Radiowóz wjechał w protestujących w Chinach? To nagranie z USA!

Fot. Erik McLean / Unsplash / Modyfikacje: Demagog

Czas czytania: około min.

Radiowóz wjechał w protestujących w Chinach? To nagranie z USA!

09.12.2022 godz. 12:28

Materiał opublikowano w niewłaściwym kontekście.

FAKE NEWS W PIGUŁCE

  • Wpis na Facebooku zawiera materiał, w którym radiowóz wjeżdża w grupę ludzi. Zgodnie z opisem miało być to wydarzenie z protestów przeciw restrykcjom pandemicznym w Chinach.
  • Nagranie powstało w Stanach Zjednoczonych w 2021 roku i nie ma żadnego związku z chińskimi demonstracjami.

Pod koniec listopada w Chinach przetoczyła się fala protestów. Demonstranci sprzeciwiali się zasadom polityki „zero COVID”. Część z protestujących wyrażała także swoje niezadowolenie z rządów Przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej, Xi Jinpinga.

W mediach społecznościowych pojawiły się materiały z protestów. Niektóre z nagrań nie przedstawiały jednak wydarzeń z Chin. Na jednym z facebookowych profili pojawiło się wideo, na którym policyjny samochód wjeżdża w grupę ludzi.

Jak wynika z opisu, ma ono przedstawiać sytuację podczas protestu w jednym z chińskich miast: „Chiny demonstrują przeciwko nadchodzącemu państwu więziennemu. Protest pracowników (Apple)”. W rzeczywistości szokujące nagranie obrazuje inne wydarzenie.

Wpis na Facebooku zawierający nagranie wideo mające rzekomo przedstawiać protest w Chinach

Fot. Facebook.com

To nie Chiny, lecz USA

Nagranie udostępnione w poście pochodzi z konta użytkownika o nazwie @rebirth202008 na TikToku (widoczne na zrzucie ekranu). Obecnie wideo to jednak nie jest widoczne.

Wbrew temu, co napisano we wpisie, nagranie radiowozu wjeżdżającego w tłum pochodzi nie z Chin, lecz ze Stanów Zjednoczonych.

Materiał nagrano w styczniu 2021 roku. Przedstawia sytuację z miasta Tacoma w stanie Washington. Jak opisał Reuters, policja została wezwana na skrzyżowanie, gdzie urządzano wyścigi uliczne. Po przyjechaniu na miejsce radiowóz został otoczony przez zgromadzonych.

Jak komentowały służby, mundurowy miał poczuć się zagrożony i w związku z tym najpierw próbował wycofać auto, a gdy to okazało się niemożliwe, przejechał przez tłum.

Jaki przebieg miały protesty w Chinach?

Wydarzenia w Chinach, do których nawiązuje post, rozpoczęły się pod koniec listopada 2022 roku. Jak opisał „The New York Times”, kluczowym czynnikiem był pożar bloku mieszkalnego w prowincji Xinjiang, w którym zginęło 10 osób. Wśród demonstrantów panowało przekonanie, że winę za tragedię ponosi blokada budynku z powodu kwarantanny, która uniemożliwiła mieszkańcom ucieczkę.

Niepokoje społeczne objęły chińskie miasta na obszarze całego kraju. Dziennikarze określili te wydarzenia jako największe protesty w Chinach od dekad. Oprócz sprzeciwu wobec obostrzeń pandemicznych protestujący wyrażali także niezadowolenie z rządów Xi Jinpinga, obecnego Przewodniczącego ChRL. 

W ostatnim czasie w Chinach złagodzono obostrzenia pandemiczne dotyczące np. korzystania z komunikacji miejskiej czy izolacji. Władze w kraju wciąż nie rezygnują jednak ze swojej polityki antycovidowej. Planują także przyspieszyć kampanię szczepień.

Apple dostosowuje się do wymagań Chin od dłuższego czasu

Rzeczywiście, jak opisano w poście, Apple wprowadziło ograniczenia dotyczące dzielenia się plikami poprzez AirDrop. Aktualizacja wprowadzona 9 listopada skróciła czas dzielenia się plikami do 10 minut w przypadku osób, które nie są zapisane „w kontaktach”. Apple wprowadziło ten limit wyłącznie dla sprzętu sprzedawanego w Chinach, choć planowo ma być to rozszerzone także na pozostałych użytkowników iPhone’ów. Zdaniem dziennikarzy ograniczenie tej funkcji może osłabić potencjalne protesty w Chinach. Do tej pory Chińczycy wykorzystywali tę funkcję do dzielenia się wiadomościami o demonstracjach bez narażania się na cenzurę władzy.

To nie pierwszy raz, kiedy Apple dostosowuje swoje produkty do potrzeb chińskiej cenzury. Jak opisało CNBC, w 2017 roku firma wycofała z lokalnej wersji App Store aplikacje pozwalające na korzystanie z VPN. Ponadto w zeszłym roku użytkownicy iPhone’ów w Chinach nie mogli korzystać z nowych ustawień dotyczących prywatności.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

20 zł
Imię*
Nazwisko*
Adres e-mail*
Ulica dom/lokal
Kod pocztowy
Miasto

lub