Czas czytania: około min.

Nagrania ze szpitali nie negują istnienia pandemii. Zestawienie zdarzeń

01.04.2021 godz. 13:15

Lista zdarzeń i oficjalne odpowiedzi szpitali

Od dłuższego czasu w sieci udostępniane są filmy autorstwa koronasceptyków, którzy próbują wtargnąć na tereny różnych szpitali w całej Polsce. Przechadzają się oni po obiektach, sprawdzają niektóre sale szpitalne, a widząc niektóre z nich puste, uznają, że pandemii nie ma lub zagrożenie nie jest tak duże, jak „wszyscy sobie wyobrażają”. Zachowania te cechują się wysoką szkodliwością społeczną. Zakłócają pracę medyków oraz spokój i bezpieczeństwo chorych przebywających w szpitalach, a ponadto mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia osób, które odpowiadają za tworzenie takich materiałów. Takie zachowania odbijają się również negatywnie na sytuacji epidemicznej, gdyż kształtują nieodpowiedzialne postawy w społeczeństwie. W samych środowiskach koronasceptyków są natomiast bardzo popularne i cieszą się dużym poklaskiem.

Z czego wynika to zachowanie i czemu ma ono służyć według środowisk koronasceptycznych? Jakie przypadki odnotowali przedstawiciele szpitali i jak się na nie zapatrują? Dowiesz się tego z niniejszego zestawienia przypadków zachowań grup negujących zagrożenie epidemiczne.

Grafika tytułowa analizy z podpisem "Nagrania koronasceptyków ze szpitali. Zestawienie zdarzeń". Na grafice widoczna jest pusta sala szpitalna.

Zachowanie koronasceptyków na terenie szpitali. Z czego wynika to zjawisko? 

Poza głównym czynnikiem wynikającym z faktu wiary w nieprawdziwe informacje lub teorie spiskowe na temat pandemii koronasceptycy wchodzą na teren szpitali, by w „naoczny sposób” udowodnić, że pandemia nie istnieje lub nie stanowi tak dużego problemu, jak przedstawia się w mediach. Jeżeli na zasadzie kontrastu zauważą, że jeden z przekazów pokazywał duży ruch i zamieszanie przed szpitalem lub w jego wnętrzu, a rzeczywistość znacząco się różni od tego obrazu, to uznają, że jest to dowód na przyjęte przez nich tezy.

Zbyt dosłowne odbieranie przekazów medialnych i niezgoda na różnice pomiędzy oczekiwaniami a rzeczywistością

Takie osoby nigdy nie biorą pod uwagę, że przekazy medialne – z racji  pewnych ograniczeń wynikających z formy, w których się je przedstawia – nie mogą uwzględniać całego obrazu rzeczywistości. Osoby ze środowisk koronasceptycznych, które udają się na tereny szpitali, by dowieść zakłamania mediów na temat pandemii, rozpatrują przekazy medialne często zbyt dosłownie. Zjawisko pandemii rozumieją przez pryzmat samego obrazu, a nie kontekstu, w jakim jest on pokazywany. Kiedy już znajdą się przed szpitalem, nie biorą pod uwagę różnych okoliczności, jakie mogą tam panować. Widok pustego korytarza wystarczy im, by uznać, że pandemia to oszustwo, a często nawet nie udaje im się dotrzeć na oddział covidowy. Dziwi ich brak chorych na korytarzach lub wolne łóżka, które w praktyce – ze względu na ewentualne obciążenie szpitala – muszą pozostawać wolne dla pacjentów wymagających pilnego przyjęcia

Każdy użytkownik, który ogląda materiały nakręcone w szpitalach przez osoby negujące pandemię, powinien mieć na względzie, że na podstawie samej przechadzki po obiekcie szpitalnym nie da się stwierdzić: ilu chorych znajduje się w szpitalu, czy obiekt nie jest w określonym czasie np. tymczasowo zamknięty lub który oddział został przekształcony na tzw. oddział covidowy, czy też jak prezentuje się sytuacja epidemiczna w wybranym mieście. Czynników tych może być mnóstwo. W skrócie: by realnie ocenić sytuację epidemiczną, trzeba spojrzeć na nią z szerszej perspektywy, aniżeli tylko na puste korytarze w wąskim wycinku czasu. Pandemia nie zjawiskiem statycznym, wręcz przeciwnie – może oddziaływać z różnym natężeniem w różnych miejscach w inny sposób na przestrzeni czasu, co odbija się na funkcjonowaniu szpitali.

Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 wywołującego chorobę COVID-19 jest realnym zagrożeniem. Według statystyk Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) od momentu pojawienia się patogenu do dnia 01.04.2021 roku doprowadził on do ponad 127 mln zakażeń i ponad 2,7 mln zgonów na całym świecie. Z kolei w samej Polsce przyczynił się do ponad 2 mln zakażeń i ponad 53 tys. zgonów. Z aktualną sytuacją epidemiczną można zapoznać się na stronie z raportem zakażeń.

W poniższym zestawieniu można zapoznać się z okolicznościami, jakie panowały w szpitalach w momencie wtargnięcia do nich osób negujących pandemię. Każde z wyjaśnień poparto oficjalnym komentarzem ze strony przedstawicieli szpitali lub innych organów związanych ze szpitalami.

 

Lista wtargnięć koronasceptyków do szpitali. Jak zapatrują się na nie szpitale?

W niniejszym zestawieniu przedstawiamy zdarzenia wejść lub wtargnięć koronasceptyków na tereny szpitali wraz z oficjalnymi komentarzami, w których wyjaśniono, jak w rzeczywistości wyglądała sytuacja w chwili, gdy nagrywano materiał wideo. 

ZESTAWIENIE SZPITALI JEST AKTUALIZOWANE

Ostatnia aktualizacja: 01.04.2021.

Na samej górze zestawienia znajdują się najbardziej aktualne zdarzenia i komentarze.

Specjalistyczny Szpital Miejski im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. „Kontrola suwerena” w szpitalu w marcu 2021 roku

Na jednym z materiałów wideo, który pierwotnie pojawił się w formie relacji na żywo na Facebooku, przechadzająca się ulicami Torunia grupa osób bez maseczek zachęcała do buntu przeciw władzy, by przywrócić prawo naturalne, oraz do masowego wchodzenia do szpitali z kamerami, by udowodnić kłamstwa mediów i służby zdrowia. Ostatecznie osoby te decydują się wtargnąć na teren Specjalistycznego Szpitala Miejskiego im. Mikołaja Kopernika wbrew woli personelu. Wchodzą na kilka oddziałów, ale na oddział covidowy już im się nie udaje się wejść. Mimo to uznali, że pandemia jest „ściemą”, dlatego że jedna z przedstawicielek personelu w przejściu na oddział nie miała na sobie maseczki ochronnej. Autor materiału swoje zachowanie określił mianem „kontroli suwerena” i jak wskazywał „szpital należy do niego”. 

Zdjęcie wpisu na Facebooku wraz z dołączonym nagraniem koronasceptyków odwiedzających szpital. Na uchwyconej klatce widoczny jest personel szpitala przebywający na przerwie.

Źródło: www.facebook.com

Władze szpitala wyjaśniły nam okoliczności zdarzenia, których mężczyzna w ogóle nie wziął pod uwagę. W odpowiedzi dla nas przedstawiciele szpitala dodali, że potępiają zachowanie autora filmu, a przeciwko niemu złożono zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa do właściwej prokuratury rejonowej.

Oficjalna odpowiedź przedstawicieli szpitala:

„Najistotniejszym w sprawie jest fakt, iż mężczyzna (wraz z pozostałymi osobami – przyp. Demagog) wtargnął przez strzeżone wejście na teren szpitala, łamiąc przy tym wszystkie obowiązujące zasady i przepisy. Złamał zakaz odwiedzin, nie poddał się triażowi (wywiad i badanie temperatury), który jest obligatoryjny, powodując bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia pacjentów oraz personelu poprzez brak maseczki oraz innych środków ochrony indywidualnej. Nie reagował na liczne uwagi personelu, naruszył nietykalność cielesną pracownika, który próbował powstrzymać go przed wejściem do szpitala. Podjęto próbę zawiadomienia właściwych organów (policji – przyp. Demagog), jednakże w tym samym czasie mężczyzna opuścił szpital, w związku z czym odstąpiono od tej czynności.

