Czas czytania: około min.

Pfizer przedstawił pigułki z mikroczipami WiFi? Fake news!

01.06.2022 godz. 14:24

Fałszywe informacje na temat rzekomego działania nietypowego leku.

FAKE NEWS W PIGUŁCE

  • Na blogu kancelarii Lega Artis opublikowano artykuł, w którym stwierdzono, że dyrektor firmy Pfizer przekazał publiczności Światowego Forum Ekonomicznego informację o „nowych pigułkach z mikrochipami WiFi”, które mają wysyłać do władz sygnał o ich zażyciu. 
  • Wypowiedź prezesa Pfizera, na której opiera się artykuł, pochodzi z 2018 roku (czas nagrania 45:53). Jego słowa zostały jednak przeinaczone i źle zinterpretowane, gdyż nie wspomina on o przesyłaniu sygnału do władz.

Na stronie kancelarii Lega Artis pojawił się artykuł, w którym stwierdzono, że „dyrektor generalny firmy Pfizer przedstawił nowe pigułki z mikrochipami WiFi”. Z tekstu wynika, że tabletki te mają „wysyłać bezprzewodowy sygnał do odpowiednich władz, gdy lek zostanie strawiony”.

Kancelaria Lega Artis zamieściła artykuł na swoim profilu facebookowym, jednak post nie jest już dostępny. Tekst został opublikowany również przez fanpage Świadome Plemię Polski oraz na grupie o nazwie otwieraMY się I Polska #StopSegregacjiSanitarnej.

Zrzut ekranu z posta udostępnionego na facebookowej grupie o nazwie otwieraMY się I Polska #StopSegregacjiSanitarnej. Na ten konkretny wpis zareagowało 14 osób, a udostępniono go 5 razy.

Źródło: www.facebook.com

Reakcje na artykuł w mediach społecznościowych wskazują, że użytkownicy potraktowali zawarte w nim informacje jako prawdziwe. W jednym z komentarzy czytamy: „A niektórzy dalej twierdzą że to teorie spiskowe”. W innym zaś: „Po co barany mają nosić dzwonki,jak mogą microchipy,pewnie nagrodą znowu będzie hulajnoga” – napisał internauta.

Pigułki z czipami, które przekazują informacje władzom? Tabletki nie wysyłają sygnału do władz

artykule zamieszczonym na stronie kancelarii Lega Artis napisano, że „dyrektor generalny firmy Pfizer, Albert Bourla (…) olśnił publiczność na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos fantazjami o nadających się do spożycia chipach komputerowych, które sygnalizują władzom, że lek został strawiony”. Wiadomość ta jest przekazana w taki sposób, jakby informacja pojawiła się w trakcie najnowszego Światowego Forum Ekonomicznego (WEF), które odbyło się w dniach 22-26 maja 2022 roku w Davos.

Sprawą zajmował się Konkret24. W analizie redakcja dowiodła, że Albert Bourla wypowiedział podobne słowa, jednak nie w trakcie tegorocznej edycji WEF, lecz w 2018 roku. Na temat wypowiedzi dyrektora Pfizera o tabletkach z czujnikami przekazującymi informację o ich zażyciu pisał również ReutersAssociated Press, a także portal PolitiFact.

Jednocześnie wypowiedź Alberta Bourli została przeinaczona. W oryginalnym nagraniu z WEF nie wspomina on o przekazywaniu przez pigułkę „sygnału do władz”. Dyrektor Pfizera mówił za to na temat firm ubezpieczeniowych, które dzięki wykorzystaniu tabletek mogłyby „wiedzieć, że leki, które pacjenci powinni przyjmować, są rzeczywiście przyjmowane” (czas nagrania 45:53). Nie oznacza to, że lek ten jest rzeczywiście stosowany w podany sposób lub że będzie tak stosowany powszechnie w przyszłości.

Czy Pfizer opracował specjalne tabletki? To produkt zupełnie innej firmy

Albert Bourla nie mówił o technologii wprowadzonej przez jego przedsiębiorstwo, co mógł sugerować artykuł opublikowany przez kancelarię Lega Artis i inne przekazy na ten temat. Sprawa dotyczyła produktu zupełnie innej firmy. Podczas nagrania z Davos z 2018 roku Bourla przekazał, że „FDA (amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków – przyp. Demagog) zatwierdziła pierwszą elektroniczną pigułkę” (czas nagrania 45:53).

Produkt o nazwie Abilify MyCite – czyli tabletki, o których mowa – jest lekiem produkcji japońskiej firmy Otsuka Pharmaceutical. Associated Press przekazała informację od rzecznika koncernu, z której wynika, że Pfizer nie ma żadnego związku z tym lekiem.

Specjalne tabletki to lek przeznaczony dla specyficznej grupy pacjentów

W 2017 roku FDA zatwierdziła użycie Abilify MyCite (tabletek arypiprazolu z czujnikiem). Na stronie agencji czytamy, że produkt został dopuszczony do leczenia „schizofrenii, ostrego leczenia epizodów maniakalnych i mieszanych związanych z chorobą afektywną dwubiegunową typu I oraz do stosowania jako wsparcie w leczeniu depresji u osób dorosłych”.

Lek może być stosowany u szczególnej grupy pacjentów, u których z powodu choroby może wystąpić np. problem z regularnością przyjmowania leków. Czujnik wbudowany w preparat rejestruje jego zażycie poprzez specjalny plaster, który nosi pacjent. On z kolei wysyła wiadomość do aplikacji mobilnej. FDA informuje, że „pacjenci mogą również zezwolić swoim opiekunom i lekarzom na dostęp do informacji za pośrednictwem portalu internetowego”.

Jak wynika z wiadomości przekazanej przez Associated Press, aby informacje na temat zażycia tabletki były przekazywane lekarzom lub opiekunom, pacjenci przyjmujący lek, muszą wyrazić na to zgodę.

Wyrwany z kontekstu fragment nagrania ma stanowić potwierdzenie fałszywych informacji

Jako dowód na rzekomą prawdziwość przekazywanych informacji w artykule opublikowanym na stronie kancelarii Lega Artis udostępniono wpis, opublikowany na Twitterze przez Jeremy’ego Loffredo, dziennikarza Rebel News. W nagraniu udostępnionym na Twitterze wycięto początek wypowiedzi Bourli, w której mówi on o zatwierdzeniu leku przez FDA, a która jest dostępna w filmie opublikowanym przez WEF.

Loffredo zamieścił na Twitterze nagranie, podczas którego Albert Bourla, prezes firmy Pfizer, mówi o leku: „jest to w zasadzie chip biologiczny. Znajduje się on w tabletce i po jej zażyciu, gdy tabletka rozpuści się w żołądku, wysyła sygnał, że została ona zażyta” (czas nagrania 00:02). Nie wspomina jednak nic o sygnalizowaniu zażycia leku do „władz”, jak to zostało przekazane we wpisie Loffredo.

Podsumowanie

Artykuł opublikowany przez Kancelarię Lega Artis zawiera fałszywe informacje. Wypowiedź dyrektora Pfizera została wyrwana z kontekstu i przeinaczona, a następnie przedstawiona w taki sposób, by ilustrowała tezy zawarte w tekście. Wpis opublikowany na Twitterze, w którym udostępniono nagranie mające potwierdzać wiadomości przekazane w artykule, w rzeczywistości sam stanowi manipulację i w błędnym kontekście przedstawia wypowiedź Alberta Bourli.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub