Czas czytania: około min.

Czy za rządów PiS więcej osób studiuje medycynę?

14.09.2021 godz. 13:40

Wypowiedź

Fałsz

Analiza w pigułce

  • Według danych Głównego Urzędu Statystycznego liczba studentów na uczelniach medycznych w roku akademickim 2015/2016 wynosiła 60,6 tys. Tymczasem na podstawie najnowszych danych możemy stwierdzić, że w roku akademickim 2019/2020 nauki w tej dziedzinie pobierało 66,1 tys. studentów. Oznacza to, że liczba studentów medycyny za rządów PiS wzrosła o ok. 9 proc. Pamiętajmy jednak, że studia lekarskie trwają dość długo, a osoby kończące swoją edukację w tym roku zaczynały swoje studia jeszcze za rządów koalicji PO-PSL.
  • Adam Bielan prawdopodobnie przywołał statystyki dotyczące limitów przyjęć na pierwszy rok studiów medycznych. Faktycznie rozporządzenie dotyczące roku akademickiego 2015/2016 przewidywało 6 188 miejsc dla osób chcących studiować kierunek lekarski, natomiast w rozporządzeniu na rok akademicki 2021/2022 przewidziano już 9 029 takich miejsc. Rzeczywiście jest to wzrost o ok. 45 proc.
  • Polityk zaklasyfikował prawidłowe dane do błędnej kategorii – mówił on tak naprawdę o liczbie miejsc przewidzianych dla nowych studentów medycyny, a nie o łącznej liczbie osób studiujących kierunek lekarski. Na tej podstawie oceniamy jego wypowiedź jako fałsz.

Kontekst wypowiedzi

Protesty medyków oraz stan systemu ochrony zdrowia należały do przewodnich tematów niedzielnego programu „Kawa na ławę” w TVN24. Politycy opozycji krytycznie wypowiadali się o działaniach rządu PiS, które w ich opinii doprowadziły do zapaści systemu. W kontrze wypowiedział się Adam Bielan, który ironicznie wspomniał o tzw. planie Grodzkiego, dotyczącym likwidacji 90 proc. szpitali, a także przytoczył szereg statystyk. Jedna z nich dotyczyła liczby studentów medycyny uczących się w Polsce.

Protest medyków

Obecnie jednym z dominujących tematów debaty publicznej stał się protest medyków. Warto zaznaczyć, że już w sierpniu tego roku Naczelna Izba Lekarska (NIL) powołała Ogólnopolski Komitet Protestacyjno-Strajkowy jednoczący organizacje reprezentujące środowisko medyczne. Na 11 września zapowiedziano protest pracowników ochrony zdrowia oraz przedstawiono sześć postulatów:

  • Natychmiastowa zmiana ustawy o wynagrodzeniach.
  • Natychmiastowe zrównanie wynagrodzeń medyków do średniej Unii Europejskiej.
  • Rządzie! Płać realnie za leczenie, a nie po przecenie!
  • Nie róbcie z medyków urzędników – STOP BIUROKRACJI!
  • Nie ma medyków – nie ma leczenia. Same łóżka nie leczą!
  • Pacjencie, chcemy, żebyś był bezpieczny! Bezpieczeństwo medyka = bezpieczeństwo pacjenta.

NIL domagał się również spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim.

Dwa dni przed protestem, 9 września, doszło do rozmów między stroną rządową a ministrem zdrowia. Jednocześnie resort zdrowia chciał przedstawienia konkretnych postulatów ze strony medyków, aby móc o nich dyskutować. Postulaty zostały jeszcze tego samego dnia przesłane do Ministerstwa Zdrowia, a następnego dnia Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych opublikował je na Facebooku.

Źródło: www.facebook.com

Zdaniem ministerstwa postulaty medyków są nierealne do spełnienia. W samym roku 2021 ich koszt miałby wynieść 104,7 mld zł. 14 września ma dojść do kolejnych rozmów na linii protestujący–rząd. W rozmowach weźmie udział Adam Niedzielski, lecz według zapewnień ministra zdrowia nie będzie w nich uczestniczył premier Mateusz Morawiecki. Medycy deklarują swój udział pod warunkiem, że do stołu zasiądzie szef rządu.

Studenci medycyny w Polsce

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wynika, że w roku akademickim 2015/2016 liczba studentów na uniwersytetach medycznych wynosiła 60,6 tys. Oznacza to nieznaczny spadek w porównaniu z rokiem akademickim 2010/2011 (pierwszy rok drugich rządów koalicji PO-PSL), ponieważ liczba studentów na uniwersytetach medycznych wynosiła wtedy 62 tys.

Najnowsze dane GUS wskazują, że w roku akademickim 2019/2020 na uczelniach medycznych studiowało 66,1 tys. osób. Tym samym to liczba o 5,5 tys. wyższa niż w ostatnim roku rządu koalicji PO-PSL i o 3,8 tys. lepszy wynik niż podczas pierwszego roku rządu Zjednoczonej Prawicy. Oznacza to, że pomiędzy rokiem akademickim 2015/2016 a 2019/2020 liczba studentów medycyny wzrosła o 9 proc.

Europoseł Bielan błędnie wskazał liczbę studentów na uczelniach medycznych, a jego wypowiedź z pewnością odnosiła się do limitów przyjęć na studia na kierunek lekarski.

Zgodnie z ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym z 2005 roku (i uchylającą ją ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce z 2018 roku) limit przyjęć na kierunki lekarski i lekarsko-dentystyczny w poszczególnych uczelniach określa (w drodze rozporządzenia) minister zdrowia w porozumieniu z ministrem nauki i szkolnictwa wyższego. Nowe rozporządzenie w tej sprawie jest wydawane co roku. Zgodnie z rozporządzeniem z lipca 2015 roku liczba oferowanych miejsc przez 15 uczelni kształcących przyszłych lekarzy wynosiła 6 188 w roku akademickim 2015/2016. Składało się na to:

  • 3 529 miejsc na studiach stacjonarnych dla obywateli Polski,
  • 60 miejsc na studiach stacjonarnych dla cudzoziemców,
  • 1 048 miejsc na studiach niestacjonarnych w języku polskim,
  • 1 551 miejsc na studiach niestacjonarnych w języku obcym.

Natomiast według najnowszego rozporządzenia dotyczącego roku akademickiego 2021/2022 i wydanego pod rządami PiS 22 uczelnie medyczne oferują 9 029 miejsc, z czego:

  • 5 387 miejsc na studiach stacjonarnych dla obywateli Polski,
  • 92 miejsca na studiach stacjonarnych dla cudzoziemców,
  • 1 756 miejsc na studiach niestacjonarnych w języku polskim,
  • 1 824 miejsca na studiach niestacjonarnych w języku obcym.

Oznacza to, że w ciągu tych 7 lat liczba dostępnych miejsc dla osób chętnych na studiowanie medycyny wzrosła o ok. 45 proc.

Jak długo trwają studia medyczne?

Na koniec należy zasygnalizować, że studia lekarskie na tle innych kierunków trwają stosunkowo długo.

Początkowy etap studiów lekarskich wynosi 6 lat. Absolwent otrzymuje tytuł lekarza, lecz dyplom nie uprawnia go do pracy w zawodzie. Aby to się stało, musi zdać Lekarski Egzamin Końcowy, który ma miejsce podczas 13-miesięcznego stażu zawodowego. W jego trakcie absolwent otrzymuje „ograniczone prawo wykonywania zawodu”, co pozwala na zdobywanie umiejętności wyłącznie w tym szpitalu, w którym jest zatrudniony. Jeżeli absolwent uzyska pozytywny wynik z Lekarskiego Egzaminu Końcowego oraz ukończy staż, wówczas otrzymuje prawo do pełnego wykonywania zawodu. Oznacza to, że minimalny okres do otrzymania pełnego prawa do wykonywania zawodu wynosi 7 lat i jeden miesiąc. To jednak jedynie podstawa. Do tego może dojść specjalizacja lekarska, która trwa od 4 do 6 lat.

W związku z powyższym obecni studenci medycyny, którzy kończą proces kształcenia, rozpoczynali studia jeszcze za rządów koalicji PO-PSL. Pierwsi absolwenci, którzy rozpoczęli studia medyczne za rządów PiS, uzyskają pełne prawo do wykonywania zawodu najszybciej w roku akademickim 2022/2023.

Artykuł powstał w ramach projektu „Fakty w debacie publicznej”, realizowanego z dotacji programu „Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy”, finansowanego z Funduszy EOG.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub