Czas czytania: około min.

Wyniki badań nad amantadyną posłużyły do manipulacji? Fake news!

16.02.2022 godz. 12:38

Obrońcy Włodzimierza Bodnara twierdzą, że ten od początku zalecał leczenie amantadyną tylko łagodnych przypadków COVID-19, ale to nieprawda.

FAKE NEWS W PIGUŁCE

  • W mediach społecznościowych pojawiają się wpisy o tym, że lek. Włodzimierz Bodnar rekomendował amantadynę tylko u pacjentów z lekkim COVID-19 na początku infekcji, a badania kliniczne nad lekiem, które zakończyły się niepowodzeniem, zostały zmanipulowane poprzez dobór grup z ciężkim COVID-19, by podważyć skuteczność metod jego leczenia we wszystkich grupach.
  • Z przekazów z 2020 roku dowiemy się, że lek. Włodzimierz Bodnar sam z dużą pewnością wskazywał, że amantadyna leczy ciężkie przypadki, choć nie miał ku temu żadnych podstaw. To nieprawda, że nigdy nie zalecał on leczenia ciężkich przypadków COVID-19 amantadyną.

Niedawno przedstawione częściowe wyniki badania klinicznego dot. skuteczności amantadyny w leczeniu COVID-19 – leku przez wielu uważanego za zbawienny – wywołały niemałe poruszenie wśród jej zwolenników. Z dostępnych danych wynikało, że amantadyna jest nieskuteczna w leczeniu szpitalnym, w związku z czym wystąpiono o zaprzestanie prowadzenia dalszych badań.

W odpowiedzi wiele osób zaczęło sugerować, że lek. Włodzimierz Bodnar, który był jednym z propagatorów leku, zanim jeszcze w ogóle zbadano jego skuteczność, nigdy nie twierdził, że można leczyć nią ciężkie przypadki. W jednym z wpisów na Facebooku można przeczytać, że zrobiono to z premedytacją, by podważyć zasadność stosowania amantadyny u wszystkich pacjentów.

Zrzut ekranu wpisu na Facebooku, w którym przekonywano, że Włodzimierz Bodnar zalecał podawanie amantadyny tylko we wczesnym stadium COVID-19, a badania kliniczne celowo dobrały inne grupy pacjentów, by podważyć jego model leczenia.

Źródło: www.facebook.com

Amantadyna nie jest skuteczna w leczeniu COVID-19

Amantadyna przez wielu niesłusznie uważana za lek przeciw COVID-19 jak dotąd nie doczekała się wyników badań, które wskazywałyby na to, że można stosować ją w leczeniu choroby – o tym przeczytasz więcej w naszych analizach. Zgodnie z najnowszymi ustaleniami:

Amantadyna jest nieskuteczna w leczeniu COVID-19 – wykazały pierwsze badania kliniczne. Stosowana u pacjentów szpitalnych nie wykazała różnic z placebo. Badania leku przeprowadzono pod przewodnictwem prof. Adama Barczyka ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego”.

Ministerstwo Zdrowia

Inne zdanie na temat amantadyny w leczeniu COVID-19 miał Włodzimierz Bodnar

Włodzimierz Bodnar, który nie mając żadnego wiarygodnego potwierdzenia, w sposób kategoryczny rekomendował szerokie stosowanie amantadyny jako wysoce skutecznego środka, przez co wielu zaczęło przedstawiać ją jako sposób na zakończenie pandemii. 

W jednej z naszych poprzednich analiz na temat amantadyny przeczytasz o tym, że jest to lekarz, który jest właścicielem Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej „OPTIMA” w Przemyślu. Na stronie swojego zakładu przekazywał, że jest on twórcą jednego z rzekomych schematów leczenia COVID-19 poprzez podawanie pacjentom amantadyny, które miałoby działać w 48 godzin

Zwolennicy tej metody nie brali jednak pod uwagę tego, że większość osób może przechodzić COVID-19 łagodnie, a więc i samo podanie amantadyny nie świadczy jeszcze o tym, że zaproponowany sposób działa. Tymczasem skuteczność każdego leku w leczeniu danej choroby w rzetelny sposób można określić tylko podczas badań klinicznych.

W tej chwili zakazano stosowania amantadyny w leczeniu COVID-19 z powodu braku dowodów na jej skuteczność, a Włodzimierza Bodnara oskarżono o naruszenie zbiorowych praw pacjentów do leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną.

Na przełomie 2020 i 2021 roku Włodzimierz Bodnar utrzymywał, że amantadyna jest skuteczna przy podaniu w ciężkich przypadkach COVID-19

Obecnie obrońcy lekarza twierdzą, że zawsze stał on na stanowisku, że amantadyna leczyła COVID-19, ale tylko przy zastosowaniu na samym początku infekcji. Czy rzeczywiście zawsze tak było?

Zgodnie z przekazem lekarza amantadyna miałaby działać najlepiej na początku infekcji, ale tak naprawdę nie ograniczał się on do „leczenia” tylko wczesnych przypadków. Twierdził, że amantadyna nadaje się do stosowania nawet w ciężkich przypadkach.

Na stronie przychodni Włodzimierza Bodnara nie znajdziemy już zalecenia stosowania amantadyny w ciężkich przypadkach, jednak zarchiwizowane wersje strony z 25 grudnia 2020 roku ujawniają, że jego zdaniem można było zastosować amantadynę u osób z ostrym i dynamicznym przebiegiem, a nawet przy przyjęciu na oddział szpitalny (dla każdej z wersji leczenia zadedykował osobny wariant).

Zrzut ekranu, który wskazuje na to, że Włodzimierz Bodnar zalecał stosowanie amantadyny w leczeniu COVID-19 u pacjentów szpitalnych.

www.przychodnia-przemysl.pl

Włodzimierz Bodnar nie mając żadnych wiarygodnych dowodów, przekonywał pacjentów o wysokiej skuteczności swojej metody leczenia, mimo że środowiska naukowe ostrzegały, że należy podchodzić ostrożnie do „cudownych” właściwości amantadyny. Tym samym wprowadzał w błąd swoich pacjentów i inne osoby, które zechciały stosować amantadynę.

W mediach Włodzimierz Bodnar mówił o tym, że amantadynę można stosować w każdym stadium choroby i wyleczyć nią nawet 99 proc. ciężkich przypadków

Narracja o tym, jakoby Włodzimierz Bodnar rekomendował amantadynę jako skuteczną, ale tylko przy podaniu na początku infekcji, rozbija się w obliczu dostępnych dowodów. Na jednym z nagrań telewizji internetowej wRealu24 z ust Włodzimierza Bodnara już na samym początku padają słowa o tym, że amantadyną można wyleczyć COVID-19 w sposób skuteczny w każdym stadium choroby, w tym w zaawansowanym przy zmianach na płucach.

W jednym z tekstów z października 2020 roku Włodzimierz Bodnar podkreślał (bezpodstawnie) z przekonaniem, że amantadyna może wyleczyć „99 proc.” ciężkich przypadków COVID-19, na co uwagę zwracał użytkownik Twittera o pseudonimie Kot Behemot, przedstawiając wiele wystąpień Bodnara, w których ten zapewniał o rzekomej skuteczności amantadyny w ciężkim przebiegu COVID-19.

Jak pisał sam lek. Włodzimierz Bodnar: „twierdzę, że przy tym sposobie leczenia w ciągu 48 godzin można ustabilizować co najmniej 99% ciężkich przypadków w Polsce przebywających obecnie w leczeniu szpitalnym, a po tym okresie następuje okres kilkudniowego zdrowienia”. Lekarz przekazywał takie informacje, mimo że nie było dowodów na skuteczność takiego leczenia, co dodatkowo wykluczono po przedstawieniu niedawnych wyników.

Z czego wynika zakaz stosowania amantadyny? Coraz więcej osób stosuje ją z przekonaniem o skuteczności – to naraża pacjentów

Placówka „OPTIMA” z Przemyśla naruszyła zbiorowe prawo pacjentów do leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną. W związku z tym, że badania kliniczne nie dowiodły skuteczności amantadyny, a ta przez wielu zaczęła być stosowana z przekonaniem o jej istotnym działaniu, podjęto decyzję o zakazie jej stosowania w leczeniu COVID-19, który będzie utrzymywał się do momentu udowodnienia jej skuteczności w trakcie badań klinicznych. 

Rzecznik Praw Pacjenta podkreśla, że polskie, europejskie, amerykańskie ani międzynarodowe organy nie zalecają stosowania amantadyny w leczeniu COVID-19, ponieważ nie ma żadnych dowodów naukowych na jej skuteczność w tym zakresie. Jej zastosowanie z przekonaniem o skuteczności może nieść pewne zagrożenia dla zdrowia i życia pacjentów.

„Leczenie amantadyną, poza samą nieskutecznością tej terapii, może nieść ze sobą jeszcze jedno bardzo ważne zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów – dawać pacjentom złudne poczucie skutecznego leczenia, powodując opóźnienie podjęcie skutecznej terapii”.

Rzecznik Praw Pacjenta

Na świecie wciąż mogą trwać badania, które sprawdzą, czy stosowanie amantadyny wpłynie na lekkie przypadki COVID-19, jednak obecnie wciąż nie wiadomo, czy ta działa w takim zakresie. Wyniki dotychczas przeprowadzonych badań nie napawają optymizmem. Kilka leków stosowanych u pacjentów o różnym stopniu ciężkości COVID-19 funkcjonuje już na rynku i niewiele wskazuje, by amantadyna mogła do nich dołączyć.

Podsumowanie

Fałszywe informacje mogą bazować na nieuwzględnieniu pewnych źródeł, a także pełnym przekonaniu o nieomylności osób uznawanych za autorytet. Lekarz Włodzimierz Bodnar rozpowszechniał informacje, w myśl których amantadyna nadaje się do leczenia ciężkich przypadków COVID-19, choć nie miał ku temu żadnych podstaw naukowych. Obecnie, gdy wykazano, że amantadyna nie działa w ciężkich przypadkach, zwolennicy jego metod leczenia zaczęli sugerować, że ten nigdy nie zalecał leczenia ciężkich przypadków COVID-19 amantadyną, co jednak nie jest zgodne z prawdą. 

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub