Beata Maciejewska o polityce energetycznej

19.03.2019

Działaczka Wiosny w wywiadzie dla naTemat mówiła o energetyce. Czy jej tezy znalazły potwierdzenie w faktach?

Wypowiedź

Manipulacja

Uzasadnienie

Aby dokonać oceny wypowiedzi Beaty Maciejewskiej, należy w pierwszej kolejność opisać definicje, które będą przydatne przy zrozumieniu oceny. Zgodnie bowiem z przyjętymi kryteriami definicyjnymi, górnictwo a energetyka węglowa to dwie różne rzeczy. Zgodnie z definicją PWN słowa „przemysł”, w Polsce, zgodnie z Europejską Klasyfikacją Działalności, stosuje się podział przemysłu na 4 sekcje: Bgórnictwo i wydobywanie (wydobycie węgla kamiennego, brunatnego i torfu); C: przetwórstwo przemysłowe (np. produkcja artykułów spożywczych i napojów; produkcja odzieży, maszyn i urządzeń, działalność wydaw

Aby dokonać oceny wypowiedzi Beaty Maciejewskiej, należy w pierwszej kolejność opisać definicje, które będą przydatne przy zrozumieniu oceny. Zgodnie bowiem z przyjętymi kryteriami definicyjnymi, górnictwo a energetyka węglowa to dwie różne rzeczy. Zgodnie z definicją PWN słowa „przemysł”, w Polsce, zgodnie z Europejską Klasyfikacją Działalności, stosuje się podział przemysłu na 4 sekcje: Bgórnictwo i wydobywanie (wydobycie węgla kamiennego, brunatnego i torfu); C: przetwórstwo przemysłowe (np. produkcja artykułów spożywczych i napojów; produkcja odzieży, maszyn i urządzeń, działalność wydawnicza i poligraficzna); D: wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną, gorącą wodę i powietrze do układów klimatyzacyjnych oraz E: dostawa wody, gospodarowanie ściekami i odpadami oraz działalność związana z rekultywacją. Sekcje składają się z działów, grup, klas i podklas.

Żeby podjąć się oceny wypowiedzi, należy poznać jej szerszy kontekst. Pełna wypowiedź brzmi następująco:

“Są tzw. koszty niebezpośrednie czyli np. straty górnicze. Wystarczy pojechać do Bytomia, żeby zobaczyć jak to miasto zostało zniszczone. Czy ktoś to w rachunku ekonomicznym górnictwa ujmuje, że górnictwo rujnuje miasta, że smog zmniejsza ceny nieruchomości tam, gdzie występuje. Czy ktoś ujmuje koszty leczenia ludzi, którzy chorują od smogu? Czy ktoś zastanawia się, że 45 tysięcy ludzi rocznie umiera w Polsce od smogu? Poza tym, jeśli dopłacamy 8,5 mld rocznie do tego przemysłu, to coś to oznacza. Gdyby tę samą kwotę przeznaczyć na zakup paneli fotowoltaicznych, to mielibyśmy około 400 tys. instalacji fotowoltaicznych na domach rocznie. To raczej niemało, prawda?”

Zatem, wg słów Beaty Maciejewskiej budżet państwa rokrocznie dopłaca do przemysłu górniczego 8,5 mld złotych. W żadnym fragmencie swojej wypowiedzi B. Maciejewska nie określa szczegółowych ram czasowych, które uwzględnia, jednak kontekst wypowiedzi i użycie czasu teraźniejszego „dopłacamy rocznie” sugeruje, że autorka ma na myśli aktualną tendencję.

Beata Maciejewska najprawdopodobniej powołuje się na raport “Ukryty rachunek za węgiel 2017. Wsparcie górnictwa i energetyki węglowej w Polsce — wczoraj, dziś i jutro”  Instytutu WiseEuropa. Jego eksperci wyliczają, że całkowite wsparcie dla górnictwa i elektroenergetyki węglowej od 1990 roku sięgnęło niemal 230 mld zł (średnio 8,5 mld zł rocznie).  W latach 1990-2016 dopłacaliśmy do energetyki węglowej średnio 8,5 mld złotych rocznie i to bez uwzględnienia tzw. kosztów zewnętrznych, związanych z pogarszającym się stanem zdrowia obywateli oraz degradacją środowiska naturalnego. Uzupełnienie ukrytego rachunku za węgiel o te koszty pokazuje, że każdy Polak i Polka w ciągu ostatnich 27 lat dopłacał do elektroenergetyki węglowej średnio aż 1910 złotych rocznie.

Liczby te na przestrzeni lat ilustruje Tabela 6. „Wsparcie dla górnictwa węglowego oraz elektroenergetyki węglowej i odnawialnej, w mld PLN’16, 1990–2016” (str. 31 raportu).

Wspomniane przez B. Maciejewską „8,5 mld złotych rocznie” dotyczy więc uśrednionej kwoty rocznej za okres 27 lat i odnosi się nie tylko do górnictwa, ale również energetyki węglowej. Wysokość wsparcia dla samego górnictwa węglowego wynosi bowiem 168 mld złotych, a więc 6,22 mld złotych rocznie. Warto również zwrócić uwagę na fakt, iż wsparcie dla górnictwa w ostatnich latach zdecydowanie spadło, co najlepiej widać badając węższe horyzonty czasowe:

  • w latach 2013 – 2016 wsparcie wyniosło 20 mld (5 mld zł rocznie)
  • w latach 2010 – 2016 wsparcie wyniosło 34 mld (4,86 mld zł rocznie)
  • w latach 2005 – 2016 wsparcie wyniosło 57 mld (4,75 mld zł rocznie)

B. Maciejewska w swojej wypowiedzi wykorzystuje prawdziwe dane, jednak wyprowadza z nich fałszywy wniosek dotyczący bieżących kosztów ponoszonych na rzecz przemysłu górniczego. W związku z tym, uznajemy jej wypowiedź za manipulację.

AKTUALIZACJA: W poprzedniej wersji factchecku wypowiedź została błędnie przyporządkowana Robertowi Biedroniowi. Za pomyłkę przepraszamy.

CZYTAJ WIĘCEJ

ZWIŃ

Wypowiedź

Prawda

Uzasadnienie

Budowa bloku C w elektrowni w Ostrołęce jest jednym ze sztandarowych projektów Ministerstwa Energii. Efektem inwestycji ma być budowa bloku energetycznego o mocy 1000 MW, który zdoła zaopatrzyć w energię 300 tys. gospodarstw domowych. W 2012 roku projekt rozbudowy elektrowni w Ostrołęce został zawieszony, gdyż zarząd Energi uznał inwestycję za „nierentowną”. Mimo tego już 20. kwietnia 2016 roku na koncie Ministerstwa Energii na Twitterze pojawiła się zapowiedź ministra Tchórzewskiego, że budowa będzie kontynuowana. Inwestycja została potwierdzona 1. lipca, kiedy to minister Tchórzewski odwiedz

Budowa bloku C w elektrowni w Ostrołęce jest jednym ze sztandarowych projektów Ministerstwa Energii. Efektem inwestycji ma być budowa bloku energetycznego o mocy 1000 MW, który zdoła zaopatrzyć w energię 300 tys. gospodarstw domowych. W 2012 roku projekt rozbudowy elektrowni w Ostrołęce został zawieszony, gdyż zarząd Energi uznał inwestycję za „nierentowną”. Mimo tego już 20. kwietnia 2016 roku na koncie Ministerstwa Energii na Twitterze pojawiła się zapowiedź ministra Tchórzewskiego, że budowa będzie kontynuowana. Inwestycja została potwierdzona 1. lipca, kiedy to minister Tchórzewski odwiedził elektrownię. Przetarg na wyłonienie wykonawcy inwestycji został ogłoszony 19. grudnia 2016 roku. Umowa z Generalnym Wykonawcą została podpisana 12. lipca 2018, o czym Ministerstwo Energii poinformowało na Twitterze.

Przytaczane przez Beatę Maciejewską słowa padły podczas spotkania ministra Tchórzewskiego z samorządowcami i mieszkańcami miasta Ostrołęka, które miało miejsce w piątek 2. marca 2018 roku. Minister powiedział wtedy:

Przed Ostrołęką stoją bardzo poważne wyzwania, bowiem to tu powstanie największa inwestycja wschodniej Polski od 30 lat. Będzie to duży blok 1000-megawatowy, to ogromne wyzwanie. Aby mogła ona produkować prąd, do Ostrołęki muszą wjeżdżać codziennie cztery składy pociągowe z 70 wagonami. Ta elektrownia będzie spalała na dobę od 9 do 11 tysięcy ton węgla.

B. Maciejewska przytoczyła zatem prawdziwe informacje.

AKTUALIZACJA: W poprzedniej wersji factchecku wypowiedź została błędnie przyporządkowana Robertowi Biedroniowi. Za pomyłkę przepraszamy.

CZYTAJ WIĘCEJ

ZWIŃ

Wypowiedź

Manipulacja

Uzasadnienie

Zgodnie z Dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/28/WE z dnia 23 kwietnia 2009 r. w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych, Polska zobowiązała się do 2020 roku osiągnąć poziom 15% pod względem udziału energii ze źródeł odnawialnych w końcowym zużyciu energii brutto. W opublikowanym w 2015 roku raporcie Komisji Europejskiej omawiającym implementację tej dyrektywy, Polska jest wymieniona jako jeden z krajów, w których realizacja założonego w dyrektywie celu jest niepewna:

Niektóre państwa członkowskie, w tym Francja, Luksemburg, Malta, Niderlandy i Zjednoczone Króle

Zgodnie z Dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/28/WE z dnia 23 kwietnia 2009 r. w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych, Polska zobowiązała się do 2020 roku osiągnąć poziom 15% pod względem udziału energii ze źródeł odnawialnych w końcowym zużyciu energii brutto. W opublikowanym w 2015 roku raporcie Komisji Europejskiej omawiającym implementację tej dyrektywy, Polska jest wymieniona jako jeden z krajów, w których realizacja założonego w dyrektywie celu jest niepewna:

Niektóre państwa członkowskie, w tym Francja, Luksemburg, Malta, Niderlandy i Zjednoczone Królestwo oraz w mniejszym stopniu Belgia i Hiszpania, muszą ocenić, czy ich polityka i instrumenty są wystarczające i skuteczne dla realizacji swoich celów w zakresie energii odnawialnej. Osiągnięcie celów w zakresie energii odnawialnej na 2020 r. nie jest pewne również w przypadku Węgier i Polski. Cele na 2020 r. wydają się osiągalne jedynie poprzez przyjęcie optymistycznych założeń dotyczących przyszłych zmian zapotrzebowania na energię oraz warunków finansowania w poszczególnych krajach.

W 2018 roku Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport poświęcony rozwojowi sektora odnawialnych źródeł energii w Polsce. W raporcie czytamy:

Przewidywana stagnacja w sektorze elektroenergetyki pozwala zakładać, że Polska może nie osiągnąć do 2020 r. obowiązkowego, minimalnego (zakładane min. 15%) udziału energii z OZE w całkowitym zużyciu energii brutto. (…) W rezultacie Polska prawdopodobnie stanie przed koniecznością dokonania statystycznego transferu energii z OZE z państw członkowskich, które mają nadwyżkę tej energii. Koszty tego transferu mogą wynieść nawet 8 mld zł.

Wspomniane 8 mld złotych nie jest więc karą w dosłownym rozumieniu tego słowa. NIK stwierdza bowiem, że w razie niewypełnienia celu Polska będzie musiała „dokupić” dodatkową energię z krajów dysponujących nadwyżką energetyczną z OZE tak, aby statystycznie dobić do zakładanych 15% miksu energetycznego. Nie będzie to więc oznaczać zakupu realnej energii, ale nie będzie to też kara nałożona na Polskę przez Unię, jak sugeruje B. Maciejewska. W związku z tym, uznajemy jej wypowiedź za manipulację.

AKTUALIZACJA: W poprzedniej wersji factchecku wypowiedź została błędnie przyporządkowana Robertowi Biedroniowi. Za pomyłkę przepraszamy.

CZYTAJ WIĘCEJ

ZWIŃ

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

POMÓŻ NAM DZIAŁAĆ!

Co­dzien­nie spraw­dza­my praw­do­mów­ność po­li­ty­ków. Walczymy z dez­in­for­ma­cją, fake new­sa­mi i ma­ni­pu­la­cją w prze­strze­ni pu­blicz­nej.

Żeby za­cho­wać nie­za­leż­ność, po­trze­bu­je­my Two­jego wsparcia.