Czas czytania: około min.

Ile projektów ws. liberalizacji prawa aborcyjnego przeprowadzono głosami SLD?

19.01.2021 godz. 11:45

Wypowiedź

Prawda

Analiza w pigułce

Wypowiedź Włodzimierza Czarzastego należy uznać za prawdziwą, ponieważ SLD w trakcie swoich rządów głosowało dwukrotnie za projektami ustaw liberalizujących prawo aborcyjne. W pierwszym przypadku ustawa nie została przyjęta ze względu na weto prezydenta Lecha Wałęsy. Za drugim razem zmianę przepisów unieważnił Trybunał Konstytucyjny.

Kontekst wypowiedzi

16 grudnia 2020 roku Włodzimierz Czarzasty był gościem programu „Rzecz o Polityce”. W trakcie rozmowy został zapytany, czy Lewica zabiegać będzie o liberalizację prawa aborcyjnego. Wicemarszałek Sejmu odpowiedział, że stanowisko SLD w tej sprawie jest niezmienne. Za przykład podał dwa historyczne przykłady odnoszące się do prób zmiany prawa w zakresie przerywania ciąży.

Weto Lecha Wałęsy

W roku 1993 do Sejmu wpłynął poselski projekt ustawy o zmianie Kodeksu karnego, który dopuszczał przerwanie ciąży z przyczyn społecznych. Jego autorzy przekonywali, że ochrona płodu ludzkiego nie powinna być realizowana przy pomocy środków prawno-karnych. Nowe przepisy miały wprowadzić obowiązek konsultacji pacjentki z lekarzem ws. ewentualnego zabiegu aborcji w sytuacji, gdy kobieta znajduje się w „ciężkich warunkach życiowych lub trudnej sytuacji osobistej”.

Za ustawą głosowało 241 posłów, a przeciw było 107. Od głosu wstrzymały się 32 osoby. Wynik ten oznaczał przyjęcie ustawy przez Sejm. Należy podkreślić, że za przyjęciem nowelizacji w większości głosował klub SLD (149 posłów spośród 152 obecnych)

Ustawa następnie trafiła do Senatu, który nie wniósł żadnych poprawek. Zgodnie z obowiązująca Małą Konstytucja finalna decyzja o zatwierdzeniu aktu prawnego należała do prezydenta. Lech Wałęsa, wywodzący się ze środowiska Solidarności, zdecydował się na zawetowanie ustawy. Oznaczało to jej powrót do Sejmu, gdzie została ponownie rozpatrzona. Do odrzucenia weta głowy państwa wymagana była większość 2/3 głosów. W ostatecznym głosowaniu za odrzuceniem weta prezydenckiego głosowało 231 posłów, z czego 152 z 157 deputowanych SLD. Odmiennego zdania było 157 parlamentarzystów, a 22 wstrzymało się od głosu. Oznaczało to, że sprzeciw głowy państwa okazał się skuteczny i poprawka nie weszła w życie.

Należy też wspomnieć, że sam prezydent Wałęsa twierdził wówczas, że nie podpisze ustawy, nawet gdy Sejm odrzuci jego weto. Taka sytuacja byłaby niezgodna z obowiązującym porządkiem prawnym.

Trybunał Konstytucyjny na drodze kolejnej ustawy

W roku 1996 kolejny projekt dotyczący liberalizacji prawa aborcyjnego przedłożyła Unia Pracy. Tym razem poselski projekt ustawy dotyczył nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerwania ciąży oraz o zmianie Kodeksu karnego. Proponowane zmiany zakładały możliwość dokonania aborcji, jeżeli jednocześnie spełnione zostaną następujące warunki:

  • kobieta znajduje się w ciężkich warunkach życiowych lub trudnej sytuacji osobistej,
  • jest najpóźniej w 12 tygodniu ciąży,
  • odbyła konsultację u lekarza w poradni dla kobiet – innego niż wykonujący zabieg,
  • podtrzymuje żądanie przerwania ciąży po upływie trzech dni od odbycia konsultacji,
  • zabieg przerwania ciąży odbywa się w zakładzie opieki zdrowotnej.

Nowelizację poparło 208 posłów, z czego 147 z 153 obecnych posłów SLD. Przeciwnicy postulowanych poprawek stanowili mniejszość – 61 osób. Od głosu wstrzymało się 15 posłów. Ustawa trafiła do Senatu, który zagłosował za jej odrzuceniem, a następnie ponownie znalazła się w Sejmie, który odrzucił większością głosów stanowisko Senatu. Ostatecznie ustawa stała się obowiązującym prawem w Polsce od 4 stycznia 1997 roku.

Taki stan prawny nie otrzymał się jednak przez dłuższy czas. Już w grudniu 1996 roku grupa senatorów wystąpiła z wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie legalności przepisów wprowadzonych na mocy nowelizacji. TK pod przewodnictwem Andrzeja Zolla wydał wyrok w tej sprawie pod koniec maja 1997 roku. Stwierdził, że przyjęte przepisy dotyczące liberalizacji prawa aborcyjnego są niezgodnie z art. 77 Małej Konstytucji przez to, że:

„(Ustawa – przyp. Demagog) legalizuje przerwanie ciąży bez dostatecznego usprawiedliwienia koniecznością ochrony innej wartości, prawa lub wolności konstytucyjnej oraz posługuje się nieokreślonymi kryteriami tej legalizacji, naruszając w ten sposób gwarancje konstytucyjne dla życia ludzkiego”.

Szerzej o orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie pisaliśmy przy okazji analizy wypowiedzi Marcina Horały.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub