Czas czytania: około min.

Czy premier Szydło mówiła, że PiS nigdy nie wyprowadzi policji przeciwko protestującym?

02.12.2020 godz. 16:09

Wypowiedź

Prawda

Uzasadnienie

Wypowiedź Urszuli Pasławskiej uznajemy za prawdziwą, ponieważ w grudniu 2015 roku premier Beata Szydło udzieliła dwóch wywiadów, podczas których stwierdziła, że za rządów PiS policja nie będzie wysyłana przeciwko manifestującym.

Dyskusja na temat działania policji

29 listopada 2020 roku w programie „Kawa na Ławę” emitowanym przez telewizję TVN24 odbyła się dyskusja na temat wydarzeń, które miały miejsce w trakcie sobotniego „Strajku Kobiet”. Na ulice Warszawy z okazji 102. rocznicy wywalczenia praw wyborczych przez Polki wyszły tysiące demonstrantów, wśród których znalazła się m.in. posłanka Barbara Nowacka.

Około godziny 18 policjanci wezwali do zakończenia manifestacji. Według relacji maszerujący próbowali się rozejść, lecz służby blokowały ulicę, co utrudniało rozproszenie. Część manifestantów została również spisana. Z kolei wspomniana już posłanka Nowacka dostała gazem pieprzowym w twarz.

Jak tłumaczyła w rozmowie w TVN24:

Grupa młodzieży blokowała Trasę Łazienkowską. W pewnym momencie policja ruszyła do bardzo gwałtownego najazdu na nich. Stanęliśmy za nimi. Dziewczyny (posłanki – red.) poszły interweniować, bo dwie osoby wyciągnięto z grupy. Chciały zobaczyć, co się dzieje z tymi wyciągniętymi. Ja nawet nie zdążyłam, bo się pojawiła policja, która zaczęła nas spychać. Trzymałam mandat poselski i dostałam gazem.

Odmienny punkt widzenia przedstawiła Policja, która odniosła się do zaistniałej sytuacji w mediach społecznościowych:

Przedstawione zostały także dwa nagrania: z kamery policjanta oraz z perspektywy świadków zdarzenia:

Co w przeszłości mówiła premier Szydło?

W trakcie dyskusji na temat przytoczonych wydarzeń swoją opinię wyraziła posłanka Urszula Pasławska. Jej zdaniem rolą deputowanych w trakcie protestów jest wstawienie się za osobami protestującymi i ochrona osób słabszych. Przedstawicielka PSL powołała się także na słowa Beaty Szydło. Kiedy ta była prezesem Rady Ministrów, w roku 2015 miała stwierdzić, że w trakcie rządów Zjednoczonej Prawicy policja ani inne służby nie zostaną wyprowadzone na protestujących i strajkujących. Jak było naprawdę?

20 grudnia 2015 roku Szydło udzieliła wywiadu dla Telewizji Republika. Podczas rozmowy poruszona została kwestia m.in. protestów Komitetu Obrony Demokracji (KOD). Szefowa rządu przekonywała, że nikt nie miał zamiaru występować przeciwko demonstrantom, nawet jeśli ci krytycznie odnoszą się do działań władzy.

PiS nigdy nie wystąpi przeciwko protestującym. Nie będziemy zamykać nikogo tylko za to, że krytykuje rząd. Nigdy nie zgodzą się na to, by tak jak PO wyprowadzać przeciwko demonstrantom policję.

– tłumaczyła.

Tego samego dnia wywiad z Beatą Szydło przeprowadziła również telewizja TVN 24. Redaktor Bogdan Romanowski także dopytywał się o protesty KOD. Odpowiedź premier była wręcz bliźniacza:

Na pewno za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości my policji przeciwko manifestantom wyprowadzać nie będziemy, tak jak robiła to Platforma, bo szanujemy dialog, wolność i różnice poglądów.

– oznajmiła premier.

Na koniec warto objaśnić, do jakich wydarzeń z czasów rządów Platformy Obywatelskiej nawiązywała była Beata Szydło. Najprawdopodobniej chodzi o wydarzenia z lutego 2015 roku, kiedy w Jastrzębiu-Zdroju doszło do protestów pod spółką węglową. Wobec najbardziej agresywnych protestujących użyto armatek wodnych. Policjanci oddali także salwę z broni gładkolufowej.

Tej samej broni użyto 11 listopada bieżącego roku, w trakcie wybryków chuliganów które miały miejsce na ulicach Warszawy.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub