Adam Bielan o wyborach prezydenckich w USA

08.11.2016

Wypowiedź

Manipulacja

Uzasadnienie

W USA tzw. Early Voting, czyli ewentualność oddania głosu w wyborach przed właściwym dniem wyborów jest możliwa w większości ze stanów. W niektórych Stanach (np. w Kentucky lub Mississipi) wcześniejsze głosowanie jest możliwe tylko w przypadku przedstawienia istotnej przeszkody uniemożliwiającej głosowanie w dniu wyborów.

Termin rozpoczęcia wcześniejszego głosowania jest uzależniony od wewnętrznych regulacji każdego ze stanów, a nawet od konkretnego hrabstwa, jednak zazwyczaj wynosi on kilka tygodni. Najwcześniej można głosować już 46 dni przed wyborami w stanie Minnesota.

Według United States Elections Project do głosowania w USA jest uprawnionych 231 556 622 obywateli. Według tego samego źródła przed dniem wyborów zagłosowało 47 015 596 Amerykanów, co stanowi 20,3% uprawnionych do głosowania.

Jak należy jednak rozumieć doniesienia medialne o rzekomej 40% frekwencji przed dniem wyborów, na które prawdopodobnie powoływał się Adam Bielan?

Independent donosi o 40% całkowitej liczby głosów oddanej w wyniku Early Voting, czyli głosów wyborców zarejestrowanych (w USA należy zarejestrować się jako wyborca przed wyborami). a nie całkowitej liczby osób uprawnionych do głosowania. Oznacza to, że nie 40% wszystkich Amerykanów oddało już swój głos, a jedynie 40% zarejestrowanych do głosowania. Adam Bielan użył tu najwyraźniej skrótu myślowego, który jednak wprowadza czytelnika w błąd.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

POMÓŻ NAM DZIAŁAĆ!

Co­dzien­nie spraw­dza­my praw­do­mów­ność po­li­ty­ków. Walczymy z dez­in­for­ma­cją, fake new­sa­mi i ma­ni­pu­la­cją w prze­strze­ni pu­blicz­nej.

Żeby za­cho­wać nie­za­leż­ność, po­trze­bu­je­my Two­jego wsparcia.