Czas czytania: około min.

Google Maps zdjęło cenzurę z rosyjskich baz wojskowych? Fake news!

19.04.2022 godz. 15:24

Obiekty militarne podane jako przykład w analizowanym poście nigdy nie były zamazane.

FAKE NEWS W PIGUŁCE

  • Wiele wpisów w mediach społecznościowych przekazało informacje, że Google Maps „odtajnił” zdjęcia satelitarne pokazujące obiekty wojskowe na terenie Rosji.
  • Google oficjalnie poinformował, że nie wprowadził żadnych zmian w mapach satelitarnych pokazujących Rosję.

W ostatnim czasie dużą popularność w mediach społecznościowych zdobyła informacja o zdjęciu cenzury przez Google Maps, nałożonej wcześniej na obiekty wojskowe znajdujące się w Rosji. Doniesienia na ten temat podały zarówno profile takie jak Instalki, jak i polskie media, w tym Radio Eska, Rzeczpospolita czy TVP.info. Wśród źródeł informacji wymieniane są profile ukraińskiego wojska czy ukraińskiego dziennikarza, ale pierwotne informacje na ten temat wzięły się od anonimowych internautów.

Post na Facebooku zawierający informacje o odsłonięciu przez Google map przedstawiających tajne rosyjskie obiekty wojskowe

Źródło: www.facebook.com

Niektóre z portali, takie jak Głos Wielkopolski czy Telepolis.pl, dokonały aktualizacji treści na temat Google Maps, jednak w treści postów zamieszczonych na Facebooku wciąż nie pojawiło się odpowiednie sprostowanie.

Jeden z wpisów o odsłonięciu tajnych obiektów przez Google Maps zebrał spore zasięgi. Spośród wielu komentarzy część osób uwierzyła w prawdziwość doniesień: „To nie dało by rady wysłać mu tam jakiegoś prezenciku do tego bunkra? Przecież technologia pozwala na przesyłanie ładunków w dowolne miejsce na Ziemi w kilka godzin, a nawet minut”, „I po Putina jest skończony karma wraca”, „Głupota z tą cenzurą, jak coś jest zamazane, to od razu wiadomo, że obiekt strategiczny”.

Google oficjalnie dementuje dokonanie zmian w wyglądzie rosyjskich map

W związku z pojawiającymi się doniesieniami o zdjęciu przez Google Maps cenzury, rzekomo wcześniej nałożonej na zdjęcia satelitarne w Rosji, głos zabrała sama korporacja. W odpowiedzi na informacje na Twitterze oficjalne konto map Google’a napisało, że w ostatnim czasie nie dokonało żadnych zmian dotyczących zamazanych fragmentów zdjęć udostępnianych na ich stronie:

Podobną informację podała także rzeczniczka Google’a, Genevieve Park. W komentarzu przesłanym do redakcji „The Verge” poinformowała, że w ostatnim czasie firma nie wprowadziła zmian w zamazywaniu obrazu zdjęć satelitarnych z Rosji:

„Nie wprowadziliśmy żadnych zmian w rozmyciu naszych zdjęć satelitarnych z Rosji”.

Genevieve Park w komentarzu dla „The Verge”.

Google Maps zamazuje niektóre obiekty wojskowe – przykładem jest chociażby Dowództwo Komponentu Wojsk Specjalnych w Krakowie. Nie jest to jednak praktyka, która dotyczy absolutnie wszystkich takich obiektów, stąd też nie powinno dziwić, że niektóre z nich są po prostu widoczne. Cały czas można podejrzeć miejsca, takie jak choćby znana z wielu teorii na temat kosmitów – Strefa 51.

Skąd wzięła się informacja o zdjęciu cenzury? 

Jedną ze wzmianek o usunięciu cenzury na mapach Google’a podaje serwis instalki.pl. W artykule na ich stronie możemy przeczytać o wpisie na Twitterze użytkownika o imieniu @bolshoi_yx. Jak czytamy w tweecie16 kwietnia: „Piszą, że #Google usunęło z ich map ukrywanie rosyjskich tajnych obiektów. Teraz wszystko jest widoczne”.

Podobne doniesienia pojawiły się także w tekście opublikowanym na portalu Defense Express 17 kwietnia. Artykuł ten jednak nie zawiera żadnego źródła informacji o rzekomym zniesieniu cenzury, a sam portal nie jest oficjalnym kanałem komunikacji ukraińskich władz.

Tekst ze strony Defense Express został następnie przekopiowany i opublikowany na stronie armyinfo.ua.com, będącej stroną agencji informacyjnej ministerstwa obrony Ukrainy. Wiadomość na stronie została opublikowana 18 kwietnia – źródła powiązane z ministerstwem obrony nie były pierwotnym źródłem informacji o zniesieniu cenzury przez Google Maps.

Zrzut ekranu przedstawiający fragment tekstu o rzekomym odsłonięciu map Google’a, opublikowany na stronie Army Inform. Na rzucie ekranu widać fragment zdjęcia satelitarnego przedstawiającego rosyjskie okręty stojące w porcie

Źródło: www.armyinform.com.ua

Informacji o rzekomym odtajnieniu zdjęć nie znajdziemy na oficjalnych kanałach komunikacji Ministerstwa Obrony Ukrainy – ani na ich stronie internetowej, ani na Twitterze.

Podsumowanie

Google poinformował, że nie wprowadził żadnych zmian w mapach satelitarnych pokazujących Rosję. Doniesienia te zostały opisane przez anonimowych internautów i niektóre ukraińskie media. Jednak żadne z nich nie podało pierwotnych źródeł informacji o odtajnieniu zdjęć.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub