Czas czytania: około min.

To nieprawda, że w Chinach z powodu koronawirusa zmarło 156 tysięcy osób

31.01.2020 godz. 10:22

Nieprawdziwą informację podał serwis Wolna Polska. W rzeczywistości w dniu fałszywej publikacji  bilans osób zmarłych wyniósł w Chinach 56 osób, z czego 52 osoby zmarły w prowincji Hubei, w której znajduje się miasto Wuhan. Nie ma również informacji o strzelaniu do ludzi.

26 stycznia 2020 roku na stronie Wolna Polska pojawił się materiał na temat rozprzestrzeniania się wirusa 2019-NcoV. Krótki tekst sugeruje, że w chińskim mieście Wuhan zmarło już 90 tysięcy osób, a w całych Chinach aż 156 tysięcy osób. W materiale czytamy również, że wydano rozkaz zabijania ludzi przez zastrzelenie. Nie sprecyzowano jednak, kto i komu miał wydać taki rozkaz.

Tekst opiera się na filmiku opublikowanym w serwisie YouTube przez rosyjskiego użytkownika Всадник на белом коне (tłum. Jeździec na białym koniu). Tytuł filmiku brzmi Wuhan 90 tysięcy zmarłych i rozkaz strzelania, w Chinach 156 tysięcy zmarłych.

Sam filmik bazuje na informacjach zamieszczonych na portalu Hal Turner Show, znanym z publikacji teorii spiskowych i fake newsów.

Post z publikacją ze strony Wolna Polska został udostępniony na profilu Wolna Polska Wiadomości, gdzie doczekał się 55 reakcji, 37 komentarzy oraz 140 udostępnień.

Wolna Polska Wiadomości

Wolna Polska Wiadomośći

Link jest również dostępny na grupie KRUCJATA MODLITEWNA ARMII JEZUSA (2 lajki, 3 komentarze, 7 udostępnień) oraz na grupie Zjednoczona Polska (3 reakcje).

W sekcji komentarzy możemy przeczytać m.in. (wszystkie cytaty z pisownią oryginalną):

 Takie są skutki chińskiego tajnego laboratorium.

 O to właśnie chodzi, zarazić wirusem, żeby ludzie się bali i sami chcieli się szczepić, a tylko ludzie od szczepionek wiedza co w nich jest.

 

Jednak większość internautów nie uwierzyła w dane opublikowane w serwisie Wolna Polska:

Nieprawdziwe wiadomości. Jeszcze z jakiegoś rosyjskiego TV. Już nie lubię tej strony.

Ktoś tu przegina ze statystykami.

Dajcie ludzie spokój . Zwykła propaganda.

Ilu ludzi zaraziło się koronawirusem?

Począwszy od 21 stycznia 2020 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) codziennie publikuje raporty na temat wirusa. Zawierają one oficjalne dane dotyczące liczby zakażonych osób i zmarłych oraz zasięgu rozprzestrzeniania się wirusa. WHO opisuje również działania w walce z wirusem tak swoje, jak i poszczególnych krajów.

Zgodnie z raportem z 26 stycznia (tj. z dnia publikacji na stronie Wolna Polska) na całym świecie było 2014 potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem, z czego 1985 w całych Chinach. Do tego dnia bilans śmiertelny wyniósł 56 osób, z czego 52 osoby zmarły w prowincji Hubei, w której znajduje się miasto Wuhan.

Z kolei raport z 30 stycznia mówi już o 7818 potwierdzonych przypadkach zakażenia wirusem w tym 7736 w Chinach oraz o 12167 osób w tym kraju mających podejrzenie zakażenia wirusem. Do tej pory z powodu wirusa zmarło 170 osób, wszystkie w Chinach. Poza tym obecność wirusa potwierdzono w 18 innych państwach, w tym we Francji (5 osób), w Niemczech (4 osoby) oraz w Finlandii (1 osoba).

W związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, WHO ogłosiła 30 stycznia 2020 roku globalny stan zagrożenia publicznego (Public Health Emergencies of International Concern – PHEIC). Warunkiem podjęcia takiego działania jest pojawienie się nagłej i poważnej sytuacji niosącej ze sobą skutki dla zdrowia publicznego poza granicą jednego państwa. Oznacza to, że wszystkie kraje zrzeszone w WHO są zobowiązane do monitorowania rozprzestrzeniania się wirusa u siebie, informowania instytucji o sytuacji oraz świadczenia usług zdrowotnych na międzynarodowych lotniskach, w portach i na przejściach granicznych celem zmniejszenia ryzyka rozprzestrzeniania się choroby.

Koronawirus w Chinach

Ponieważ do zdecydowanej większości zakażeń dochodzi w Chinach, tamtejsze władze podjęły zdecydowane kroki walki z wirusem. Kwarantannie poddano szesnaście całych miast, co przekłada się na liczbę 46 milionów ludzi. W miastach tych nie działa komunikacja miejska, lotniska, dworce, nie można opuścić miasta ani do niego wjechać. Jest to największa tego typu kwarantanna w historii ludzkości. Jednak, jak informuje Główny Inspektorat Sanitarny, tak obszerna kwarantanna spowodowana jest głównie specyfiką Chin i w innym kraju nie miałaby ona prawdopodobnie miejsca.

Dodatkowo w samym mieście Wuhan powstają obecnie dwa szpitale, do których mają trafiać zakażeni koronawirusem. Tempo prac jest niezwykle szybkie – oba budynki mają zostać otwarte już na początku lutego. Jeden szpital pomieści 1000 łóżek, a drugi 1300.

24 stycznia do Wuhan wysłano trzy zespoły lekarzy wojskowych, którzy mają pomóc w walce z koronawirusem. W sumie w akcji bierze udział 450 wojskowych. Nie udało nam się jednak znaleźć żadnej informacji na temat rzekomego strzelania do chorych ludzi celem ich zabicia, informacja ta jest zatem nieprawdziwa.

Czym jest koronawirus 2019-nCoV?

Wirus 2019-nCoV (nazwa tymczasowa, skrót od „Novel Coronavirus”) jest wirusem z rodziny koronawirusów, tej samej, z której wywodzą się wirusy SARS i MERS. Pierwsze przypadki zarażenia się nim przez ludzi wykryto w grudniu 2019 roku w mieście Wuhan w chińskiej prowincji Hubei. WHO została poinformowana o tym fakcie 31 grudnia. Ponieważ wirus nie pasuje do żadnych znanych dotąd wirusów, nie wiadomo było na początku, jaki wpływ ma on na organizm ludzki. W walce z wirusem pomagają lekarze z całego świata.

Okres wylęgania się wirusa może trwać od dwóch do dziesięciu dni. Do objawów świadczących o zarażeniu się nim należą:

  • gorączka,
  • kaszel,
  • płytki oddech i trudności z oddychaniem.

W poważniejszych przypadkach wirus może wywołać zapalenie płuc, ciężki ostry zespół oddechowy, niewydolność nerek, co może doprowadzić do śmierci chorego.

Wirus 2019-nCoV jest wirusem odzwierzęcym, co oznacza, że człowiek może się nim zarazić od zwierzęcia. Można go też przejąć drogą kropelkową od innego człowieka. Nie jest nadal znane źródło pochodzenia wirusa. Pierwsze doniesienia medialne mówiły, że jego źródłem były węże, które sprzedawano na jednym z targów rybnych w Wuhan. WHO podała, że źródło pochodzenia wirusa jest nieznane, jednak z całą pewnością można stwierdzić, że nowe zachorowania nie mają związku z mięsem sprzedawanym na wspomnianym targu.

Ponieważ koronawirus 2019-nCoV jest nowym wirusem, nie ma na niego leku ani szczepionki. Leczenie polega głównie na łagodzeniu objawów zakażenia, a wyzdrowienie pacjenta zależy od ogólnego stanu jego zdrowia. Koronawirus jest najbardziej niebezpieczny dla osób z obniżoną odpornością, pacjentów onkologicznych oraz osób z przewlekłymi chorobami.

W Polsce monitorowaniem sytuacji dotyczącej rozprzestrzeniania się wirusa zajmuje się Główny Inspektorat Sanitarny (GIS), który regularnie wydaje komunikaty na temat postępowania w przypadku podejrzenia zarażenia wirusem, informacje dla podróżujących oraz ogólne informacje na temat wirusa. Osobom przebywającym w Chinach GIS zaleca unikanie: zatłoczonych miejsc, kontaktu z osobami chorymi bądź przeziębionymi, targów, kontaktu ze zwierzętami, a także ścisłe przestrzeganie zasad higieny żywności (jeść tylko w pewnych miejscach, pić wodę konfekcjonowaną) oraz zasad higieny rąk.

Główny Inspektorat Sanitarny

Główny Inspektorat Sanitarny

Koronawirus w Polsce

Obecnie nie ma żadnych potwierdzonych przypadków występowania koronawirusa w Polsce. 25 stycznia grupa studentów, którzy powrócili z Wuhan z wymiany studenckiej, została skierowana do szpitala na dwutygodniową kwarantannę, jednak nie ma informacji o tym, aby mieli oni zarazić się wirusem. 27 stycznia do mediów przedostała się informacja o podejrzeniu zarażeniem koronawirusem u dwójki osób, które wróciły do Krakowa i miały przesiadkę na lotnisku w Pekinie. Rzeczniczka krakowskiego szpitala poinformowała jednak, że nie jest to koronawirus. Z kolei 28 stycznia donoszono o nowym podejrzeniu zarażenia koronawirusem, tym razem w województwie kujawsko-pomorskim. Pacjent sam zgłosił się do lekarza po powrocie z Australii z międzylądowaniem w Chinach i został skierowany do szpitala na obserwację. Inne przypadki podejrzeń zakażenia koronawirusem pojawiły się m.in. w Gdańsku oraz w Łodzi, jednak i tam nie potwierdzono obecności 2019-nCoV. 

Z kolei 30 stycznia w mediach pojawiła się informacja, że do jednego z wrocławskich szpitali trafił obywatel Chin, który przyjechał do Polski z Wuhan. Mężczyzna zgłosił się do szpitala z objawami zakażenia koronawirusem. Pobrane od niego próbki zostały wysłane do laboratorium w Berlinie, szpital czeka na wyniki.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski zapewnia, że Polska jest przygotowana na pojawienie się koronawirusa w naszym kraju. Podkreślił również, że choć na razie nie ma potwierdzonych przypadków obecności koronawirusa, to z całą pewnością w pewnym momencie pojawi się on w naszym kraju. Sytuacja jest na bieżąco monitorowana.

Dezinformacja na temat koronawirusa

Jak w każdym przypadku nowej epidemii, co chwilę pojawiają się kolejne fałszywe informacje na temat nowego wirusa. Polscy internauci na różnych forach internetowych zastanawiają się, czy wirus jest w stanie przedostać się do naszego kraju w paczce kurierskiej z Chin (chodzi o zamówienia złożone w serwisach AliExpress i Alibaba). Jak podał portal natemat.pl, jeden z użytkowników serwisu Wykop napisał nawet w tej sprawie do Ministerstwa Zdrowia, a kolejni internauci pisali, że otrzymane z Chin paczki dezynfekowali alkoholem.

GIS zapewnił jednak, że zgodnie z obecnie posiadaną wiedzą nie ma ryzyka zakażenia się wirusem poprzez towary zamawiane z Chin.

Inne fałszywe informacje dotyczą m.in. liczby osób zmarłych w wyniku wirusa. Przykładowo pewien włoski użytkownik Facebooka napisał, że w Chinach zarażonych jest 2,8 mln osób, a 112,000 nie żyje. Z kolei jeden z amerykańskich portali podał, że śmiertelność w Chinach wyniosła 10,000.

Tematem fałszywych informacji jest również nieznane pochodzenie wirusa. Jedna z nieprawdziwych teorii głosiła, że za wirusem stoi niejaki Samuel Hyde, który został przedstawiony jako terrorysta. W rzeczywistości Hyde to aktor komediowy, a informacja o pochodzeniu wirusa już została zweryfikowana przez portal factcheck.org.

Z kolei według innej teorii, nowy koronawirus został wynaleziony przez człowieka w laboratorium. W roku 2015 złożono wniosek o patent dla koronawirusa, który został przyznany 2 lata temu. Jak sprawdzili dziennikarze Radio Canada, rzeczywiście wydano dwa patenty na koronawirusy. Jednak jeden, z 2003 roku, dotyczył wirusa SARS (z tej samej rodziny co 2019-nCoV), a drugi wydany w 2015 roku odnosi się do koronawirusa odpowiedzialnego za wywołanie ptasiego zapalenia oskrzeli, który atakuje tylko zwierzęta. Nie ma wiarygodnych dowodów na to, że nowy koronawirus został stworzony w laboratorium.

Zrzeszone w IFCN organizacje fact-checkingowe z ponad 30 krajów biorą udział w międzynarodowej akcji walki z dezinformacją na temat koronawirusa. Publikacje w ramach tego projektu znaleźć można pod hashtagami #CoronaVirusFacts oraz #DatosCoronaVirus.

➖
Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

• Wpłać darowiznę i wesprzyj naszą pracę TUTAJ.
• Śmiało rozpowszechniaj artykuł, prześlij go znajomym, nie zapomnij podać źródła (www.demagog.org.pl).

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

POMÓŻ NAM DZIAŁAĆ!

Co­dzien­nie spraw­dza­my praw­do­mów­ność po­li­ty­ków. Walczymy z dez­in­for­ma­cją, fake new­sa­mi i ma­ni­pu­la­cją w prze­strze­ni pu­blicz­nej.

Żeby za­cho­wać nie­za­leż­ność, po­trze­bu­je­my Two­jego wsparcia.