Czas czytania: około min.

„Wyimaginowana” wojna na Ukrainie? Fake news!

24.02.2022 godz. 11:52

Teoria spiskowa na temat obecnych wydarzeń na wschodzie Europy.

fake news w pigułce

  • W sieci opublikowano grafikę przedstawiającą artylerię, która głosi, że media wykorzystują stare zdjęcie z 2014 roku do kreowania „wyimaginowanej wojny” w Ukrainie, za czym ma stać wielki międzynarodowy spisek, którego celem jest przestraszenie ludzi i pozbawienie ich wolności.
  • Grafika z pojazdami artylerii nie powstała w 2014 roku, lecz w 2022 roku, a zatem nieprawdą jest, że media wykorzystały to zdjęcie do siania paniki wśród odbiorców. Tym bardziej nie jest to dowód na to, że na świecie istnieje międzynarodowy rząd, który zaplanował obecne wydarzenia, by odebrać ludziom wolność.

Chaos informacyjny wokół konfliktu w Ukrainie może sprzyjać rozpowszechnianiu fałszywych informacji i teorii spiskowych. Przy okazji eskalacji dają się również we znaki postawy negacjonistyczne, które przedstawiają obecne wydarzenia jako zmyślone.

Tekst na jednej z grafik zamieszczonych na Facebooku głosi, że: „Tak się załatwia barany! W TV wyimaginowana »wojna« a w rzeczywistości sprzedają resztę twojej wolności na rzecz rządu światowego”.

Zrzut ekranu wpisu na Facebooku, do którego dołączono grafikę informującą, że media manipulują zdjęciami, żeby siać strach i przyczynić się do zniewolenia ludzi.

Źródło: www.facebook.com

Od zdjęcia ze zmanipulowanym kontekstem aż po wielki światowy spisek sekretnego rządu

Fałszywy przekaz rozpowszechniany w sieci stara się przekonywać, że wojna w Ukrainie jest czymś zmyślonym i uknutym w porozumieniu z mediami, by odebrać ludziom wolność.

Na dowód obok zdjęcia pojazdów artyleryjskich zamieszczono opis wskazujący na to, że zdjęcie rzekomo pochodzi z 2014 roku, a nie z 2022 roku. Cały ten opis jest jednak „krótką historią” o tym, jak poprzez fałszywą informację zarzuca się nieprawdę innym.

Problem leży w tym, że autor grafiki z fałszywą informacją źle zidentyfikował datę jego powstania, czyniąc tym samym nieuprawniony zarzut. Jak sprawdzić kiedy powstało zdjęcie? Jeżeli wykorzystamy ogólnodostępne narzędzie Google Lens i odpowiednio skadrujemy obraz, to otrzymamy wyniki prowadzące do podobnych fotografii.

Zrzut ekranu przedstawiający wyniki wyszukiwania w narzędziu Google Lens.

Źródło: www.lens.google.com

Skąd pochodzi to zdjęcie?

Dzięki narzędziu Google Lens zorientujemy się, że zdjęcie było dołączane do wielu artykułów. Wchodząc w jeden z nich, który ukazał się np. na łamach Al Jazeera, poznamy źródło zdjęcia. Z opisu dowiemy się, kto opublikował zdjęcie oraz że powstało ono w czasie wspólnych ćwiczeń wojskowych Rosji i Białorusi przeprowadzanych 4 lutego 2022 roku.

Zrzut ekranu zdjęcia opublikowanego na stronie aljazeera.com. Na zdjęciu widoczna jest artyleria prowadząca ostrzał na ośnieżonym polu. Pod zdjęciem znajduje się podpis informujący o miejscu i dacie powstania fotografii.

Źródło: www.aljazeera.com

Potwierdzenie daty wykonania zdjęcia umożliwia również wyszukiwarka obrazów TinEye, która po przesłaniu zdjęcia wskazuje, że nie ma starszych kopii fotografii niż te, które opublikowano w 2022 roku. Z powyższych ustaleń dowiemy się, że nie ma źródeł, które wskazywałyby na to, że fotografia była wykonana w 2014 roku, a zatem wskazany zarzut, który mówił o tym, że media rozpowszechniają fotografię, by manipulować odbiorcami, nie jest merytoryczny.

Zastosowanie manipulacji kontekstem obrazu to częsta praktyka wykorzystywana w ramach teorii spiskowych, które opierają się tzw. pseudodowodach. Te mają za zadanie – tylko z pozoru – uwiarygodnić całą teorię.

Na podstawie pseudodowodu o celowym wykorzystywaniu zdjęć przez media wyciągnięto daleko idący wniosek o tym, jakoby była to część szerszego planu realizowanego przez światowy rząd. Nie ma na to jednak żadnego potwierdzenia.

Wojna w Ukrainie nie jest wyimaginowana. Konflikt trwa tam już od 2014 roku

Zarzewie konfliktu w Ukrainie sięga przełomu 2013 i 2014 roku, kiedy to prowadzono krwawe protesty z powodu niepodpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską przez prezydenta Wiktora Janukowycza.

Po tym, jak polityk został odsunięty władzy, w kraju do głosu coraz mocniej zaczęły dochodzić prorosyjskie ugrupowania domagające się uzyskania dużej autonomii, co przerodziło się w zamieszki, a następnie regularne walki. 

Wiosną 2014 roku Krym po przeprowadzeniu głosowania dotyczącego dołączenia do Federacji Rosyjskiej został zaanektowany przez Rosję, co społeczność międzynarodowa uznała za rażące naruszenie integralności terytorialnej Ukrainy.

Jeszcze tego samego roku separatyści na wschodzie kraju w regionie Donbasu ogłosili powstanie Donieckiej Republiki Ludowej oraz Ługańskiej Republiki Ludowej i zawiązali konfederację. 

Konflikt w Ukrainie z separatystami trwa nieprzerwanie do tej pory. To już ósmy rok wojny. Ukraińska strona podaje, że od 2014 roku w walkach mogło zginąć co najmniej 14 tys. osób, a 30 tys. osób zostało rannych.

Z oficjalnych przekazów wynika również, że 1,5 mln mieszkańców Krymu i Donbasu musiało opuścić swoje miejsce zamieszkania, by zamieszkać na terenie kontrolowanym przez Ukrainę.

Rosja rozpoczęła inwazję na pełną skalę

W ostatnim czasie rosły napięcia związane ze zwiększoną aktywnością wojsk rosyjskich w pobliżu ukraińskich granic, a także niedawnym uznaniem niepodległości separatystycznych republik przez Rosję i udzieleniu im pomocy wojskowej w celu „stabilizacji” regionu.  Świat Zachodu obawiał się, że może dojść do ataku Rosji na Ukrainę.

Już po publikacji fałszywej informacji 24 lutego doszło do rosyjskiej inwazji na Ukrainę, której celem – jak przekazał Władimir Putin – ma być „demilitaryzacja” tego państwa. Ostrzeżenia, które płynęły z Zachodu, nie były więc przedstawiane bezpodstawnie. Z doniesień medialnych wykluwa się obraz stale pogarszającej się sytuacji, a na Rosję nakładane są kolejne sankcje, które mają zmusić ją do wycofania swoich wojsk.

Podsumowanie

Zawsze warto weryfikować, czy przedstawiane nam obrazy zostały wykorzystane w prawidłowym kontekście. Umożliwiają to narzędzia takie jak Google Lens czy TinEye. Czasami prosta weryfikacja może pomóc w zwalczeniu fałszywych informacji i wynikających z nich teorii spiskowych, co może okazać się bardzo istotne w obecnej sytuacji eskalującego konfliktu na wschodzie, podczas którego powstanie jeszcze wiele innych fałszywych przekazów.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub