Strona główna Fake News Anteny zasłaniane przed ludźmi, aby ukryć ludobójstwo? Fałsz!

Anteny zasłaniane przed ludźmi, aby ukryć ludobójstwo? Fałsz!

Anteny zasłaniane przed ludźmi, aby ukryć ludobójstwo? Fałsz!

Źródło: Facebook / Modyfikacje: Demagog

Anteny zasłaniane przed ludźmi, aby ukryć ludobójstwo? Fałsz!

Nieprawdziwe informacje dotyczące montażu osłon stacji bazowych.

FAKE NEWS W PIGUŁCE

  • Facebookowy wpis zawiera nagranie, w którym pokazany jest proces montażu na dachu budynku osłony anteny telekomunikacyjnej przypominającej komin. W opisie padają oskarżenia o maskowanie ludobójstwa. 
  • Zakrywanie stacji bazowych służy wyłącznie celom estetycznym i wynika m.in. z miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego czy przepisów dotyczących ochrony zabytków. 
  • Nie ma wystarczających dowodów naukowych na powiązanie dolegliwości zdrowotnych z ekspozycją na pole elektromagnetyczne.

W sieci można odnaleźć wiele nieprawdziwych informacji dotyczących technologii telekomunikacyjnych. Na łamach Demagoga wielokrotnie poruszaliśmy już tematy związane m.in. z telefonami komórkowymi, masztami telekomunikacyjnymi czy technologią 5G.

Tym razem na Facebooku pojawił się post zawierający nagranie z montażu osłony anteny telekomunikacyjnej na dachu budynku. Osłona ta została tak skonstruowana, aby przypominać komin i wtopić się w otoczenie. W opisie filmu znalazła się informacja, że praktyka ta jest maskowaniem ludobójstwa przy pomocy promieniowania elektromagnetycznego. 

Zrzut ekranu posta na Facebooku. Na zdjęciu dach budynku, na którym znajduje się antena. Powyżej dźwig opuszczający osłonę przypominającą komin.

Źródło: www.facebook.pl

Post w krótkim czasie zdobył blisko 180 udostępnień i 85 reakcji. Wśród 19 komentarzy odnajdujemy liczne głosy oburzenia: „Jakby to było zdrowe to by nie chowali!”; „[…] pamiętacie jak zamknęli lasy to właśnie w tym czasie zaczęli budować anteny aby ludzie gdzie wiedzieli zastraszeni siedzieli w domach a ich plandemia nie obowiązywała robili swoje […]”.

Zasłanianie anten służy wyłącznie względom estetycznym

Na nagraniu udostępnionym w facebookowym poście widzimy stację bazową, czyli BTS (Base Transceiver Station) przykrywaną osłoną mającą za zadanie wtopić ją  w otoczenie. BTS to urządzenia, które zazwyczaj umieszcza się na wysokich masztach i które przystosowane jest do wysyłania i odbierania radiowych fal elektromagnetycznych do/z naszych urządzeń, np. telefonów komórkowych. 

W rozmowie z Demagogiem ekspert Instytutu Łączności – Państwowego Instytutu Badawczego Kinga Graczyk podkreśliła, że wbrew tezom padającym w omawianym wpisie ukrywanie stacji bazowych nie służy maskowaniu ludobójstwa, lecz poprawianiu estetyki wyglądu BTS oraz miejsc, w jakich się znajdują:

„Niekiedy wynika to z warunków umowy najmu, jaką operator podpisuje w danej lokalizacji, niekiedy z przepisów odrębnych, a są nimi na przykład te, dotyczące ochrony zabytków – Ustawa z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. W niektórych lokalizacjach obowiązują szczegółowe miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, na tyle dokładne, że określają np. kolor dachów etc. Wówczas operator również stara się dostosować wygląd stacji do wymogów mpzp”.

Kinga Graczyk, Instytut Łączności – Państwowy Instytut Badawczy, w rozmowie z Demagogiem

Ekspert dodała również, że w przypadku wież kościelnych oraz kościołów ukrywanie stacji bazowych jest standardową procedurą

Estetyczny wygląd stacji bazowych ma znaczenie dla mieszkańców

Jak podkreśliła Kinga Graczyk w komentarzu dla Demagoga, dla mieszkańców miejscowości, w których mają pojawić się anteny, estetyczny wygląd często decyduje o ich zgodzie na powstanie masztu telekomunikacyjnego: 

„[…] w ubiegłym roku w miejscowości Złatna (gm. Ujsoły, pow. Żywiec) mieszkańcy sprzeciwiali się budowie stacji bazowej. Głównym argumentem „przeciw” była właśnie estetyka stacji. Jak twierdzili niektórzy z nich, gdyby operator chciał postawić im taki właśnie sosno-maszt nie byłoby problemu. Niestety, w tym przypadku operacja się nie udała, bo mieszkańcy wystąpili z tym pomysłem za późno – w momencie, kiedy operator miał już prawomocną decyzję pozwolenie na budowę. Masztu jeszcze nie ma, ale budowa już się rozpoczęła”.

Kinga Graczyk, Instytut Łączności – Państwowy Instytut Badawczy, w rozmowie z Demagogiem

Promieniowanie elektromagnetyczne używane w telekomunikacji jest bezpieczne dla zdrowia

poście pada stwierdzenie, że promieniowanie elektromagnetyczne (PEM) użyte jest w celu przeprowadzenia ludobójstwa. Jak pisaliśmy już wielokrotnie w naszych analizach, nie ma żadnych dowodów na powiązanie dolegliwości zdrowotnych z ekspozycją na pole elektromagnetyczne.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) dokonała przeglądu ok. 25 tys. badań naukowych na temat potencjalnie negatywnego wpływu promieniowania elektromagnetycznego na zdrowie człowieka i doszła do wniosku, że „​​obecne dowody nie potwierdzają istnienia żadnych konsekwencji zdrowotnych wynikających z narażenia na pole elektromagnetyczne o niskim poziomie”, czyli takie, jakie wytwarzają m.in. anteny telefonii komórkowych.

Brak zagrożenia dla zdrowia ze strony PEM potwierdziły również badania naukowców z Colegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Autorzy opracowania pt. „Aspekty medyczne i biofizyczne promieniowania elektromagnetycznego o częstotliwości radiowej” informują, że dotychczas nie udowodniono efektów promieniowania elektromagnetycznego na zdrowie człowieka.

Co więcej, Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) prowadzi klasyfikacje czynników rakotwórczych dla ludzi. Pole elektromagnetyczne o częstotliwości radiowej znalazło się w grupie 2B, czyli na równi z ekstraktem z liści aloesu czy kiszonymi warzywami (tradycyjnymi azjatyckimi).

Podsumowanie  

Podczas przeglądania internetu możemy natrafić na nieprawdziwe informacje dotyczące oddziaływania promieniowania magnetycznego na zdrowie człowieka. Kiedy zauważymy podejrzany post wywołujący kontrowersje, silne emocje, najlepszym rozwiązaniem jest zachowanie ograniczonego zaufania i poszukanie informacji w zaufanych źródłach. Przydatne fakty na temat PEM można odnaleźć m.in. na stronie internetowej SI2PEM.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Pomóż nam sprawdzać, czy politycy mówią prawdę.

Nie moglibyśmy kontrolować polityków, gdyby nie Twoje wsparcie.

Wpłać