Czas czytania: około min.

Co mówił Mateusz Morawiecki na temat wprowadzenia strefy żółtej w listopadzie 2020?

22.01.2021 godz. 12:06

Wypowiedź

Prawda

Uzasadnienie

  • Zgodnie z planem przedstawionym przez rząd 21 listopada ubiegłego roku od 28 grudnia przewidziano możliwość wprowadzenia strefy żółtej, jeżeli liczba zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 będzie wynosić ok. 9,4 tys. W obrębie takiej strefy przewidziano m.in. możliwość otwarcia restauracji w godzinach 6:00-21:00.
  • W dniach 4-17 stycznia średnia dzienna liczba potwierdzonych przypadków zakażenia wynosiła 8353, czyli poniżej progu wyznaczonego przez rząd. W związku z tym wypowiedź Pawła Kukiza uznajemy za prawdziwą.

Plan znoszenia obostrzeń

21 listopada 2020 roku odbyła się konferencja prasowa premiera Mateusza Morawieckiego oraz ministra zdrowia Adama Niedzielskiego na temat wprowadzenia nowych obostrzeń. Rządzący zapowiedzieli również plan, zgodnie z którym ewentualne poluzowanie restrykcji będzie powiązane m.in. ze średnią tygodniową liczbą potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Podczas konferencji Mateusz Morawiecki mówił:

„Znoszenie, ale także nakładanie obostrzeń będzie zależało od przestrzegania zasad sanitarnych, od liczby zachorowań oraz od wydolności systemu ochrony zdrowia”.

W trakcie konferencji zapowiedziano, że od 28 listopada do 27 grudnia obowiązywać będzie tzw. etap odpowiedzialności, w którego trakcie wprowadzono liczne ograniczenia:

  • limit zgromadzeń do pięciu osób,
  • zawieszenie działalności placówek kultury,
  • zakaz organizacji wesel, komunii,
  • zawieszenie działalność parków rozrywki,
  • ograniczenie liczby osób mogących podróżować transportem zbiorowym,
  • ponowne wprowadzenie edukacji zdalnej,
  • zawieszenie działalności hoteli (z wyjątkiem podróży służbowych),
  • ograniczenie działalności restauracji do wydawania posiłków „na wynos”,
  • zakaz wstępu publiczności na wydarzenia sportowe,
  • limity w galeriach handlowych.

 

Co mówił Mateusz Morawiecki na temat wprowadzenia strefy żółtej w listopadzie 2020?

Źródło: gov.pl

 

Od 28 grudnia przewidziano możliwość wprowadzenia tzw. etapu stabilizacji, który przewidywał potencjalne łagodzenie obostrzeń i powrót do podziału kraju na strefy czerwoną, żółtą i zieloną. Jak zaznaczono na stronie rządowej, ograniczenie restrykcji będzie możliwe, jeśli nastąpi spadek liczby zachorowań. Z drugiej strony wspomniano jednak również o możliwości tzw. kwarantanny narodowej, która miałaby obowiązywać, jeżeli średnia siedmiodniowa liczba przypadków wahałaby się w przedziale od 27 do 29 tys.

Jakie rozwiązania przyjęto w przypadku strefy żółtej?

Jak wynika grafiki przedstawionej przez rząd, warunkiem do wprowadzenia strefy żółtej miał być spadek liczby osób zakażonych do poziomu ok. 9,4 tys. przypadków na przestrzeni tygodnia. Przy implementacji tego rozwiązania zakładano m.in. powrót do normalnej działalności restauracji w godzinach 6:00-21:00.

 

Co mówił Mateusz Morawiecki na temat wprowadzenia strefy żółtej w listopadzie 2020?

Źródło: gov.pl

Liczba zachorowań w Polsce

Zdaniem Pawła Kukiza od dwóch tygodni liczba potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 znajduje się poniżej poziomu wyznaczonego dla strefy żółtej. Do obliczenia średniej uzględniamy okres czternastodniowy, licząc od dnia poprzedzającego wypowiedź posła. Dane te prezentują się następująco:

Na przestrzeni analizowanych dwóch tygodni dzienna średnia liczba potwierdzonych przypadków wynosiła 8353,6. W ciągu siedmiu dni poprzedzających wypowiedź Pawła Kukiza miało miejsce średnio 7134,5 zakażeń, a tydzień wcześniej – 9572,1.

Przedłużenie obostrzeń

Wspomniany wcześniej etap odpowiedzialności został najpierw przedłużony przez rząd na okres od 27 grudnia do 17 stycznia. Od 28 grudnia zdecydowano także o zamknięciu hoteli, stoków narciarskich i galerii handlowych. Kolejnego przedłużenia obostrzeń dokonano 11 stycznia. Rząd zaznaczył, że obostrzenia potrwają co najmniej do końca stycznia. 11 stycznia przewidziano jedynie poluzowanie przepisów dotyczących szkolnictwa. Po wykonaniu testów w kierunku COVID-19 u kadry nauczycielskiej uczniowie klas I-III szkół podstawowych mieli wrócić na zajęcia po kończących się feriach.

Ogłaszając obostrzenia, Adam Niedzielski tłumaczył, że dzienna liczba zakażeń nie może być wyznacznikiem podejmowania decyzji. Minister zaznaczył, że należy brać także pod uwagę obłożenie szpitali oraz zajętą liczbę łóżek „covidowych” i respiratorów. Ponadto już w połowie grudnia szef resortu zdrowia oznajmił, że:

„Trzecia fala jest realnym ryzykiem; nie możemy dopuścić do tego, żeby szczepienia odbywały się w warunkach eskalacji pandemii”.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub