Czas czytania: około min.

Czy polski rząd zabierał głos w sprawie ustawy 447?

25.02.2020 godz. 20:27

Wypowiedź

Prawda

Uzasadnienie

Krzysztof Bosak, udzielając wywiadu radiu WNET, wypowiedział się na temat tzw. ustawy 447 (JUST Act), która została podpisana przez Donalda Trumpa 9 maja 2018 roku. Kandydat na prezydenta z ramienia Konfederacji stwierdził, że Polska powinna wyrażać jasno swoje zdanie na szczeblu międzynarodowym, i skrytykował polskie władze za to, że nie zrobiły tego w trakcie prac legislacyjnych parlamentu Stanów Zjednoczonych nad wspomnianym aktem.

Czego dotyczy ustawa 447?

30 czerwca 2009 roku w trakcie konferencji poświęconej mieniu okresu holocaustu czterdzieści sześć państw (w tym Polska) podpisało tzw. Deklarację Terezińską (roboczy tekst polski tutaj). Jest to dokument, w którym sygnatariusze wyrażają pragnienie wsparcia ofiar holocaustu przede wszystkim poprzez restytucję mienia zagrabionego przez nazistów, ale także poprzez np. ochronę cmentarzy żydowskich, pomoc socjalną, odpowiednią edukację i upamiętnienie miejsc pamiątek. Deklaracja nie jest natomiast umową międzynarodową, zatem nie zobowiązuje prawnie państw do wypełniania jej postanowień i nie nakłada sankcji w razie braku realizacji postulatów w niej zawartych. 

Ustawa S.447 zobowiązuje Sekretarza Stanu USA do przedłożenia w terminie osiemnastu miesięcy odpowiednim jednostkom Kongresu raportu o tym, jak porządki prawne państw, które zawarły Deklarację Terezińską, realizują jej założenia dotyczące identyfikacji restytucji zagrabionego mienia. 

Raport powinien koncentrować się na:

  • zwrotach zagrabionego mienia prawowitym właścicielom;
  • wynagrodzeniach finansowych, jeśli zwrot mienia nie jest możliwy;
  • wsparciu materialnym ofiar holokaustu, które są w potrzebie, lub edukacji o holokauście przy wykorzystaniu środków z tzw. mienia bezspadkowego;
  • stosowaniu prawa w praktyce;
  • decyzjach w sprawie roszczeń ofiar holokaustu posiadających amerykańskie obywatelstwo.

Wyrażona w wypowiedzi Krzysztofa Bosaka teza o „antypolskości” ustawy 447 jest jego subiektywną opinią i jako taka nie podlega kryterium weryfikowalności. W naszej analizie skupimy się więc na sprawdzeniu oficjalnych stanowisk polskich władz wobec dokumentu.

Czy polskie władze odniosły się do ustawy 447?

Prace nad ustawą 447 rozpoczęły się 27 lutego 2017 roku, a zatem należy zbadać, czy od tego dnia do 9 maja 2018 roku, kiedy została ona podpisana przez prezydenta Donalda Trumpa, polskie władze się do niej ustosunkowały.

Stanowisko prezydenta Dudy

Andrzej Duda wypowiadał się na temat ustawy już po jej uchwaleniu, m.in.:

  • 18 maja 2018 roku w wywiadzie dla RMF FM, gdzie na pytanie czy martwi go ustawa 447, odpowiedział, że niezbyt, ponieważ nie jest jasne, jak może ona być egzekwowana. Prezydent stwierdził, że nie dostrzega możliwości wprowadzenia prawa faworyzującego pewną grupę ze względu na przynależność narodową. 
  • 15 maja 2019 roku w Myślenicach, gdzie stwierdził już zdecydowanie bardziej jednoznacznie, że „jeżeli ktoś obawia się, że przyjdą tutaj i będą zgłaszali jakieś roszczenia do majątków, co do których nie było spadkobierców, w związku z II wojną światową, to powiem (…) wszystkim, którzy czują się zaniepokojeni: bądźcie Państwo spokojni. Jeżeli ktokolwiek będzie chciał dochodzić w Polsce takich roszczeń, to – żeby mógł dojść ich skutecznie – najpierw musiałoby zostać zmienione polskie prawo, bo dzisiaj nie ma na to miejsca. A ja, jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, dopóki nim jestem, nie zgodzę się, żeby prawo w Polsce zostało tak zmienione”.

Nie udało nam się odnaleźć publicznych wypowiedzi Andrzeja Dudy na temat ustawy 447  z okresu prac legislacyjnych nad nią.

Stanowisko polskiej dyplomacji

5 stycznia 2018 roku w odpowiedzi na interpelację Roberta Winnickiego podsekretarz Stanu Bartosz Cichocki poinformował, że „Regulacja S. 447 Justice for Uncompensated Survivors Today (JUST) Act of 2017 będąca przedmiotem interpelacji jest obiektem pogłębionego zainteresowania polskich służb dyplomatycznych i podlega analizie ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych”. Zaznaczył także, że na ówczesnym etapie procesu legislacyjnego nie jest pewne, jakie mogą być ostateczne skutki ustawy. Powiedział wreszcie, że „problematyka reprywatyzacyjna pojawia się na agendzie polsko-amerykańskiego i polsko-izraelskiego dialogu politycznego (z różną częstotliwością) od dłuższego czasu. (…) Wynikało to przede wszystkim z faktu, iż Polska jest ostatnim państwem Europy Środkowej i Wschodniej, w którym po 1989 r. nie uchwalono ustawy reprywatyzacyjnej. W tym kontekście wskazywano m.in. na negatywny wpływ nie uregulowania powyższej kwestii dla szeroko rozumianego wizerunku Polski na świecie”, oraz że „wszelkie przypadki roszczeń majątkowych wobec państwa polskiego formułowane przez inne państwa, ich obywateli oraz organizacje/środowiska funkcjonujące za granicą podlegają stałemu monitoringowi polskich służb dyplomatycznych na świecie”.

Oficjalne stanowisko polskiej dyplomacji wyrażone w odpowiedzi na interpelację posła Winnickiego było więc ogólnikowe i sprowadzało się do tego, że strona polska nie będzie komentować ewentualnych skutków ustawy z uwagi na brak pewności co do jej finalnego kształtu.

Komentarz do ustawy 447 sformułował także minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz. Jego słowa cytowała Polska Agencja Prasowa 24 kwietnia 2018 roku, a więc w dniu, w którym Izba Reprezentantów przyjęła ostatecznie ustawę 447 i skierowała ją do podpisu przez prezydenta Donalda Trumpa. Prace nad jej treścią były już wtedy zamknięteMinister Czaputowicz, komentując akt, stwierdził, że „Polska nie jest wymieniona w ustawie”. Poza tym – jak mówił – „każdy suwerenny kraj może przyjąć takie rozwiązania prawne, jakie uzna za priorytetowe”. Zalecał również, żeby „nie przywiązywać do tego (kwestii ustawy – przyp. Demagog) zbyt dużej wagi”. Minister zaznaczył też, że przy rekompensowaniu strat II Wojny Światowej żadna grupa nie może być faworyzowana i gdyby wyłącznie Żydzi mieli otrzymać utracone mienie, to byłoby to niesprawiedliwe i sprzeczne z prawem. Stwierdził ponadto, że strona polska na pewno będzie prezentować w tej kwestii swoje racje. 

Ocenił jednak, że „w tym sensie ta ustawa nie jest dobra, bo chce postawić jakąś grupę Polaków żydowskiego pochodzenia, która opuściła kraj, przed resztę Polaków. To nie jest dobre, bo budzi w Polsce złe skojarzenia”.

Minister udzielił także wywiadu redakcji portalu wPolityce.pl. Opublikowano go dzień po podpisaniu ustawy, tj. 10 maja 2018 roku. W wywiadzie czytamy, że – zdaniem ministra – ustawa budzi niepokój i dzieli Polaków, jednak nie stwarza bezpośredniego zagrożenia ze względu na podpisane w 1960 roku porozumienie pomiędzy rządem PRL a USA, które zobowiązywało Polskę do zapłaty Stanom Zjednoczonym 40 mln USD na uregulowanie wszelkich roszczeń obywateli USA. 

Jednocześnie minister zasugerował, że gdy Polska zostanie poproszona o udostępnienie informacji w sprawie realizacji założeń Deklaracji Terezińskiej, to zostaną one stronie amerykańskiej udzielone. 

Podobne stanowisko wyraził w wywiadzie dla PAP 17 maja 2019 roku, w którym stwierdził, że „Polska nie podnosi tematu restytucji mienia w kontaktach z innymi państwami z własnej inicjatywy”. Stwierdził jednak, że strona polska „negatywnie” ocenia ustawę JUST, chociaż nie rodzi ona żadnych skutków prawnych.

W świetle przytoczonych oficjalnych stanowisk polskiego prezydenta, a także przedstawicieli polskiej dyplomacji, wypowiedź Krzysztofa Bosaka oceniamy jako prawdziwą. Prezydent Andrzej Duda nie wypowiedział się w sprawie ustawy 447 do momentu jej uchwalenia. Polska dyplomacja, przedstawiając oficjalne stanowisko ws. trwających wówczas prac legislacyjnych nad dokumentem, w odpowiedzi na interpelację posła Winnickiego odniosła się do całej sprawy ogólnikowo i nie ustosunkowała się wówczas do treści merytorycznej tego projektu.

Jedyną wypowiedzią mogącą być uznaną za zabranie konkretnego stanowiska w tej sprawie w toku prac legislacyjnych nad ustawą 447, była wypowiedź Jacka Czaputowicza z 24 kwietnia 2018 roku. Minister stwierdził, że „ustawa nie jest dobra, bo chce postawić jakąś grupę Polaków żydowskiego pochodzenia, która opuściła kraj, przed resztę Polaków”. Należy jednak zwrócić uwagę na fakt, że treść ustawy była w momencie wygłaszania tej wypowiedzi już ostatecznie ustalona. Z kolei wypowiedzi potępiające treść ustawy 447 padały z ust polskich władz dopiero po jej zatwierdzeniu przez Donalda Trumpa.

➖
Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

• Wpłać darowiznę TUTAJ i działaj z nami!
• Śmiało rozpowszechniaj artykuł, prześlij go znajomym, nie zapomnij podać źródła z linkiem (www.demagog.org.pl).

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

POMÓŻ NAM DZIAŁAĆ!

Co­dzien­nie spraw­dza­my praw­do­mów­ność po­li­ty­ków. Walczymy z dez­in­for­ma­cją, fake new­sa­mi i ma­ni­pu­la­cją w prze­strze­ni pu­blicz­nej.

Żeby za­cho­wać nie­za­leż­ność, po­trze­bu­je­my Two­jego wsparcia.