Według stanu na dzień 30 marca 2021 roku w na oddziale COVID zajętych było 11 łóżek, w tym 2 pacjentów podłączonych było do respiratora. Personel medyczny jest personelem zaszczepionym, nie stwarzał zagrożenia dla pacjentów, ponieważ nie przebywał z pacjentami, a w trakcie nagrania w gabinecie pielęgniarek (oddział chorób wewnętrznych) oraz w pokoju socjalnym czystej części oddziału COVID. W każdej sytuacji kontaktu z pacjentami oraz przebywania w strefie ogólnodostępnej (korytarze) personel szpitala przestrzega obowiązujących zasad, w tym m.in. noszenia maseczek”.

Specjalistyczny Szpital Miejski im. Mikołaja Kopernika w Toruniu (31.03.2021)

Redakcja portalu fact-checkingowego Konkret24 także postanowiła przyjrzeć się sprawie w artykule „»Czy to jest oddział covid? A gdzie są ci chorzy? « Co pokazuje film ze szpitala w Toruniu”. Jak wskazała rzeczniczka szpitala w odpowiedzi dla redakcji, osoby odpowiedzialne za nagranie materiału nawet nie weszły na oddział covidowy. Nie miały zatem żadnej podstawy, by uzasadnić swoją tezę o rzekomych kłamstwach służby zdrowia. Grupa przeszła przez oddział chirurgii ogólnej, onkologicznej i przeszła także przez oddział chorób wewnętrznych. Nie przebywają tam pacjenci z COVID-19. „Na żadnym z tych oddziałów nie przebywają pacjenci z COVID-19” – mówiła rzeczniczka w rozmowie z Konkret24. Redakcja zapytała również o to, dlaczego jedna z przedstawicielek personelu nie miała na sobie maseczki w przejściu na oddział covidowy, a w odpowiedzi dowiedziała się, że lekarka znajdowała się w śluzie, czyli tzw. strefie czystej. 

Szpital tymczasowy dla pacjentów z COVID-19 w budynku sanatorium MSWiA w Sopocie. Wejście mężczyzny do szpitala w styczniu 2021 roku

Autor krótkiego nagrania, które w sieci pojawiło się w styczniu 2021 roku, wszedł do szpitala tymczasowego dla pacjentów z COVID-19 w budynku sanatorium MSWiA w Sopocie. Nagrał on widoczną zza szyby pustą salę dla pacjentów, na podstawie czego chciał dowieść nieistnienia pandemii. Jego zdanie podzielili również internauci, którzy obejrzeli film. Widok jednej pustej sali został potraktowany jako dowód na „zaplanowanie pandemii”.

Zdjęcie wpisu na Facebooku z dołączonym nagraniem koronasceptyka. Na uchwyconej klatce widoczna jest pusta sala szpitalna widoczna zza oszklonego przejścia.

Źródło: www.facebook.com

Mężczyzna nie zadał sobie trudu, by wyjaśnić, z czego może wynikać to, że sala może być pusta i dla jakich pacjentów jest ona przeznaczona. Gdy weryfikowaliśmy film zwróciliśmy się do przedstawicieli szpitala, którzy wskazali, że sala ta była przeznaczona dla pacjentów wymagających intensywnego nadzoru tlenowego, a w tamtej chwili nie było potrzeby, by któryś z pacjentów tam przebywał.

Oficjalna odpowiedź przedstawicieli szpitala:

„Na nagraniu pokazano salę intensywnego nadzoru tlenowego, na której obecnie (w czasie powstania filmu – przyp. Demagog) nie ma konieczności hospitalizacji pacjentów. Pacjenci są zlokalizowani na pozostałych piętrach. Aktualnie (gdy otrzymaliśmy odpowiedź 02.02.2021 – przyp. Demagog) w sopockim szpitalu tymczasowym jest hospitalizowanych 14 osób (obecnie NFZ wydał zgodę na finansowanie 21 łóżek). Chorych do szpitala tymczasowego kierują podmioty medyczne, na podstawie ram kwalifikacyjnych dla pacjentów ustalonych przez szpital MSWiA w Gdańsku”. 

Biuro Prasowe Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego (29.01.2021)

Pomorskie Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy. Spacer koronasceptyka na podjeździe do szpitala

Mężczyzna, który spacerował po terenie Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego GUMed w Gdańsku, udał się następnie pod Pomorskie Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy. Nie widział żadnej sali budynku od środka. Za dowód na nieistnienie pandemii uznał brak obecności karetek na podjeździe do szpitala. Najpewniej zakładał on, że karetki podjeżdżające do szpitali w niektórych materiałach informacyjnych w dobie pandemii przybywają do szpitali nieustannie i w jednym ciągu.

Zdjęcie wpisu na Facebooku z dołączonym filmem. Na uchwyconej klatce widać drzwi szpitala.

Źródło: www.facebook.com

W rzeczywistości – w chwili, gdy mężczyzna przebywał na podjeździe – w szpitalu tym przebywały osoby chore na COVID-19, jak i na inne choroby, o czym dowiedzieliśmy się od rzeczniczki Szpitali Pomorskich Sp. z.o.o.

Oficjalna odpowiedź przedstawicieli szpitala:

„Osoba nagrywająca podchodzi na podjazd dla karetek Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku i jednocześnie znajdującej się tam Izby Przyjęć. Nie wiemy niestety, jaka była godzina nagrania materiału, jaki dzień – trudno więc odnieść się do pytania o ilość osób, które w tym dniu przebywały na oddziałach szpitala i ile osób w tym dniu korzystało z porad na Izbie Przyjęć, natomiast średnio każdego dnia na oddziałach szpitala przebywa ponad 100 osób zakażonych COVID-19 (w czasie, gdy udzielano nam odpowiedzi – przyp. Demagog)”. 

Pomorskie Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy (18.11.2020)

Uniwersyteckie Centrum Kliniczne GUMed w Gdańsku. Wieczorna przechadzka koronasceptyka pod szpitalem w listopadzie 2020 roku

Mężczyzna, spacerujący po terenie Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego GUMedw Gdańsku w listopadzie 2020 roku, przechadzał się wokół budynku, przebywał na podjeździe, a także na krótko wszedł na jeden z korytarzy szpitala. Brak samochodów i podjeżdżających karetek oraz puste korytarze sprawiły, że mężczyzna uznał, że pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 nie istnieje. Opisane okoliczności nie są wystarczającą przesłanką do wyciągnięcia takiego wniosku, tym bardziej że sytuacja na zewnątrz, jak i w środku szpitala wynikała z tymczasowego zamknięcia Klinicznego Oddziału Ratunkowego oraz Centrum Urazowego Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego, co wynikało z zakażeń wśród personelu i pacjentów, o czym poinformował nas szpital. W tamtym czasie szpital nie był nawet dedykowanym szpitalem covidowym.

Zdjęcie wpisu na Facebooku z dołączonym nagraniem. Na uchwyconej klatce widać jezdnię biegnącą wzdłuż szpitala.

Źródło: www.facebook.com

Po opublikowaniu analizy pt. „Nagranie nie przedstawia dowodów na istnienie »plandemii«”, w której pierwotnie przedstawiliśmy komentarz przedstawicieli szpitala, władze szpitala wezwały autora nagrania do uiszczenia dobrowolnej opłaty w wysokości 500 zł na rzecz placówki. Oryginalna kopia materiału zniknęła z sieci, a kanał twórcy materiału w serwisie YouTube został usunięty z powodu naruszenia zasad platformy. 

Oficjalna odpowiedź przedstawicieli szpitala: 

„Od 30 października do 9 listopada Kliniczny Oddział Ratunkowy oraz Centrum Urazowe Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego były zamknięte ze względu na zakażenie wirusem SARS-CoV-2 wśród personelu medycznego oraz pacjentów. Wszelkie świadczenia związane z zabezpieczeniem urazów wielonarządowych zostały wówczas wstrzymane. O tym fakcie informowaliśmy za pośrednictwem komunikatów prasowych, na naszej stronie internetowej i w mediach społecznościowych. Informację tę również przekazywały zarówno media lokalne, jak i ogólnopolskie.

(…)

Chcielibyśmy z całą mocą potępić działanie autora nagrania, bez względu na to, czy wynikają z ignorancji czy celowego działania. Jest to najgorsza forma manipulacji, a przyjęta narracja i negowanie istnienia pandemii może mieć bardzo niebezpieczne konsekwencje. W obliczu pandemii na terenie Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego obowiązuje całkowity zakaz wstępu do pomieszczeń osobom postronnym, tzn. niebiorącym udziału w procesie leczniczym lub diagnostycznym”. 

Uniwersyteckie Centrum Kliniczne GUMed w Gdańsku (17.11.2020)

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub