Czas czytania: około min.

Ile wynosił import rosyjskiego węgla przed i po przejęciu władzy przez PiS?

04.08.2021 godz. 16:26

Wypowiedź

Prawda

Analiza w pigułce

  • Przed wyborami parlamentarnymi z 2015 roku import węgla z Polski do Rosji był jednym z często poruszanych tematów w kampanii Prawa i Sprawiedliwości. Politycy tej partii, w tym Jarosław Kaczyński, krytykowali uległość Donalda Tuska wobec Władimira Putina oraz popierali pomysł ustanowienia przez Unię Europejską embarga na rosyjski węgiel.
  • Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego, w roku 2015 do Polski sprowadzono 4,9 mln ton rosyjskiego węgla. W roku 2020 było to już 9,4 mln ton. Import węgla z Rosji wzrósł o 1,9 raza, czyli niemal dwukrotnie. W związku z tym wypowiedź uznajemy za prawdziwą.

Kontekst wypowiedzi

W niedzielę 25 lipca, w programie „Woronicza 17”, dyskusja toczyła się wokół gazociągu Nord Stream 2. W środę 21 lipca USA i Niemcy ogłosiły porozumienie w sprawie zakończenia sporu na temat inwestycji. Berlin zobowiązał się m.in. odpowiedzieć na wszelkie próby ze strony Rosji wykorzystania energii jako broni przeciwko Ukrainie i innym państwom Europy Środkowo-Wschodniej.

Paweł Bejda skrytykował porozumienie, a także fakt, że polski rząd, zamiast w gaz sprowadzany z zagranicy, nie inwestuje w inne źródła energii, np. wodór, które pozwoliłby się Polsce uniezależnić. Poseł PSL poruszył również temat sprowadzania rosyjskiego węgla do Polski. Według niego obecnie do Polski przyjeżdża dwa razy więcej węgla niż przed wyborami w 2015 roku, kiedy Prawo i Sprawiedliwość mocno krytykowało import tego surowca z Rosji.

PiS o rosyjskim węglu w czasie kampanii wyborczej

Prawo i Sprawiedliwość przed wyborami w 2015 roku zwracało dużą uwagę na import węgla z Rosji. Jarosław Kaczyński promował nawet pomysł embarga na import rosyjskiego węgla do Unii Europejskiej. Jeszcze w maju 2014 prezes PiS mówił: – Z całą pewnością posunięcia, które ograniczają możliwości rosyjskiej gospodarki, służącej dzisiaj agresji, są pożyteczne, należy ku temu iść.

Na początku 2015 roku Kaczyński odwiedzał również kopalnie, które miały zostać zamknięte. Otwarcie mówił, że problemy polskich kopalni wynikają z importu taniego węgla z Rosji. Krytykował również likwidowanie kopalni przez rząd PO-PSL.

Temat węgla importowanego z Rosji był szczególnie obecny w debacie przy okazji strajku w czterech kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej, polegającego na wstrzymaniu wydobycia węgla. Protest rozpoczął się 28 stycznia 2015 roku. Ówczesny poseł PiS Dariusz Seliga wskazywał, że sprowadzanie węgla z Rosji powoduje, że „nasz polski węgiel leżał na hałdach”, co w połączeniu z innymi zaniedbaniami prowadzi do niezadowolenia wśród górników.

Import rosyjskiego węgla

Dane dotyczące importu węgla z Rosji wielokrotnie udostępniało Ministerstwo Aktywów Państwowych w ramach odpowiedzi na interpelacje poselskie lub interwencje senatorskie. Regularnie o dane dotyczące importu węgla z Rosji wnioskował senator Krzysztof Brejza. W tym roku ministerstwo podawało wielkość importu węgla z Rosji w ramach odpowiedzi na interpelację Krystyny Skowrońskiej.

Dane dotyczące importu rosyjskiego węgla do Polski dostępne są również w statystykach Głównego Urzędu Statystycznego. O ile Ministerstwo Aktywów Państwowych podawało dane dotyczące tylko węgla, to w statystykach GUS uwzględnione są również paliwa wytworzone z węgla, np. brykiet. Różnica nie jest jednak duża, dla 2020 roku wynosiła około jednego promila.

Według danych GUS w latach 2014–2020 import węgla z Rosji wynosił:

  • 2014: 6 510 188 965 kg,
  • 2015: 4 944 053 446 kg,
  • 2016: 5 209 270 709 kg,
  • 2017: 8 621 927 325 kg,
  • 2018: 13 054 408 336 kg,
  • 2019: 10 800 563 750 kg,
  • 2020: 9 452 711 387 kg.

Źródło: GUS. Dane dla 2021 roku obejmują okres do 4 sierpnia.

Import węgla z Rosji znacząco wzrósł od 2015 roku. Najwięcej zaimportowaliśmy go w 2018 roku, kiedy sprowadziliśmy ponad 13 mln ton węgla. W latach 2018–2019 importowaliśmy ponad dwukrotnie więcej tego surowca niż w roku 2015. W 2020 roku do Polski dotarło 9,45 mln ton rosyjskiego węgla, czyli o 1,9 raza więcej niż w 2015 roku (wzrost o 91 proc.). Różnica jest niemal dwukrotna, w związku z czym wypowiedź Pawła Bejdy oceniamy jako prawdziwą.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub