Czas czytania: około min.

Polska ambasada w Kijowie jako jedna z niewielu nie została zamknięta

17.05.2022 godz. 8:37

Wypowiedź

Prawda

Analiza w pigułce

  • Większość ambasadorów na początku wojny opuściła oblężony Kijów. Część z nich wyjechała z Ukrainy, a pozostali przenieśli się do placówek we Lwowie.
  • Kijowa nigdy nie opuściło dwóch dyplomatów: polski ambasador Bartosz Cichocki (jako jedyny z UE) oraz nuncjusz apostolski biskup Visvaldas Kulbokas.
  • Na tej podstawie oceniamy wypowiedź jako prawdziwą.

Ambasadorzy wracają do Kijowa

Za naszą wschodnią granicą wciąż trwa wojna. Wojska ukraińskie stawiają opór żołnierzom rosyjskim i odnoszą sukcesy na wybranych frontach. Dużym sukcesem Ukraińców było utrzymanie oblężonego Kijowa, co zmusiło agresorów do wycofania swoich wojsk spod stolicy.

Na początku wojny liczne placówki dyplomatyczne zawiesiły swoją działalność ze względu na niebezpieczeństwo i trwające bombardowania miasta. Teraz gdy sytuacja w Kijowie stała się stabilniejsza, ambasadorzy zaczęli wracać do stolicy Ukrainy.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy potwierdziło 18 kwietnia, że w stolicy przebywają już dyplomaci z szesnastu państw. Dla ministerstwa jest to symbol tego, że świat wspiera Ukrainę i wierzy w jej zwycięstwo.

Źródło: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Ukrainy

Polski ambasador nigdy nie opuścił placówki

Arkady Rzegocki, szef służby zagranicznej, odniósł się do tego tematu 26 kwietnia w programie „Kwadrans Polityczny”. Jak zaznaczył, polski ambasador Bartosz Cichocki był jedynym ambasadorem z państw Unii Europejskiej, który nigdy nie opuścił kijowskiej placówki. W tym czasie inni dyplomaci ewakuowali się z oblężonego miasta, m.in. do placówek we Lwowie.

Prawdą jest, że Cichocki pozostał w Kijowie pomimo oblężenia. Polski dyplomata na bieżąco relacjonował sytuację z wyludnionego i bombardowanego miasta zarówno polskim, jak i zagranicznym mediom.

Ambasador w wywiadach podkreślał, że nie planuje opuszczać miasta i podkreślał, że dopóki demokratycznie wybrany rząd ukraiński pozostanie na swoim miejscu, to on będzie przebywał w Kijowie. Zdaniem Cichockiego Kijów jest „niemożliwy do zajęcia”.

W Kijowie został także nuncjusz apostolski

Oprócz Cichockiego swojej kijowskiej placówki nie opuścił również nuncjusz apostolski. Na początku wojny na stanowisku pozostał także ambasador turecki, jednak w marcu ewakuował się on z powodu wzrostu zagrożenia (na początku kwietnia powrócił jednak do Kijowa).

Przedstawiciel papieski, biskup Visvaldas Kulbokas, zdecydował się pozostać w Kijowie. Podkreślał, że jego misja jest podwójna, ponieważ duchowny służy zarówno swojemu państwu, jak i kościołowi katolickiemu.


Ambasadorzy państw UE opuścili Kijów

Większość państw, które utrzymują swoje placówki dyplomatyczne na terenie Ukrainy, nakazała swoim dyplomatom opuścić Kijów. Niektórzy ambasadorzy zdecydowali się opuścić Ukrainę, a część przeniosła się z dala od linii frontu do zachodniej części kraju i osiadła we Lwowie.

Zachodnie media, m.in. The Guardian, podkreślały w marcu, że Bartosz Cichocki jako ostatni ambasador z UE pozostał w Kijowie. Pisało o tym również Politico, BNN News, a także polska PAP.

Jeszcze przed początkiem inwazji Unia Europejska zachęcała państwa członkowskie, aby z powodu wzrostu zagrożenia, wycofały część swoich dyplomatów z Kijowa.

Przykładowo Francja 28 lutego przeniosła swoją ambasadę do Lwowa. Dzień później analogiczną decyzję podjęły Włochy. Do Lwowa przeniósł się także ambasador Litwy oraz ChorwacjiTymczasem Holandia zdecydowała się wycofać swój korpus dyplomatyczny najpierw do Lwowa, a następnie do Polski. Podobnie zrobiła Hiszpania.

Stany Zjednoczone podjęły kroki już w styczniu – 24 stycznia amerykański rząd zachęcał pracowników oraz ich rodziny do dobrowolnego opuszczenia kijowskiej placówki. Natomiast na dwa tygodnie przed wojną, 14 lutego, USA zamknęło swoją ambasadę w Kijowie i przeniosło ją do Lwowa.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub