Wystarczalność polskich zasobów węgla

Prezydent RP Andrzej Duda podczas kolejnego spotkania z okazji Dnia Górnika w Jaworznie zabrał głos w sprawie bezpieczeństwa energetycznego i roli węgla w zachowaniu „suwerenności energetycznej” Polski. Sprawdziliśmy jaką rolę surowiec ten odgrywa dziś w wytworzeniu energii elektrycznej oraz przez jaki okres będzie w stanie spełniać nasze dotychczasowe zapotrzebowanie.

Sprawdzone wypowiedzi

Andrzej Duda

83% energii w Polsce pochodzi z węgla, z tego 55% z węgla kamiennego.

Fałsz Pokaż uzasadnienie

Energię można podzielić m.in. na energię pierwotną – nie przerobioną, zawartą w pierwotnych nośnikach – oraz energię wtórną – przerobioną, zawartą w produktach energetycznych. Zakładając, że Prezydent miał na myśli energię wtórną, to struktura produkcji energii elektrycznej w 2014 roku zgodnie z danymi Urzędu Regulacji Energetyki prezentuje się następująco:

Powyższe dane przedstawiają ok. 86% wyprodukowanej energii elektrycznej w postaci węgla, przy czym produkcja węgla kamiennego wynosi ok. 51%. Przywołany w wypowiedzi udział węgla kamiennego nie mieści się w przyjętym przez nas 5% marginesie błędu, co czyni wypowiedź fałszywą.

Andrzej Duda

Polska ma tego węgla, jak mówią eksperci, do wydobycia jeszcze na 200 lat.

Manipulacja Pokaż uzasadnienie

Temat wystarczalności krajowych złóż węgla kamiennego oraz węgla brunatnego jest bardzo złożony i z całą pewnością sporny wśród naukowców, a także ekspertów zajmujących się sektorem energetycznym w Polsce. Wśród ich przedstawicieli pojawiają się bowiem znacząco różniące się prognozy dotyczące możliwości wydobycia, wykorzystania “czarnego złota” w energetyce, przez kilkadziesiąt do kilkuset lat.

W przypadku węgla kamiennego Państwowa Służba Geologiczna, której funkcję pełni Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy w swoim georaporcie “Surowce mineralne w Polsce – węgiel kamienny” z 2014 r. szacuje, że “zasoby przemysłowe złóż węgla kamiennego (dotyczące tylko czynnych kopalń), przy obecnym poziomie wydobycia, zapewnią wystarczalność na okres 40 lat. Przy wykorzystaniu zasobów ze złóż dotąd niezagospodarowanych wystarczalność wynieść może około 100 lat”. Potwierdzają to niejako wyniki Najwyższej Izby Kontroli, która w swojej informacji o wynikach kontroli bezpieczeństwa zaopatrzenia Polski w węgiel kamienny (ze złóż krajowych) z 2011 r. stwierdza, że “nie ma istotnych zagrożeń dla fizycznego bezpieczeństwa (bez uwzględnienia aspektu opłacalności tj. cen węgla krajowego i zagranicznego) zaopatrzenia gospodarki w węgiel kamienny ze złóż krajowych, w perspektywie do 2035 r. Ocena ta oparta jest na szacunku wielkości udostępnionych zasobów węgla i prognoz jego wydobycia”.

Możliwości precyzują dalej przedstawiciele nauki i branży. W wybranych publikacjach pojawiają się następujące terminy:

  • Szacuje się, że obecnie dostępne zasoby węgla kamiennego wystarczą na około 40 lat . Przy zastosowaniu nowych technologii, przy wydobyciu węgla z coraz głębszych pokładów, umożliwi to wydłużenie tego czasu do ok. 100 lat”.

    Piwowarczyk-Ściebura K., Rozwój krajowego sektora energetycznego w perspektywie do 2030 roku, Czasopismo Logistyka, Numer 4, 2013, s. 430.
  • Zasoby węgla kamiennego w Polsce, przy obecnym poziomie zużycia, mogą wystarczyć na 40 lat (…) przy czym można by te okresy znacznie wydłużyć przez wydobycie zasobów niezagospodarowanych. Wymaga to jednak rozwoju technologii wydobywczych w trudnych warunkach geologicznych, z uwzględnieniem wpływu na środowisko”.

    Strzelec-Łobodzińska J., Wybrane aspekty funkcjonowania górnictwa w Polsce, Górnictwo i Geologia, Tom 5, Zeszyt 3, 2010, s. 104.
  • Z obliczeń wynika, że zakładając obecny poziom wydobycia, zasobów bilansowych węgla kamiennego powinno wystarczyć na kilkaset lat. W przypadku zasobów bilansowych ogółem wskaźnik Wzz1 przybierał wartości od 419 lat w roku 2003, do 635 lat w roku 2011, a dla węgla typu 31-33, w zależności od roku, wskaźnik Wzz2 przybierał wartości od 308 lat w roku 2002, do 459 lat w roku 2011”.

  • Inaczej kształtuje się wystarczalność zasobów, jeżeli wziąć pod uwagę zasoby przemysłowe, czyli część zasobów bilansowych, która może być przedmiotem uzasadnionej eksploatacji w warunkach określonych przez projekt zagospodarowania złoża, a więc przy spełnieniu uwarunkowań ekonomicznych, technicznych i ekologicznych (…). W tym przypadku wystarczalność zasobów przemysłowych ogółem zmienia się w granicach od 72 lat w roku 2001, do 51 lat w roku 2008. Niepokojące są wartości wskaźnika Wzz4 dla zasobów przemysłowych typów 31-33. Jeszcze w 2001 roku wskaźnik ten wynosił 45 lat, a w 2007 roku już tylko 28 lat. W 2011 roku wskaźnik nieznacznie się zwiększył i wyniósł 30 lat. Dla obu wskaźników wartości mają tendencję malejącą”.

Olkuski T., Ocena wystarczalności krajowych zasobów węgla kamiennego energetycznego w świetle perspektyw jego użytkowania, Gospodarka Surowcami Mineralnymi, Tom 29, Zeszyt 2, 2013, s. 30-33.

Jeśli chodzi o węgiel brunatny także w tym przypadku Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy w georaporcie “Surowce mineralne w Polsce – węgiel brunatny” z 2013 r. szacuje, że “rozpoznane zasoby węgla brunatnego mogą, uwzględniając obecny poziom wydobycia około 60 mln ton/rok , zapewnić wystarczalność statystyczną w okresie ok. 250 lat”. Jednocześnie informuje – “Zasoby przemysłowe (dotyczące tylko czynnych kopalń) przy obecnym poziomie wydobycia, zapewnią wystarczalność na okres 19 lat”. Eksperci przedstawiają natomiast następujące prognozy:

  • Kolejnym surowcem jest węgiel brunatny, którego dostępność szacuje się, podobnie jak węgla kamiennego na około 30 do 100 lat, przy założeniu nakładów inwestycyjnych przy budowie nowych kopalń odkrywkowych”.

    Piwowarczyk-Ściebura K., Rozwój krajowego sektora energetycznego w perspektywie do 2030 roku, Czasopismo Logistyka, Numer 4, 2013, s. 430.
  • Ze względu na ilość, jakość i dostępność zasobów możemy przyjąć, że węgiel brunatny będzie pełnił rolę strategicznego paliwa w polskiej energetyce przez co najmniej 50, a nawet 100 lat”.

    Kasztelewicz Z., Sikora M., Węgiel brunatny na świecie i w Polsce, Węgiel brunatny, Numer 1 (78), 2012, s. 10.
  • Przy tak intensywnym wydobyciu obecnie zagospodarowane złoża węgla brunatnego wystarczą na 20 lat”.

    Wilczyński M., “Węgiel brunatny paliwem bez przyszłości”, Instytut na rzecz Ekorozwoju, Warszawa 2012, s. 5.
  • Posiadane obecnie zasoby operatywne węgla brunatnego na złożach, na których kopalnie posiadają koncesje na wydobywanie umożliwiają na pracę tych kopalń przy obecnym poziomie wydobycia na 22 lata. Ale ze względu na wyczerpywanie się zasobów w dwóch kopalniach obecny poziom wydobycia (ok. 60 mln ton rocznie) można utrzymać tylko do początku lat 2020”.

    Czaja P., Kasztelewicz Z., Tajduś A., Rola węgla w energetyce i strategia polskiego górnictwa węgla brunatnego w I połowie XXI wieku, Górnictwo i Geoinżynieria, Rok 35, Zeszyt 3, 2011, s. 357.
  • Zasoby węgla kamiennego w Polsce, przy obecnym poziomie zużycia, mogą wystarczyć na 40 lat, a węgla brunatnego na ponad 100 lat, przy czym można by te okresy znacznie wydłużyć przez wydobycie zasobów niezagospodarowanych. Wymaga to jednak rozwoju technologii wydobywczych w trudnych warunkach geologicznych, z uwzględnieniem wpływu na środowisko”.

    Strzelec-Łobodzińska J., Wybrane aspekty funkcjonowania górnictwa w Polsce, Górnictwo i Geologia, Tom 5, Zeszyt 3, 2010, s. 104.

 

  • Łączne zasoby wszystkich złóż udokumentowanych geologicznie oceniano w 2007 r. na 13,59 mld ton, co oznacza, że wystarczą one na ponad 200 lat przy obecnym poziomie produkcji”.

    Wołodkiewicz-Donimirski Z., Uwarunkowania rozwoju górnictwa węgla brunatnego w Polsce, Studia Biura Analiz Sejmu, Numer 1(21), 2010, s. 202.

W celu analizy przywołanych powyżej prognoz należy przede wszystkim skupić się na stosowanej w nich siatce pojęciowej. Podajemy definicje zastosowanych terminów:

zasoby geologiczne: całkowita ilość kopaliny lub kopalin w granicach złoża;

zasoby bilansowe: zasoby złoża lub jego części spełniające graniczne wartości parametrów definiujących złoże;

zasoby przemysłowe: część zasobów bilansowych lub pozabilansowych złoża (a w przypadku wód leczniczych, termalnych i solanek zasobów eksploatacyjnych złoża) w granicach projektowanego obszaru górniczego lub wydzielonej części złoża przewidzianej do zagospodarowania, które mogą być przedmiotem uzasadnionej technicznie i ekonomicznie eksploatacji przy uwzględnieniu wymagań określonych w przepisach prawa, w tym wymagań dotyczących ochrony środowiska;

zasoby operatywne: część zasobów przemysłowych podlegająca wydobyciu na powierzchnię, teoretycznie dla węgla kamiennego przyjmuje się współczynnik 0.7.

Znając znaczenie używanych pojęć należy stwierdzić, że najbardziej uzasadnione w kontekście wydobycia węgla jest stosowanie pojęcia zasobów operatywnych oraz przemysłowych. Są to bowiem złoża, których wydobycie jest realne pod kątem opłacalności i możliwości technicznych. W związku z tym analizując wskazane powyżej fragmenty publikacji można stwierdzić, że dostępne w tym momencie zasoby węgla kamiennego wystarczą z pewnością na kilka najbliższych dekad, a w dalszej perspektywie przynajmniej na dwa stulecia, nawiązując tym samym do weryfikowanej wypowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy.

Zapewnienie wystarczalności na tak długi okres jest jednak zadaniem trudnym, wymagającym sprostania wielu problemom. Wskazuje na nie raport M. Wilczyńskiego “Węgiel. Już po zmierzchu…”. Należą do nich m.in.:

  • globalne wysiłki zmierzające do obniżenia emisji gazów cieplarnianych, w tym dwutlenku węgla, powstającego w wyniku spalania węgla;
  • ujemna rentowność oferowanego surowca (średni jednostkowy koszt wydobycia węgla kamiennego poniżej ceny zbytu na rynku krajowym);
  • nadpodaż węgla kamiennego na rynkach globalnych skutkująca większą opłacalnością importu surowca;
  • koszty środowiskowe, społeczne i ekonomiczne związane z zagospodarowaniem dotąd niewykorzystanych złóż węgla.

Mając na uwadze powyższe uzasadnienie wypowiedź prezydenta Andrzeja Dudy uznajemy za manipulację. Rzeczywiście można doszukać się opinii ekspertów, którzy mówią o wystarczalności węgla sięgającej 200 lat, jednak pod dużym znakiem zapytania w obecnych realiach pozostaje głównie opłacalność takiego rozwiązania.