Czas czytania: około min.

Ile mocy w ostatnich latach generowały elektrownie wykorzystujące OZE?

28.09.2021 godz. 15:03

Wypowiedź

Manipulacja

Analiza w pigułce

  • W oficjalnych statystykach (GUS i ORE) znajdziemy dwa rodzaje pomiarów mocy elektrowni wykorzystujących odnawialne źródła energii (OZE): moce osiągalne i moce zainstalowane.
  • Według Głównego Urzędu Statystycznego w 2010 roku moce osiągalne elektrowni wykorzystujących odnawialne źródła energii wynosiły 2,1 tys. MW (megawatów). Z kolei, jak wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki (ORE), moce zainstalowane polskich instalacji OZE były równe 2,5 tys. MW.
  • W roku 2015 zarówno moce osiągalne elektrowni wykorzystujących odnawialne źródła energii, jak i ich moce zainstalowane wzrosły do 6,9 tys. MW.
  • W pierwszych latach rządów PiS wartość mocy osiągalnych wynosiła kolejno: 7,9 tys. MW w 2016; 8 tys. MW w 2017; 8,3 tys. MW w 2018 oraz 9,4 tys. MW w 2019. W przypadku mocy zainstalowanych było to: 8,4 tys. MW w 2016; 8,5 tys. MW w 2017; 8,6 tys. MW w 2018 oraz 9,1 tys. MW w 2019. W roku 2020 wskaźnik ten wzrósł do 9,9 tys. MW. 
  • Krzysztof Brejza wskazał prawidłowe dane dotyczące rządów koalicji PO-PSL, jednak mylnie zasugerował, że w trakcie rządów PiS nie odnotowano przyrostu mocy pochodzącej z OZE. W przypadku mocy osiągalnej wynosi on 1,6 tys. MW, a w przypadku mocy zainstalowanej 0,7 MW (jeżeli wliczyć rok 2020, wzrost wynosi 1,5 tys. MW). W związku z tym wypowiedź uznajemy za manipulację.
  • W 2010 roku udział energii elektrycznej wytworzonej z odnawialnych źródeł energii w zużyciu energii elektrycznej brutto wyniósł 7 proc. W roku 2018 wzrósł do 11,5 proc. (przy średniej unijnej 18 proc.). Zgodnie z „Polityką energetyczną Polski do 2040 r.” w 2030 roku udział OZE w końcowym zużyciu energii brutto wyniesie co najmniej 23 proc.

Kontekst wypowiedzi

Senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza był 25 września gościem programu „Jeden na jeden” w TVN24. Początek rozmowy zdominował temat kopalni Turów i konfliktu z Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Prowadzący program zastanawiał się, czy sporu dałoby się uniknąć, gdyby w Polsce była elektrownia atomowa, a także przypomniał wypowiedź Donalda Tuska z 2009 roku, który zapowiedział wybudowanie takiego obiektu do 2020 roku.

Brejza stwierdził, że zapaść, jaką przeżywa polska energia odnawialna, jest wynikiem działalności Prawa i Sprawiedliwości, które opiera politykę energetyczną przede wszystkim na węglu. Na dowód przytoczył dane dotyczące mocy elektrowni wykorzystujących odnawialne źródła energii (OZE) w Polsce w roku 2010 oraz w latach 2015–2019. Według senatora, podczas gdy za rządów Platformy Obywatelskiej pozyskiwanie OZE regularnie rosło, w ostatnich latach nie następuje pod tym względem większy postęp, a raczej ma wręcz miejsce stagnacja.

Moc polskich instalacji OZE

Odnawialne źródła energii (OZE) bazują na naturalnych, ekologicznych i niewyczerpywalnych zasobach. Ponieważ pozyskiwanie ich gwarantuje bezemisyjną produkcję energii elektrycznej czy cieplnej, są one przyjazne dla środowiska. Najpopularniejsze odnawialne źródła energii to:

  • energia słoneczna,
  • energia wiatrowa,
  • energia wodna,
  • energia biomasy,
  • energia geotermalna.

Dane dotyczące mocy polskich elektrowni wykorzystujących energię ze źródeł odnawialnych znajdziemy w dwóch źródłach: zasobach Głównego Urzędu Statystycznego i Urzędu Regulacji Energetyki. Obie instytucje prezentują nieco odmienne dane, ponieważ biorą pod uwagę inne rodzaje pomiarów mocy elektrowni. GUS przedstawia statystyki dotyczące mocy osiągalnej instalacji. Jest to maksymalna trwała moc, z jaką urządzenia mogą pracować przy ich dobrym stanie technicznym i w normalnych warunkach eksploatacji.

Dane dostępne na stronie URE dotyczą z kolei mocy zainstalowanej, czyli mocy pośrednio lub bezpośrednio wskazanej przez producenta na tabliczce znamionowej generatora przy danym urządzeniu. W 2019 roku prezes URE przedstawił stanowisko ws. interpretacji pojęcia mocy zainstalowanej elektrycznej, z którego wynika, że moc zainstalowana i moc osiągalna generatora nie oznaczą tego samego.

Zacznijmy od mocy osiągalnych polskich instalacji OZE. Ich wartość w kolejnych latach wynosiła:

  • w 2010 roku: 2 178 MW,
  • w 2011 roku: 3 018 MW,
  • w 2012 roku: 4 093 MW,
  • w 2013 roku: 5 116 MW,
  • w 2014 roku: 5 637 MW,
  • w 2015 roku: 6 926 MW,
  • w 2016 roku: 7 902 MW,
  • w 2017 roku: 8 011 MW,
  • w 2018 roku: 8 343 MW,
  • w 2019 roku: 9 405 MW.

W ciągu dziewięciu lat moc osiągalna instalacji wzrosła o 7,2 tys. MW. Większa część tego wzrostu przypadła na lata 2010–2015, kiedy u władzy była PO – o 4,7 tys. MW. Również jeśli podzielimy ten okres na równe połowy, okaże się, że wzrost w pierwszej części był wyższy: w latach 2010–2014 – o 3,4 tys. MW, a w latach 2015–2019 – o 2,4 tys. Należy jednak zwrócić uwagę, że podczas rządów PiS (lata 2016–2019) doszło do wzrostu mocy osiągalnej o 1,6 MW.

Tak z kolei prezentują się dane dotyczące mocy zainstalowanej:

  • w 2010 roku: 2 556 MW,
  • w 2011 roku: 3 082 MW,
  • w 2012 roku: 4 416 MW,
  • w 2013 roku: 5 510 MW,
  • w 2014 roku: 6 028 MW,
  • w 2015 roku: 6 970 MW,
  • w 2016 roku: 8 415 MW,
  • w 2017 roku: 8 538 MW,
  • w 2018 roku: 8 593 MW,
  • w 2019 roku: 9 106 MW,
  • w 2020 roku: 9 979 MW.

Jak widzimy, moc zainstalowana jest wyższa niż moc osiągalna, choć różnice zazwyczaj wynoszą zaledwie kilkaset megawatów. W latach 2010–2019 moc zainstalowana polskich instalacji OZE wzrosła o 6,5 tys. MW, a biorąc pod uwagę również rok 2020 – o 7,4 tys. MW. W latach 2010–2015 mieliśmy do czynienia ze wzrostem mocy zainstalowanej o 4,4 tys. MW. Ponownie statystki wykazują wzrost za rządów PiS.

Ile energii dają polskie OZE?

W całym 2020 roku dzięki OZE wyprodukowano 15 457,9 GWh (gigawatogodzin) energii. Wolumen całej krajowej produkcji energii elektrycznej brutto w ubiegłym roku wyniósł 152 308 GWh. Oznacza to, że OZE odpowiadały za około 10 proc. całej produkcji energii. Do końca grudnia 2020 roku takich instalacji było w Polsce dokładnie 3 975.

Jak czytamy na stronie URE, w 2020 roku najwięcej energii – ponad 146 GWh  – wyprodukowały małe elektrownie wodne (były one również liderem w 2019 roku – ponad 158 GWh). Z tego źródła w ubiegłym roku pochodziło 43 proc. energii wytworzonej przez wszystkie małe instalacje OZE (w 2019 było to 46 proc.). Po raz pierwszy od 2017 roku produkcja energii w małych elektrowniach wodnych spadła – o 7,2 proc. w porównaniu z  rokiem poprzednim.

Drugim źródłem pod względem ilości wyprodukowanej energii w 2020 roku były biogazownie wykorzystujące biogaz inny niż rolniczy (32 proc. udziału w całej produkcji energii z małych instalacji OZE). Wytworzyły one ponad 107 GWh energii. W generacji energii w tego typu źródłach utrzymuje się tendencja wzrostowa (w porównaniu z 2019 rokiem wytworzyły one o 5,2 proc. energii więcej).

Na trzecim miejscu – mimo największej mocy zainstalowanej wśród małych źródeł – znalazły się instalacje fotowoltaiczne, w których wytworzono ponad 64 GWh energii. To o 114 proc. więcej niż w poprzednim roku. Produkcja z tego źródła to 19 proc. generacji ogółem.

Po rekordowym wzroście produkcji energii z wiatru w 2019 roku (kiedy to nastąpił wzrost wytwarzania aż o 419 proc. w porównaniu z 2018 rokiem) w ubiegłym roku odnotowano znaczący spadek: o 58,6 proc.

Spadek zanotowała również produkcja z biomasy ‒ o 99 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim.

Produkcja energii w małych instalacjach OZE w latach 2016–2020 w podziale na rodzaj źródła (w GWh). Rodzaj instalacji OZE: WO – hydroenergia, WI – energia wiatru, PV – energia promieniowania słonecznego, BG – biogaz inny niż rolniczy, BM – biomasa (wielkości tak małe, że nie widoczne na wykresie). Źródło: Urząd Regulacji Energetyki

W 2010 roku udział energii elektrycznej wytworzonej z odnawialnych nośników energii w zużyciu energii elektrycznej brutto wyniósł 7 proc. (średnia unijna wyniosła 19,9 proc.). W roku 2018 udział ten wzrósł do 11,5 proc. (przy średniej unijnej 18 proc.). Zgodnie z „Polityką energetyczną Polski do 2040 r.” w 2030 roku udział OZE w końcowym zużyciu energii brutto wyniesie co najmniej 23 proc.

Artykuł powstał w ramach projektu „Fakty w debacie publicznej”, realizowanego z dotacji programu „Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy”, finansowanego z Funduszy EOG.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub