Czas czytania: około min.

Czy w Polsce problem otyłości dotyka dziewczynki częściej niż chłopców? [AKTUALIZACJA]

05.02.2021 godz. 16:56

Wypowiedź

Manipulacja

Uzasadnienie

  • Zgodnie z wynikami badania zachowań zdrowotnych młodzieży w wieku 11-15 lat (międzynarodowe badanie HBSC z 2018 roku, w którym od wielu lat uczestniczy również Polska) nadmierna masa ciała występuje u 29,7 proc. chłopców i 14,3 proc. dziewcząt (wg kryteriów WHO, 2007). Poszczególne wartości są wyższe o kilka procent w porównaniu do wyników edycji tego samego badania z 2014 roku. W latach 2014-2018 odsetek młodzieży z nadmierną masą ciała wzrósł z 19,9 proc. do 21,7 proc., przy czym większe pogorszenie zaobserwowano u chłopców niż u dziewcząt. 
  • Informacja ta stoi w sprzeczności z tezą o tym, że otyłość stanowi większy problem wśród dziewcząt. Przemysław Czarnek mówiąc o ponad 2-procentowym przyroście masy w latach 2014-2018, powołał się na dane z badania HBSC. W rzeczywistości jednak chodzi o przyrost niemal (a nie ponad) dwóch punktów procentowych.
  • Rektor AWF dr hab. Bartosz Molik wyjaśnił, że przywołane przez Przemysława Czarnka dane na temat otyłości w klasach I-III pochodziły z badań młodzieży szkolnej jedynie z obszaru bialskiego, w którym minister akurat się znajdował.
  • Wyniki tego badania nie mogły posłużyć do postawienia ogólnej tezy o większej dynamice wzrostu otyłości wśród dziewcząt, w skali całej Polski. Minister dokonał więc błędnej interpretacji danych, która poskutkowała wyciągnięciem fałszywego wniosku. Z tego względu wypowiedź oceniamy jako manipulację.
  • Zgodnie z danymi OECD z 2016 roku w Polsce na nadwagę i otyłość cierpiało łącznie 25,7 proc. osób w wieku 5-19 lat (31 proc. chłopców i 20 proc. dziewcząt).

Kontekst wypowiedzi

W programie „Wstaje dzień” wyemitowanym 3 lutego TVP Info minister edukacji Przemysław Czarnek opowiadał o sposobach wsparcia uczniów powracających z nauki zdalnej. Mówił także m.in. o problemie otyłości wśród dzieci, zwłaszcza u uczniów klas I-III:

Ta krzywa otyłości wśród dzieci, zwłaszcza I-III (klasy szkoły podstawowej – przyp. Demagog), niestety zwłaszcza wśród dziewcząt, zdaniem specjalistów z Akademii Wychowania Fizycznego, z którymi spotkałem się już dwukrotnie i którzy przygotowują specjalny program wsparcia dla dzieci i młodzieży właśnie po powrocie do szkoły, ta krzywa bardzo szybko rośnie. (…) W latach (…) 2014-2018 ta otyłość, przyrost masy wśród dzieci i młodzieży to jest ponad 2 proc. To jest bardzo dużo zdaniem specjalistów”.

Wypowiedź ministra odbiła się szerokim echem w mediach i wzbudziła dyskusję na temat problemu otyłości wśród dzieci. Wiele osób uznało, że Przemysław Czarnek sugeruje, że otyłość częściej występuje u dziewczyn niż u chłopców. Należy jednak zwrócić uwagę na to, że minister mówi o dynamice wzrostu otyłości, a nie o tym, że procent otyłości u dziewcząt jest wyższy: 

„Ta krzywa otyłości wśród dzieci (…), niestety zwłaszcza wśród dziewcząt (…), ta krzywa bardzo szybko rośnie”.

Z tego powodu w kontekście wypowiedzi ministra edukacji nie można analizować jedynie tego, jaki procent chłopców i dziewcząt ma stwierdzoną otyłość czy nadwagę. Należy skupić się także na tym, że to właśnie wśród dziewcząt (zdaniem ministra oraz ekspertów, na których opinię się powołuje) krzywa otyłości rośnie w sposób szczególny, zauważalnie szybszy niż wśród chłopców.

Sam Przemysław Czarnek w reakcji na dyskusję na temat wypowiedzianych przez siebie słów zadeklarował publicznie, że do kwietnia bieżącego roku schudnie o 5 kg.

Nie wiemy, na jakie konkretne badania powołuje się minister oraz na czym miałby polegać program wsparcia dzieci i młodzieży z otyłością i nadwagą w polskich szkołach. Dlatego też wysłaliśmy wniosek o udostępnienie informacji publicznej do Ministerstwa Edukacji i Nauki oraz Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Analiza zostanie zaktualizowana w momencie uzyskania odpowiedzi.

Niezależnie od tego w mediach pojawiły się już pierwsze wyjaśnienia ze strony uczelni. Rektor AWF tłumaczył, że dane, na które powołał się Przemysław Czarnek, pochodziły z regionu bialskiego. Informacja ta sugerowałaby, że minister zinterpretował dane uczelni w sposób błędny. Zostanie to poddane ostatecznej weryfikacji w momencie, kiedy uzyskamy odpowiedź z AWF.

AKTUALIZACJA 19.02

Jak wyjaśnia rektor AWF dr hab. Bartosz Molik, Przemysław Czarnek połączył dwa źródła informacji: wyniki dotyczące otyłości w klasach I-III z obszaru bialskiego, w którym minister akurat się znajdował (badania Popławskiej 2012), oraz dane dotyczące nadmiernej masy ciała pochodzące z monografii Mazur i Małkowskiej-Szkutnik z 2018 roku, w której przyjęto kryteria International Obesity Task Force, IOTF (Mazur i Małkowska-Szkutnik, 2018).

Dr hab. Bartosz Molik wyjaśnił nam, że nie wszystkie badania, które prezentowano ministrowi, były analizami realizowanymi przez specjalistów z Akademii Wychowania Fizycznego (AWF). Minister i specjaliści AWF podkreślali, że wykorzystują wyniki badań z różnych źródeł, nie tylko polskich.

„Uznaliśmy, że rzetelne przedstawienie wyników badań wymaga korzystania z różnych źródeł. W przypadku badań z lat 2014-2018 skorzystaliśmy z monografii Joanny Mazur oraz Agnieszki Małkowskiej-Szkutnik (red.) Zdrowie uczniów w 2018 roku na tle nowego modelu badań HBSC (badania opublikowane przez Instytut Marki i Dziecka)”.

– tłumaczy rektor Molik.

Chodzi o raport HBSC z 2018 roku, o którym piszemy więcej w dalszej części analizy.

Zapytaliśmy również Ministerstwo Edukacji i Nauki, na czym miałby polegać program wsparcia dla dzieci i młodzieży z otyłością. Resort poinformował nas, że planuje przeprowadzenie kampanii społecznej skierowanej do rodziców. Akcja będzie dotyczyła zdrowia fizycznego dzieci, które ze względu na zawieszenie zajęć stacjonarnych w szkołach i placówkach oświatowych przez wiele miesięcy były pozbawione możliwości aktywnego uczestnictwa w zajęciach sportowych.

Ministerstwo zwraca także uwagę, że jeszcze przed wybuchem pandemii częstym zjawiskiem było zwalnianie dzieci z lekcji wychowania fizycznego. Sytuacje takie występowały na wszystkich poziomach kształcenia.

„W naszej kampanii chcielibyśmy zwrócić uwagę rodziców i opiekunów na negatywne i długotrwałe skutki zwalniania dzieci z lekcji wychowania fizycznego. Akcja będzie częścią szerszych działań Ministerstwa Edukacji i Nauki, których celem jest wsparcie dzieci po okresie nauki zdalnej. Będą one dotyczyły kwestii zdrowia psychicznego, fizycznego, problemów okulistycznych oraz uzupełnia braków w edukacji wynikających długotrwałej nauki zdalnej. Minister Edukacji i Nauki współpracuje również w zakresie działań zmierzających do poprawy kondycji fizycznej dzieci i młodzieży z uczelniami. Pierwszym obszarem działań ministerstwa będą szkolenia dla nauczycieli wychowania fizycznego oraz nauczycieli klas I-III realizowane w formie stacjonarnej oraz zdalnej, sfinansowane ze środków Ministerstwa Edukacji i Nauki, przygotowane przez zespół specjalistów z Akademii Wychowania Fizycznego. Drugi obszar to propozycja dodatkowych, pozaszkolnych zajęć sportowych dla dzieci i młodzieży, które będą organizowane we wszystkich gminach”.

– tłumaczy ministerstwo.

Podobną odpowiedź dostaliśmy z Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie:

„Jeden z programów MEiN nie jest ukierunkowany wyłącznie na walkę z otyłość, ani nie dotyczy wyłącznie dzieci z otyłością i nadwagą. Jest skoncentrowany na poprawie zdrowia fizycznego dzieci i młodzieży, która po okresie wielomiesięcznej pracy zdalnej narażona jest na ryzyko pogłębiania wad postawy, otyłości i nadwagi i obniżającego się poziomu sprawności fizycznej. Program dotyczy zdrowia fizycznego i przygotowywany jest przez kilkudziesięciu ekspertów ze wszystkich uczelni wychowania fizycznego w Polsce. Program zostanie zaprezentowany wkrótce MEiN”.

Dane OECD

Przemysław Czarnek mówiąc o wzroście otyłości wśród dzieci, zwrócił także szczególną uwagę na dzieci chodzące do szkół podstawowych, w tym uczniów klas I-III. Aby zweryfikować jego słowa, możemy sięgnąć do danych i statystyk Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), która publikuje informacje na temat nadwagi i otyłości wśród dzieci w państwach członkowskich. Metodologia badań organizacji wykorzystuje indeks BMI. W zależności od wieku badanych dzieci wynik odnoszony jest do standardów wzrostu wyznaczonych przez WHO – oznacza to, że dziecko, którego wynik jest o jedno odchylenie standardowe powyżej mediany, ma nadwagę. Powyżej drugiego odchylenia standardowego mamy już do czynienia z otyłością.

Aktualne dane zostały opublikowane w 2019 roku, dotyczą one stanu otyłości dzieci z roku 2016, m.in. w Polsce. W grupie wiekowej 5-9 lat (czyli mniej więcej tej, o której wspominał Czarnek) odsetek otyłości i nadwagi wynosił około 29,5 proc. – w tym 35,5 proc. u chłopców z nadwagą oraz 23,1 proc. u dziewcząt. Średnia dla państw OECD wynosi łącznie 31,4 proc. (34 proc. u chłopców oraz 28,6 proc. u dziewcząt).

Warto zaznaczyć, że dane z roku 2016 zostały opracowane przez OECD tak, aby móc je odnieść i porównać do danych średniej otyłości z roku 1990. W latach 90. średnia otyłość w grupie wiekowej 5-9 lat wynosiła w Polsce 12,8 proc. Oznacza to, że w ciągu szesnastu lat nastąpił duży wzrost aż do poziomu 29,5 proc. Tymczasem w skali wszystkich państw należących do OECD nastąpił wzrost z 20,5 proc. dzieci z nadwagą i otyłością w roku 1990 do średnio 31,4 proc. w roku 2016. Niestety, jeśli chodzi o dane porównawcze, OECD udostępniło tylko informacje uśrednione. Nie możemy zatem sprawdzić, jaki wzrost nastąpił w skali otyłości chłopców oraz dziewczynek. 

Z kolei w raporcie OECD „The Heavy Burden of Obesity” z 2019 roku możemy znaleźć dane na temat poziomu otyłości wśród młodzieży w wieku od 5 do 19 lat pochodzące z 2016 roku. Wynika z nich, że w Polsce na nadwagę i otyłość cierpiało łącznie 25,7 proc. osób młodych (31 proc. chłopców i 20 proc. dziewcząt), w tym 9,1 proc. stanowiły osoby otyłe (12,7 proc. chłopców i 5,3 proc. dziewcząt).

Średnia unijna wynosiła 27,9 proc. osób młodych (a więc nieco więcej niż w Polsce), w tym 30,6 proc. chłopców i 25 proc. dziewcząt. Średnia unijna osób otyłych wynosiła 9,3 proc. (minimalnie więcej niż w Polsce), w tym 11,4 proc. chłopców i 7,1 proc. dziewcząt.

Dane Światowej Organizacji Zdrowia

Światowa Organizacja Zdrowia przeprowadza regularnie pomiary w wielu państwach na świecie, w tym również w Polsce, sprawdzając stan zdrowia i nawyki dzieci i młodzieży w wieku szkolnym. Dane statystyczne są przygotowywane w ramach inicjatywy „Health behaviour in school-aged children”, czyli serii badań przeprowadzanych we współpracy z Europejskim Biurem Regionalnym WHO co cztery lata w 50 państwach na świecie, zarówno w Europie, jak i Ameryce Północnej. Celem projektu jest opracowywanie odpowiednich statystyk oraz zaleceń w celu poprawy zdrowia u dzieci i młodych ludzi, którzy stanowią aż 42 proc. społeczeństwa.

WHO, na podstawie pomiarów pozyskiwanych w ramach HBSC, przygotowuje raporty i zbiera statystyki m.in. na temat nadwagi i otyłości u młodych osób na świecie z podziałem na państwa. Dzięki temu możemy zapoznać się ze statystykami BMI (Body-Mass Index) wśród dzieci. BMI to wskaźnik masy ciała obliczany z następującego wzoru: waga podzielona przez wzrost podniesiony do kwadratu. Indeks ten pozwala, w zależności od płci oraz grupy wiekowej, określić, czy dana osoba jest zdrowa, czy też doskwiera jej niedowaga lub otyłość. Zebrane dane zostały więc odniesione do standardów wyznaczonych przez International Obesity Taskforce (IOTF) dla konkretnych zakresów, przy których BMI oznacza optymalną wagę, niedowagę czy też otyłość. Na stronie worldobesity.org możemy zapoznać się z poszczególnymi „punktami odcięcia”, zarówno dla dorosłych, jak i dzieci z podziałem na chłopców oraz dziewczynki.

Dane zostały podzielone na trzy grupy wiekowe – jedenastolatki, trzynastolatki oraz piętnastolatki wraz z podziałem na płcie. Statystyki udostępniane przez WHO dotyczą konkretnie lat 2014 i 2018, czyli okresu, do którego odwoływał się Czarnek – przypomnijmy, że jego zdaniem doszło wtedy do wzrostu otyłości u dzieci i młodzieży o 2 proc. Sprawdźmy więc, czy znajduje to potwierdzenie w danych.

Według statystyk WHO różnice wśród dzieci w trzech grupach wiekowych (11, 13 i 15 lat) i z podziałem na płeć przedstawiały się w latach 2014-2018 następująco:

Wśród dzieci w wieku lat 11: u chłopców nastąpił wzrost o 2 punkty proc. (z 21 proc. do 23 proc.), u dziewczynek mieliśmy natomiast do czynienia ze spadkiem o 3 punkty proc. (z 16 proc. do 13 proc.).

Wśród dzieci w wieku lat 13: u chłopców nastąpił wzrost o 6 punktów proc. (z 19 proc. do 25 proc.), a u dziewczynek o 3 punkty proc. (z 10 proc. do 13 proc.).

Wśród dzieci w wieku lat 15: u obu płci mieliśmy do czynienia ze wzrostem o 1 punkt proc. – u chłopców z 19 proc. do 20 proc., a u dziewczynek z 6 proc. do 7 proc. 

Jak możemy zauważyć, u chłopców regularnie dochodziło do wzrostu w każdej grupie wiekowej, kolejno o 2 punkty proc. wśród jedenastolatków, 6 punktów proc. wśród trzynastolatków i o 1 punkt proc. u piętnastolatków. Tymczasem u dziewczynek wzrost nie jest tak powszechny – wśród jedenastolatek odsetek osób otyłych spadł o 3 punkty proc., natomiast wśród trzynastolatek i piętnastolatek doszło do wzrostu (o 3 i 1 punkt proc.).

Dokładne dane dotyczące odsetka dzieci z otyłością i nadwagą w roku 2018 znajdziemy w raporcie HBSC z 2018. Zawarte w nim dane przedstawiają się następująco: 

Wśród dzieci w wieku 11 lat: 

  • chłopcy: 22,9 proc. (nadwaga: 19,4 proc., otyłość: 3,5 proc.),
  • dziewczynki: 13,3 proc. (nadwaga: 11,4 proc., otyłość: 1,9 proc.). 

Wśród dzieci w wieku 13 lat: 

  • chłopcy: 25 proc. (nadwaga: 21,6 proc., otyłość: 3,4 proc.), 
  • dziewczynki: 12,5 proc. (nadwaga: 10,8 proc., otyłość: 1,7 proc.). 

Wśród dzieci w wieku 15 lat: 

  • chłopcy 20,2 proc. (nadwaga: 17,7 proc., otyłość: 2,5 proc.), 
  • dziewczynki 7 proc. (nadwaga: 5,7 proc., otyłość: 1,3 proc.). 

Dane na temat wzrostu otyłości i nadwagi wśród dzieci zbiera także Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej. Na stronie instytucji możemy przeczytać analizę ekspertki mgr inż. Anny Taraszewskiej, która powołuje się na dane z badania HBSC oraz na statystyki z referatu zaprezentowanego na konferencji „Czy to już epidemia otyłości w Polsce? Dynamika nadwagi i otyłości w cyklu życia – wyniki polskich badań populacyjnych u dzieci, młodzieży i młodych dorosłych”, zorganizowanej przez Instytut Matki i Dziecka i Instytut Kardiologii im. Prymasa Tysiąclecia Stefana Kardynała Wyszyńskiego w 2018 roku.

Według ekspertki z nadmierną masą ciała boryka się już 29,7 proc. chłopców w wieku 11-15 lat, a także 14,3 proc. dziewcząt. Jeśli porównać wyniki z roku 2018 z analogicznymi badaniami przeprowadzonymi w 2014 roku, okazuje się, że odsetek młodych osób z nadwagą wzrósł z 19,9 proc. do 21,7 proc.

Anna Taraszewska podkreśla jednak, że większy wzrost nastąpił wśród chłopców niż u dziewczynek. Natomiast gdy spojrzymy na grupy wiekowe, zobaczymy, że największy przyrost nastąpił u trzynastolatków.

Możliwe, że to właśnie na te statystyki powołał się Przemysław Czarnek, mówiąc o wzroście otyłości wśród młodych osób o 2 proc. w latach 2014-2018. W rzeczywistości mówimy jednak o wzroście o 2 punkty proc., a nie o 2 proc.

Na danych Światowej Organizacji Zdrowia bazuje także raport o otyłości wśród ośmiolatków, dostępny na stronie Instytutu Matki i Dziecka. Zostały w nim omówione wyniki cyklicznego badania przeprowadzonego przez WHO w ramach inicjatywy dotyczącej monitoringu otyłości wśród dzieci (Childhood Obesity Surveillance Initiative (COSI). Badanie przeprowadzono w listopadzie i grudniu 2016 roku na grupie 1702 dziewczynek i 1706 chłopców.

Autorzy raportu przytaczają wyniki badań zgodnie z trzema różnymi kryteriami metodologicznymi pomiaru otyłości: WHO 2007, IOTF oraz OLAF. W kryteriach IOTF oraz OLAF większy odsetek nadwagi i otyłości odnotowano wśród dziewczynek (22,6 proc. chłopców i 23,7 proc. dziewczynek w kryteriach IOTF oraz 21,2 proc. chłopców i 24,4 proc. dziewczynek w kryteriach OLAF). W kryteriach WHO wynik wynosił 32,4 proc. wśród chłopców i 29,1 proc. wśród dziewczynek.

Inne badania

Warto także wspomnieć o badaniach przeprowadzonych przez program edukacyjny ruchu Active MultiSport Schools, których wyniki zostały opublikowane w 2019 roku. Wykazano w nich, że nawet 20 proc. uczniów szkół ponadpodstawowych zmaga się z nadwagą lub otyłością, a więc co piąte dziecko, natomiast w województwie mazowieckim może to być nawet co czwarte dziecko. W raporcie z badań zaznaczono, że od roku 1990 do dzisiaj zaobserwować mogliśmy wzrost nadwagi u polskich dzieci o nawet 131 proc., a wedle prognoz World Obesity Federation już w 2030 roku milion dzieci będzie w Polsce dotkniętych otyłością.

W kontekście naszej analizy warto przytoczyć także jeden z wniosków tego badania: problem nadwagi najbardziej dotyczy dzieci między 10. a 12. rokiem życia, a problemy z utrzymaniem odpowiedniej wagi o 5 proc. częściej mają chłopcy niż dziewczynki.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub