Czas czytania: około min.

Ile kosztuje jedna tona emisji dwutlenku węgla w Unii Europejskiej?

21.08.2020 godz. 13:21

Wypowiedź

Fałsz

Uzasadnienie

Wypowiedź Janusza Kowalskiego oceniamy jako fałsz, ponieważ na koniec dnia 28 lipca (tj. na dzień przed wywiadem) cena za jedną tonę emisji w europejskim systemie handlu uprawnieniami do emisji wynosiła (w zależności od kontraktu) od 25,67 do 30,77 euro, a nie 33 euro. Ponadto, system ten (EU ETS) istnieje od roku 2005, czyli tylko 15 lat, więc niemożliwe jest sprawdzenie cen na przestrzeni 33 lat.

Wypowiedź

Janusz Kowalski był gościem Jacka Nizinkiewicza w programie „Rzecz o Polityce” publikowanym przez redakcję „Rzeczpospolitej”. Wiceminister aktywów państwowych wypowiadał się między innymi na temat Europejskiego Systemu Handlu Emisjami, stwierdzając, że rachunki Polaków za energię elektryczną i za ciepło wzrastają, bo do ceny doliczana jest kwota związana z koniecznością wykupu emisji CO2, co Kowalski nazywa „unijnym para-podatkiem”. Następnie poseł podkreślił, że obecnie cena za tonę takich emisji jest najwyższa od 33 lat i wynosi 33 euro.

Czym jest EU ETS?

Europejski System handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) jest jednym z ważniejszych elementów unijnej polityki dążącej do walki ze zmianami klimatu i globalnym ociepleniem. Unia Europejska używa tego systemu, aby w opłacalny dla podmiotów sposób zmniejszać emisję gazów cieplarnianych w poszczególnych państwach i organizacjach. Na świecie istnieją już podobne systemy pozwalające na handel emisjami dwutlenku węgla, lecz warto pamiętać, że EU ETS był pierwszym programem tego rodzaju, a także – zdaniem samej Unii – pozostaje największym.

Warto zaznaczyć, że Europejski System handlu uprawnieniami do emisji w głównej mierze skupia się na tych emisjach, które można dokładnie i konkretnie zmierzyć, opisać i zweryfikować. Z tego powodu system koncentruje się na następujących sektorach i gazach:

  • dwutlenek węgla (CO2) pochodzący z:
    • produkcji energii elektrycznej i cieplnej,
    • energochłonnych obszarów przemysłu,
    • komercyjnego transportu lotniczego;
  • podtlenek azotu (N2O) z produkcji kwasu azotowego, adypinowego, glioksalu i kwasu glioksalowego;
  • perfluorowęglowodory (PFC) z produkcji aluminium.

Oznacza to, że firmy działające w wymienionych branżach oraz emitujące opisane gazy muszą obowiązkowo należeć do EU ETS.

System opiera się na ustalaniu corocznych limitów i pułapów łącznych emisji poszczególnych gazów cieplarnianych, które emitowane są przez branże i instalacje objęte systemem. W ramach ustalonego pułapu firmy mogą otrzymać oraz wykupić uprawnienia do emitowania konkretnej ilości gazów, a także zyskują prawo do handlowania swoim przydziałem emisji. Natomiast odgórny limit dostępnych uprawnień sprawia, że mają one swoją wartość na rynku i w systemie. Każdego roku przedsiębiorstwa muszą złożyć raport o emisjach, a następnie są zobowiązane do złożenia ekwiwalentu swojej emisji w postaci wykupionych uprawnień. Założeniem systemu jest postępujące obniżanie łącznej liczby emisji poprzez ustalanie cen oraz zachęcanie do inwestowania w czyste technologie niskoemisyjne.

W trakcie wywiadu Janusz Kowalski zaznaczył, że obecna cena tony emisji jest najwyższa od 33 lat – ta część jego wypowiedzi to fałsz, ponieważ system EU ETS został utworzony w 2005 roku, co oznacza, że istnieje tylko 15 lat i niemożliwe jest sprawdzenie cen z czasów, o których wspomniał poseł PiS.

Ile kosztuje tona emisji CO2?

Janusz Kowalski udzielał wywiadu 29 lipca. Powiedział, że „dzisiejsza” cena tony emisji wynosi 33 euro. Pamiętajmy, że jest to cena za jedną tonę dwutlenku węgla lub też jego ekwiwalentu w postaci podtlenku azotu albo perfluorowęglowodorów. Sprzedaż praw do emisji jednej tony CO2 ma miejsce głównie na giełdach ICE w Londynie i EEX w Lipsku, przede wszystkim w postaci kontraktów terminowych na emisję dwutlenku węgla. Na giełdzie ICE ceny praw do emisji jednej tony CO2 różnią się w zależności od kontraktu terminowego. W dniu 28 lipca (tj. na dzień przed wywiadem) ceny poszczególnych kontraktów były następujące:

Cena na kontrakcie Phase III Daily Futures na giełdzie ICE oscylowała 28 lipca na poziomie 25,66 euro. Z kolei ceny kontraktów miesięcznych na giełdzie EEX różniły się w zależności od terminu zakończenia kontraktu: najtańszy kontrakt (na sierpień 2020) kosztował 25,67 euro, najdroższy (na grudzień 2028) kosztował 30,78 euro.

Cena kontraktu Phase III Daily Futures na giełdzie EEX różniła się w zależności od państwa, które wypuściło prawa do emisji: niemieckie kosztowały 26,57 euro, polskie 29,81 euro, a unijne 25,03 euro. Jeżeli chodzi o ceny w dniu wywiadu, tj. 29 lipca, na giełdzie ICE ceny poszczególnych kontraktów prezentowały się następująco:

Z kolei na giełdzie EEX najtańszy kontrakt miesięczny (na sierpień 2020) kosztował 26,12 euro, a najdroższy (na grudzień 2028) kosztował 31,22 euro.

Cena kontraktu Phase III Daily Futures na giełdzie EEX wyniosła 25,03 euro (rynek unijny), 26,57 euro (rynek niemiecki) i 25,96 euro (rynek polski).

W jaką stronę zmierza system EU ETS?

Według informacji dostarczanych przez Komisję Europejską Europejski System handlu uprawnieniami do emisji działa w tak zwanych etapach – pierwszy z nich zaczął się wraz z powstaniem systemu w 2005 roku i trwał do roku 2007. Zrewidowano wtedy jego osiągnięcia oraz rozpoczęto etap drugi, trwający od 2008 do 2012 roku.

1 stycznia 2013 roku rozpoczął się aktualny, trzeci etap EU ETS, który ma się zakończyć wraz z dniem 31 grudnia 2020 roku. Od nadchodzącego roku ma rozpocząć się szeroko zaplanowany etap czwarty, w ramach którego Unia Europejska zamierza dążyć do redukcji emisji według celów zaplanowanych na rok 2030 wedle planów polityki klimatyczno-energetycznej oraz w ramach realizacji założeń porozumienia paryskiego.

Jak podkreślono na stronie Komisji Europejskiej, etap czwarty ma się wiązać z następującymi usprawnieniami w funkcjonowaniu systemu:

  • wzmocnienie roli systemu EU ETS jako siły napędowej inwestycji poprzez zwiększenie tempa rocznej redukcji uprawnień do 2,2 proc. w 2021 roku oraz wzmocnienie rezerwy stabilności rynkowej (mechanizmu ustanowionego przez UE w 2015 roku w celu zredukowania nadwyżek uprawnień do emisji na rynku emisji oraz zwiększenia odporności systemu EU ETS na przyszłe wstrząsy),
  • kontynuowanie przydziału bezpłatnych uprawnień jako zabezpieczenia dla konkurencyjności na rynku międzynarodowym sektorów przemysłowych zagrożonych ucieczką emisji, przy jednoczesnym zagwarantowaniu, że zasady ustalania przydziału bezpłatnych uprawnień są ukierunkowane i uwzględniają postęp technologiczny,
  • wspieranie sektora przemysłu i sektora energetycznego, aby umożliwić im sprostanie wyzwaniom w zakresie innowacji i inwestycji związanym z przejściem na gospodarkę niskoemisyjną poprzez różne mechanizmy finansowania technologii niskoemisyjnych.

Warto zaznaczyć, że według planów Komisji Europejskiej, które ogłoszone zostały w roku 2014, cena tony emisji w ramach systemu EU ETS mogłaby wzrosnąć powyżej 30 euro, lecz dopiero w ramach czwartego etapu, czyli od roku 2021.

Podsumowanie

Wypowiedź Janusza Kowalskiego, zgodnie z którą obecna cena za pakiet emisji CO2 w ramach EU ETS wynosi 33 euro oraz jest najwyższa od 33 lat, to fałsz, ponieważ na dzień przed wywiadem cena ta wynosiła od 25,67 do 30,77 euro, a w dniu wywiadu od 26,12 do 31,22 euro. Sam system istnieje tylko 15 lat, a więc nie ma możliwości sprawdzenia cen sprzed 33 lat. Ponadto w Komisji Europejskiej rozważane jest, aby cena za tonę emisji była wyższa niż 30 euro dopiero od roku 2021.

➖
Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

• Wpłać darowiznę TUTAJ i działaj z nami!
• Śmiało rozpowszechniaj artykuł, prześlij go znajomym, nie zapomnij podać źródła z linkiem (www.demagog.org.pl).

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

POMÓŻ NAM DZIAŁAĆ!

Co­dzien­nie spraw­dza­my praw­do­mów­ność po­li­ty­ków. Walczymy z dez­in­for­ma­cją, fake new­sa­mi i ma­ni­pu­la­cją w prze­strze­ni pu­blicz­nej.

Żeby za­cho­wać nie­za­leż­ność, po­trze­bu­je­my Two­jego wsparcia.