Łukasz Fabiański zginął w wypadku autokaru? Fake news!

Źródło: www.facebook.com / Modyfikacje: Demagog.org.pl

Czas czytania: około min.

Łukasz Fabiański zginął w wypadku autokaru? Fake news!

23.08.2022 godz. 14:07

Były bramkarz reprezentacji Polski ma się dobrze, a informacja o jego śmierci to fake news.

FAKE NEWS W PIGUŁCE

  • Na Facebooku krążą wpisy o tym, że nie żyje piłkarz Łukasz Fabiański, bramkarz zespołu West Ham United i były reprezentant Polski.
  • Informacja o śmierci Łukasza Fabiańskiego nie jest prawdziwa. Kliknięcie w link dołączony do posta prowadzi do strony, która imituje Facebooka i prosi nas o podanie wrażliwych danych do logowania.

Dziękuje za tyle emocji ile nam dałeś. Do zobaczenia na sektorze niebo” – czytamy w poście opublikowanym w grupie STALOWA WOLA – Sprzedam / Kupię / Oddam, do którego dołączono informację o śmierci piłkarza Łukasza Fabiańskiego, bramkarza West Ham United, a wcześniej reprezentanta Polski. Autorka posta wyłączyła możliwość jego komentowania. Podobna informacja została opublikowana w grupie Ogłoszenia-Cała Polska!

Zrzut ekranu z Facebooka. Do posta dołączono czarno-białe zdjęcie piłkarza Łukasza Fabiańskiego.

Źródło: www.facebook.com

To nie jest oficjalna strona PZPN na Facebooku

Do posta o rzekomej śmierci Łukasza Fabiańskiego dołączono link, który odsyła do strony Polscykibice.e-kei.pl. Ta imituje stronę Łączy nas piłka na Facebooku, czyli oficjalny fanpage Polskiego Związku Piłki Nożnej. 

To nie jest jednak oficjalna strona PZPN, o czym świadczy brak znaku niebieskiego koła z białym „ptaszkiem” przy nazwie strony, który znajdziemy na oficjalnym fanpage’u

Na stronie podszywającej się pod oficjalny serwis internetowi oszuści informują, że wypadek z udziałem zawodników zespołu West Ham United został sfilmowany, a wideo można obejrzeć po zalogowaniu się.

Zrzut ekranu ze strony po kliknięciu w link. Pojawia się strona, która imituje oficjalny fanpage PZPN.

Strona imituje oficjalny fanpage PZPN.

Łukasz Fabiański nie jest pierwszym piłkarzem, który znalazł się na celowniku internetowych oszustów. Wcześniej w sieci pojawiły się fałszywe doniesienia o śmierci Kamila Glika czy Jakuba Błaszczykowskiego, w których schemat działania oszustów był podobny.

To nie jest prawdziwa informacja, lecz próba wyłudzenia danych 

Taka próba oszustwa internetowego nosi nazwę scamu. Kliknięcie w podejrzany link wiąże się z ryzykiem ściągnięcia złośliwego oprogramowania lub koniecznością – jak w przypadku fake newsa o rzekomej śmierci Łukasza Fabiańskiego – podania danych do naszego profilu na Facebooku w celu „weryfikacji”. To sposób oszustów na zdobycie naszych loginów i haseł.

Dlatego należy pamiętać, aby pod żadnym pozorem nie klikać w linki prowadzące do rzekomo sensacyjnych treści. Warto także w przypadku tego typu doniesień sprawdzać ich prawdziwość w wiarygodnych źródłach internetowych.

CERT ostrzega: „Strona została zidentyfikowana jako niebezpieczna”

Niebezpieczeństwo wynikające z fake newsa, który linkuje do strony próbującej wyłudzić dane internautów, zidentyfikował CERT. To zespół specjalistów działający na podstawie ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa, zwalczający zagrożenia w sieciach komputerowych, który funkcjonuje w ramach NASK – Państwowego Instytutu Badawczego

Ostrzeżenie CERT po kliknięciu w niebezpieczny link.

Ostrzeżenie CERT

W niektórych przypadkach po kliknięciu w link udostępniony w poście pojawia się ostrzeżenie, w którym czytamy, że strona została zidentyfikowana jako niebezpieczna.

Łukasz Fabiański ma się dobrze, nadal broni bramki West Ham United

W mediach nie ma żadnych informacji o wypadku drogowym, w którym miał rzekomo zginąć Łukasz Fabiański. O takiej tragedii milczą także oficjalne profile klubu w mediach społecznościowych (Facebook, Instagram, Twitter).

Łukasz Fabiański ma się dobrze, a informacje o jego śmierci są zmyślone. 21 sierpnia, czyli cztery dni po doniesieniu o jego rzekomej śmierci, Łukasz Fabiański rozegrał mecz w barwach West Ham United. Niestety, dla fanów West Ham United i polskiego bramkarza, drużyna Fabiańskiego uległa w Londynie jedenastce Brighton.

Łukasz Fabiański kilka dni po rzekomej śmierci w wypadku drogowym opublikował na swoim oficjalnym koncie na Instagramie zdjęcie ze swoimi kolegami z drużyny. 22 sierpnia udostępnił także relację.

Podsumowanie

Mechanizm działania internetowych oszustów jest bardzo podobny. Najpierw sensacyjna informacja o śmierci znanej osoby, a potem możliwość obejrzenia sensacyjnego wideo z wypadku, do czego niezbędne jest logowanie. Tak było w przypadku doniesień o „śmierci” Lecha Wałęsy, Marcina Prokopa czy Jakuba Błaszczykowskiego

Podobnie jest w przypadku wiadomości o śmierci bramkarza Łukasza Fabiańskiego. Weryfikacja źródeł wiadomości i ostrożność pozwalają nie tylko nie dać się zwieść dezinformacji, ale i ustrzec się przed internetowymi oszustami. 

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

20 zł
Imię*
Nazwisko*
Adres e-mail*
Ulica dom/lokal
Kod pocztowy
Miasto

lub