Czas czytania: około min.

StopFake: Fałsz – Ukraina nie otwiera korytarzy humanitarnych dla mieszkańców okrążonych miast

09.03.2022 godz. 14:25

To właśnie Ukraina nalega na otwarcie bezpiecznych korytarzy humanitarnych. Ukraina skierowała trzy wnioski do Wysokiego Komisarza ONZ do spraw uchodźców oraz do Czerwonego Krzyża o zapewnienie „zielonych korytarzy” dla pomocy osobom, które ucierpiały wskutek działań wojennych. Jednak rosyjscy żołnierze blokują tworzenie korytarzy humanitarnych, kontynuując ostrzały infrastruktury cywilnej.

Szereg rosyjskich mediów rozpowszechnia informacje o tym, że Ukraina rzekomo odmawia otwierania korytarzy humanitarnych dla mieszkańców Charkowa oraz Sum. „»Kijowscy radykałowie zamiast wsparcia w wycofaniu mieszkańców z rejonów działań wojennych, na wszelkie sposoby przeszkadzają ewakuacji cywilów do bezpiecznych miejsc « – poinformował kierownik Narodowego Centrum Zarządzania Obroną Rosji, Michaił Mizincew” – pisze RIA Novosti. Uchodźcy z Mariupola i Wołnowachy rzekomo również nie są wypuszczani do korytarzy humanitarnych. Jest to jednak kłamstwo.

Źródło: Ria.ru/StopFake

W rzeczywistości Ukraina cały czas prosi swoich sojuszników oraz Rosję o zorganizowanie bezpiecznych „zielonych korytarzy” dla dostaw pomocy humanitarnej i ewakuacji ludności z miast znajdujących się pod ostrzałem.

Jeszcze 3 marca – w trakcie drugiej rundy negocjacji ze stroną rosyjską – zostało zawarte porozumienie o korytarzach humanitarnych dla ewakuacji cywili oraz tymczasowym zawieszeniu broni w sektorze „zielonego korytarza”.

Na początku marca to właśnie Ukraina skierowała trzy wnioski do Wysokiego Komisarza ONZ do spraw uchodźców oraz do Czerwonego Krzyża o zapewnienie „zielonego korytarza” dla pomocy ludziom, którzy ucierpieli na skutek działań wojennych.

Jednak, według Ministra Polityki Społecznej Ukrainy Maryny Łazebnej, rosyjscy żołnierze odmawiają na miejscu rozmów na temat tworzenia takich korytarzy i kontynuują ostrzały. 

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że Rosja świadomie stwarza kryzys humanitarny w zajętych miastach Ukrainy, blokuje ukraińskie „zielone korytarze” oraz zmusza ludzi do ucieczki do Rosji.

„Oni nie pozwalają wyjść mieszkańcom Charkowa, nasze władze utworzyły »zielone korytarze«, ale rosyjskie wojska je po prostu spalili. Oni mówią »tak«, po czym nasi ludzie wsiadają do samochodu, który chwilę później trafia pod ostrzał. Dlatego wypuszczanie tam ludzi jest niebezpieczne. Działa tam obrona terytorialna, która informuje ludzi, mówi im, że to jest niebezpieczne, że mogą oni zostać zastrzeleni. I co oni robią? Mówią, że otworzyli inny »zielony korytarz«, jedźcie do Rosji, będziemy wam dawać jedzenie i nikt nie będzie was zabijał, przecież nie jesteśmy Ukraińcami. Tak się właśnie dzieje. Bez wątpienia, jesteśmy otwarci, ale ja nie mogę zmuszać ludzi do wyjazdu do Rosji, nie będę ich poganiał kijem. Ludzie, którzy będą chcieli, mogą tam jechać. Człowiek, który nie może już dłużej cierpieć – ma do tego prawo” – powiedział Zełenski na spotkaniu z przedstawicielami światowych mediów.

Według Zełenskiego Rosja blokuje także wjazd ukraińskich konwojów humanitarnych z jedzeniem, wodą pitną, lekarstwami, insuliną. 

Jeśli chodzi o organizację korytarzy humanitarnych dla Mariupola i Wołnowachy, to one pierwotnie były zaplanowane na 5 marca. Rosja powinna była wstrzymać ostrzały tych miast na czas wywiezienia ludności.

Ewakuacja się rozpoczęła, jednak rosyjscy żołnierze niemal natychmiast złamali porozumienie i kontynuowali ostrzał miast oraz ich okolic. Ewakuacja została przeniesiona na kolejny dzień – 6 marca. 

Pułk Azow w Mariupolu informuje, że według stanu na wieczór 6 marca druga próba zorganizowania „zielonego korytarza” dla mieszkańców Mariupola również się nie powiodła – Rosja ponownie otworzyła ogień. „Trzeba wiedzieć, że z powodu zabójstw (…) cywilów – nie ma mowy o żadnych gwarancjach bezpieczeństwa dla »zielonych korytarzy«, bo przecież tylko chory mózg Rosjan decyduje o tym, kiedy i do kogo zaczną znowu strzelać. Dzisiaj powtórzyła się wczorajsza sytuacja i bojownicy otworzyli ogień, nie zapewniając obowiązku ciszy” – mówi w nagraniu żołnierz „Azowa”. 

StopFake zdementował również fałszywe informacje o tym, że w Ukrainie po rozdaniu broni rzekomo dochodzi do rabunku sklepów i rozstrzeliwania cywilów oraz że Siły Zbrojne Ukrainy nie wypuszczają mieszkańców Mariupola z miasta.

Artykuł oryginalnie pojawił się 6 marca 2022 roku na stronie rosyjskojęzycznej wersji międzynarodowego projektu fact-checkingowego StopFake.org.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub