Czas czytania: około min.

Czy za rządów PiS uniezależniamy się od rosyjskiej ropy?

19.04.2022 godz. 13:36

Wypowiedź

Częściowy fałsz

Analiza w pigułce

  • Według bazy danych Eurostatu udział rosyjskiej ropy wyniósł 84,3 proc. całkowitego polskiego importu w 2016 roku.
  • Najnowsze dane Ministerstwa Klimatu i Środowiska wskazują, że w okresie styczeń-listopad 2021 roku dostawy rosyjskiej ropy wyniosły 63,6 proc. całego importu tego surowca.
  • Procentowy udział rosyjskiej ropy w polskim imporcie od kilku lat wykazuje tendencję malejącą i faktycznie od 2016 roku jest coraz mniejszy (z wyjątkiem małego wzrostu w 2020 roku).
  • Z danych dostarczonych nam przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska wynika, że w dwóch pierwszych miesiącach 2022 roku rosyjska ropa stanowiła 61,7 proc. całego polskiego importu.
  • Jacek Sasin podał prawidłowe dane dotyczące 2016 roku, a także prawidłowo wskazał na trend spadkowy importu rosyjskiej ropy. Przecenił on jednak aktualną sytuację, ponieważ udział rosyjskiej ropy spadł do ok. 61-63 proc. a nie połowy wszystkich polskich dostaw. Na tej podstawie oceniamy wypowiedź jako częściowy fałsz.

Polska odchodzi od rosyjskich surowców energetycznych

W obliczu ciągłej inwazji rosyjskiej na Ukrainę kolejne państwa odcinają się od Rosji gospodarczo i politycznie. Państwa Unii Europejskiej nałożyły liczne sankcje na Rosję, a kolejne firmy wycofują się z tego państwa (sprawdź aktualną listę tutaj). Celem sankcji jest osłabienie rosyjskiej gospodarki, czego skutkiem może być utrudnienie prowadzenia przez nich dalszych działań wojennych. Pod koniec marca premier Morawiecki podczas konferencji prasowej zapowiedział znaczące zmiany w polityce energetycznej Polski. Nowy plan zakłada jak najszybsze zrezygnowanie z importu rosyjskiego węgla, gazu oraz ropy.

Odejście od węgla ma nastąpić jeszcze tej wiosny, natomiast rezygnacja z ropy i gazu najpóźniej do końca roku. Premier zaapelował do przedstawicieli Komisji Europejskiej o równie zdecydowane działania w sprawie sankcji. Podkreślił także, że Polska już od dłuższego czasu planowała stopniowo odchodzić od importowania rosyjskich surowców energetycznych.

Tego samego dnia Jacek Sasin gościł w programie „Kwadrans polityczny”. Odniósł się on do zapowiedzi premiera i dalszych działań rządu w kwestii energetyki. Podkreślił, że Polska już od dłuższego czasu stara się dywersyfikować źródła dostaw. Na potwierdzenie tej tezy przytoczył dane dotyczące ropy – na początku rządów PiS dostawy z Rosji stanowiły 80 proc. całego importu, a dzisiaj ma to być ok. połowa.

Nasza zależność od Rosji maleje z roku na rok

Według raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego w 2016 roku udział dostaw ropy z Rosji w stosunku do całkowitego polskiego importu wyniósł ponad 80 proc. Faktycznie od kilku lat obserwujemy spadek importu z Rosji i wzrost innych źródeł ropy.

Źródło: PIE

Jak widzimy na wykresie, od kilku lat regularnie wzrasta udział innych państw w naszym imporcie. Ropę naftową kupujemy już nie tylko od Rosji, lecz także m.in. z Arabii Saudyjskiej, Nigerii, Wielkiej Brytanii czy Norwegii.

Rosyjska ropa stanowi coraz mniejszy procent całego importu

Potwierdzają to również dane Eurostat. W 2016 roku importowaliśmy 24,5 mln ton ropy naftowej (w tym 20,7 mln z Rosji), rok później 24,6 mln ton (w tym 19,7 mln z Rosji). Natomiast w 2018 roku import wzrósł do 26,8 mln ton (w tym 20,7 mln z Rosji), a w 2019 wyniósł 26,6 mln (w tym 18,2 mln z Rosji).

W 2020 roku (najbardziej aktualne dane) Polska importowała łącznie 24,9 mln ton ropy naftowej, w tym 17,9 mln ton ropy rosyjskiej. Oznacza to, że w poszczególnych latach procentowy udział rosyjskiej ropy w polskich dostawach wynosił:

  • w 2016 roku: 84,49 proc.,
  • w 2017 roku: 80,01 proc.,
  • w 2018 roku: 77,23 proc.,
  • w 2019 roku: 68,42 proc.,
  • w 2020 roku: 71,89 proc.

W 2021 roku znów spadek, ale nie tak duży, jak sugeruje Sasin

Eurostat nie dysponuje jeszcze danymi dotyczącymi 2021 roku, ale więcej statystyk znajdziemy w raporcie Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Ministerstwo co miesiąc publikuje informacje dotyczące rynku paliw w Polsce.

W raporcie z grudnia 2021 roku znajdziemy podsumowanie, z którego dowiemy się, że w okresie styczeń-listopad import ropy naftowej spadł o 5,9 proc. Udział dostaw ropy naftowej z Rosji wyniósł natomiast 63,6 proc.

Spadek dostaw z Rosji wynika między innymi z zakończenia długoterminowych kontraktów Grupy LOTOS S.A i PKN ORLEN S.A. na dostawy ropy z tego kraju. Ministerstwo podkreśla, że trend spadkowy jest notowany od kilku lat (z wyjątkiem 2020 roku).

Źródło: Ministerstwo Klimatu i Środowiska

W pierwszych miesiącach 2022 roku bez zmian

Zwróciliśmy się z wnioskiem o dostęp do informacji publicznej, aby zweryfikować, jak zmieniła się sytuacja na rynku surowców energetycznych w 2022 roku. Zapytaliśmy Ministerstwo Aktywów Państwowych oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska o to, ile ropy naftowej łącznie importowała Polska w pierwszych miesiącach 2022 roku, a także ile ropy naftowej zaimportowano z Rosji.

Otrzymaliśmy odpowiedź od Ministerstwa Klimatu i Środowiska z danymi dotyczącymi dwóch pierwszych miesięcy tego roku. Wynika z nich, że:

  • w styczniu Polska zaimportowała 2 001,6 tys. ton ropy naftowej, w tym 1 207,2 tys. ton ropy z Rosji,
  • w lutym Polska zaimportowała 2 151,7 tys. ton ropy, w tym 1 356,0 tys. ton z Rosji.

Oznacza to, że w pierwszych dwóch miesiącach 2022 roku rosyjska ropa stanowiła ok. 61,7 proc. całego importu ropy naftowej w Polsce. Wciąż nie jest to liczba zbliżona do przytoczonej przez Jacka Sasina „około połowy w tej chwili”.

Inwazja Rosji na Ukrainę mogła wpłynąć na wymianę handlową Polski z Rosją, jednak nie dysponujemy danymi za marzec, w związku z czym nie jest to obecnie możliwe do zweryfikowania.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub