Czas czytania: około min.

Czy zgodnie z nową propozycją PiS będzie można odmówić przyjęcia mandatu?

27.01.2021 godz. 16:02

Wypowiedź

Fałsz

Uzasadnienie

  1. W świetle obowiązujących przepisów możliwość odwołania się od mandatu, kiedy się go już przyjęło, ma bardzo wąski zakres i katalog dopuszczalnych przypadków, jednak wbrew słowom Waldemara Budy taka możliwość istnieje.
  2. Stwierdzenie, że decyzję o odmowie przyjęcia mandatu, którą dotąd podejmowaliśmy „pod wpływem emocji”, po zmianie przepisów będziemy mogli podjąć w ciągu siedmiu dni, nie odpowiada prawdzie. Według zaproponowanej przez posłów PiS nowelizacji nie będzie już możliwości odmowy przyjęcia mandatu. Obowiązek złożenia wniosku i udowodnienia obywatelowi przed sądem jego winy przestanie spoczywać na policji – zamiast tego to ukarany we własnym zakresie będzie musiał udowodnić swoją niewinność.
  3. Zlikwidowany zostanie etap, kiedy w ogóle moglibyśmy zdecydować o przyjęciu kary. Ukarany mandatem będzie miał możliwość odwołania się i uwolnienia od odpowiedzialności karnej, ale samodzielnie będzie musiał wystąpić do sądu i zgromadzić materiał dowodowy świadczący o jego niewinności. Te dwie sytuacje nie są z punktu widzenia prawa tożsame. W związku z tym wypowiedź Waldemara Budy uznajemy za fałszywą.

 

Wypowiedź

Gośćmi programu „Kropka nad i” w TVN24 w dniu 12 stycznia byli wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda (PiS) oraz Tomasz Trela, poseł Lewicy. Prowadzona przez Monikę Olejnik dyskusja dotyczyła m.in. złożonego przez grono posłów PiS projektu nowelizacji ustawy Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia. Jedną z proponowanych zmian jest usunięcie z ustawy przepisu umożliwiającego odmowę przyjęcia mandatu karnego. Przytaczając argumenty przemawiające za takim rozwiązaniem, polityk partii rządzącej wyraził przekonanie, że obecnie decyzję o odmowie przyjęcia mandatu obywatele często podejmują pod wpływem emocji. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, każda ukarana osoba będzie miała na zakwestionowanie mandatu siedem dni. Przyjmując mandat, zdaniem wiceministra, tracimy możliwość odwołania się od niego. Nowelizacja ma sprawić, że decyzje, które teraz podejmujemy na ulicy, w sytuacji stresu i zdenerwowania, będziemy mogli podjąć świadomie, w domu, po zastanowieniu i z pełną odpowiedzialnością.

Obecny stan prawny

Postępowanie mandatowe reguluje Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (rozdział 17, dział IX). W celu możliwie największego uproszczenia i przyspieszenia całego procesu wyłączono w nim rolę sądu, a jego przeprowadzenie zostało powierzone policji oraz innym organom wskazanym przez przepisy prawa.

Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia zasadniczo przewiduje, że mandat karny za wykroczenie można nałożyć na sprawcę:

  • którego schwytano na gorącym uczynku lub bezpośrednio po popełnieniu wykroczenia,
  • którego wprawdzie nie schwytano na gorącym uczynku ani bezpośrednio potem, ale stwierdzono popełnienie wykroczenia, w szczególności za pomocą przyrządu kontrolno-pomiarowego lub urządzenia rejestrującego, i nie zachodzi wątpliwość co do sprawcy czynu.

Zgodnie z art. 97 § 2 k.p.w. sprawca wykroczenia może odmówić przyjęcia mandatu karnego. W tej sytuacji organ, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę, występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie i to na funkcjonariuszu spoczywa ciężar zebrania dowodów i odpowiedniej dokumentacji. W przypadku przyjęcia mandatu staje się on prawomocny z chwilą pokwitowania jego odbioru. Postępowanie wykroczeniowe zostaje wtedy zakończone.

Art. 101 k.p.w. przewiduje jednak sytuacje, w których prawomocny mandat może zostać uchylony:

  • jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie,
  • jeżeli grzywnę nałożono na osobę, która popełniła czyn zabroniony przed ukończeniem 17 lat,
  • jeżeli nałożona grzywna jest wyższa, niż to wynika z przepisów prawa. Wówczas mandat podlega uchyleniu w kwocie przekraczającej jego maksymalną granicę,
  • jeżeli grzywna została nałożona za działanie, które może być ukarane wyłącznie przez sąd,
  • jeżeli grzywnę nałożono na podstawie przepisu, który według wyroku Trybunału Konstytucyjnego jest niezgodny z konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi lub ustawą,
  • gdy ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia wykroczenia z przyczyn, o których mowa w art. 15-17 Kodeksu wykroczeń, czyli:
    • jeśli sprawca w obronie koniecznej odpiera bezpośredni bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem,
    • jeśli działa w warunkach tzw. stanu wyższej konieczności, czyli uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone nie przedstawia wartości oczywiście większej niż dobro ratowane,
    • jeśli sprawca nie mógł w myśl prawa popełnić wykroczenia z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych, nie mógł w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem.

Ukarany ma siedem dni na złożenie wniosku o uchylenie prawomocnego wyroku. Właściwym organem do jego rozpatrzenia jest sąd przypisany do obszaru, na którym została nałożona grzywna.

Przyjęcie mandatu oznacza na ogół zgodę co do winy i co do kary oraz uniemożliwia odwołanie się od niego z jakiegokolwiek, dowolnego powodu (np. samego błędu w ustaleniach faktycznych lub gdy obwiniony uważa, że zarzucanego czynu nie popełnił). Uchylenie mandatu jest możliwe, jeśli dojdzie do kwalifikowanych błędów w stosowaniu prawa, jak również gdy sprawca ratował czyjeś zdrowie lub życie albo gdy niepoczytalność bądź ograniczona poczytalność uniemożliwiła mu podjęcie prawidłowej decyzji.

Proponowane zmiany

W piątek 8 stycznia na stronach sejmowych pojawił się projekt nowelizacji k.p.w. autorstwa grupy posłów Prawa i Sprawiedliwości. Przewiduje on m.in. uchylenie art. 97 § 2, dotyczącego możliwości odmowy przyjęcia mandatu karnego przez obywatela. Jeśli przepisy wejdą w życie, jedyna możliwość, jaką będzie miał ukarany mandatem, to zaskarżenie go do sądu w terminie siedmiu dni. Skarżący powinien wskazać w odwołaniu wszystkie znane mu dowody na poparcie swoich twierdzeń. Później nie będzie mógł powoływać się na inne dowody, chyba że o ich istnieniu nie wiedział. Sąd może również orzec na niekorzyść wnoszącego odwołanie. Od nałożenia grzywny ukarany będzie miał tydzień na jej uiszczenie (grzywnę uważa się za nałożoną z chwilą odbioru mandatu). W razie odmowy odbioru lub pokwitowania funkcjonariusz sporządza na mandacie odpowiednią wzmiankę, wówczas uznaje się go za odebrany.

Kontrowersje

Proponowane przepisy budzą sprzeciw wśród wielu przedstawicieli środowiska prawniczego, wśród nich również rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara. Jednym z głównych zarzutów jest fakt, że to policjant będzie decydował o winie. Ukarany może odwołać się od decyzji funkcjonariusza i wejść na drogę sądową, jednak to on musi złożyć wniosek i to na nim spoczywa ciężar zebrania materiału dowodowego. Wcześniej w przypadku odmowy mandatu to organ zatrudniający funkcjonariusza występował do sądu i na podstawie zebranych dowodów miał udowodnić winę obywatela, a nie na odwrót. Zdaniem wielu ekspertów nowe rozwiązania łamią podstawową zasadę domniemania niewinności (art. 42 § 3 konstytucji).

Podnoszona jest również kwestia niezgodności nowych przepisów z art. 45 konstytucji, czyli prawem do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd. Policjant nie powinien decydować ani o winie, ani o karze, ponieważ tego typu działanie leży w kompetencji sądu. Postępowanie mandatowe ma charakter konsensualny, ale warunkiem skorzystania z tego trybu jest zgoda sprawcy na przyjęcie mandatu. Jeśli sprawa jest sporna, to przed wymierzeniem kary powinna być ona rozpatrzona przez sąd. Dodany w wyniku nowelizacji art. 99a § 2 wprost wskazuje natomiast, że odwołujący się powinien wskazać, czy zaskarża mandat co do winy, czy co do kary. Zatem sami autorzy projektu wyraźnie przyznają policjantowi kompetencje zarezerwowane dla sądu.

Zastrzeżenie wzbudza również tzw. prekluzja dowodowa, która uniemożliwia ukaranemu powoływanie się na inne dowody niż te wskazane w odwołaniu (chyba że nie były mu znane w chwili jego wniesienia). Szczególnie w kontekście tygodniowego terminu zaskarżenia mandatu może to nastręczać trudności dla obywateli (np. w uzyskaniu dostępu do nagrań z monitoringu miejskiego czy prywatnego). W samym uzasadnieniu projektu jego autorzy wskazują, że „odmowa przyjęcia mandatu przez sprawcę niejednokrotnie ma charakter impulsywny i nieprzemyślany, a w konsekwencji powoduje konieczność podjęcia szeregu czynności związanych z wytoczeniem oskarżenia w sprawie o wykroczenie”. Można spotkać się z opiniami, że by uniknąć takich sytuacji, bardziej racjonalnym i niebudzącym przy tym zastrzeżeń pod kątem zgodności z konstytucją rozwiązaniem byłoby przykładowo wprowadzenie możliwości podjęcia decyzji o przyjęciu mandatu w ciągu kilku dni od jego nałożenia. Z kolei jako odpowiedź na argument, że obecnie przyjmując mandaty obywatele praktycznie zamykają sobie drogę do ich zaskarżenia, wskazuje się takie znowelizowanie art. 101 k.p.w., by dawał on możliwość odwołania się w szerszym zakresie.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub