każdy powinien robić to, co potrafi najlepiej.”