O ile wzrosły limity przyjęć na studia medyczne?

03.10.2019

Wypowiedź

Manipulacja

Uzasadnienie

Zgodnie z ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym limit przyjęć na kierunki lekarski i lekarsko-dentystyczny w poszczególnych uczelniach określa minister właściwy do spraw zdrowia w porozumieniu z ministrem właściwym nauki i szkolnictwa wyższego. Uwzględnia się przy tym m.in. możliwości dydaktyczne uczelni i zapotrzebowanie na absolwentów tych kierunków.

Liczbę miejsc na studiach medycznych określa wydawane przez Ministra Zdrowia rozporządzenie w sprawie limitu przyjęć na kierunki lekarski i lekarsko-dentystyczny. Jacek Sasin nie precyzuje w swej wypowiedzi, czy chodzi mu wyłącznie o kierunek lekarski, czy uwzględnia on również w swoich szacunkach kierunek lekarsko-dentystyczny. W naszej analizie sprawdziliśmy więc oba warianty.

Ostatnie rozporządzenie w sprawie limitu przyjęć na studia lekarskie za rządów PO-PSL wydał ówczesny wiceminister Sławomir Neumann 31 lipca 2015 roku. Obowiązywało ono na rok akademicki 2015/2016.

Każde rozporządzenie dzieli limity przyjęć na cztery odrębne kategorie: dwie z nich dotyczą limitów dla odpowiednio obywateli polskich i cudzoziemców na studia stacjonarne w języku polskim, trzecia dotyczy limitów na studia niestacjonarne w języku polskim, ostatnia zaś odnosi się do limitów na studia prowadzone w innym języku niż polski (zarówno studia stacjonarne, jak i niestacjonarne).

Zgodnie z rozporządzeniem na rok akademicki 2015/2016, limit przyjęć na kierunek lekarski w ramach studiów stacjonarnych prowadzonych w języku polskim wyniósł 3589 miejsc, z czego 60 zarezerwowanych było dla cudzoziemców. 1048 miejsc przeznaczono na studia niestacjonarne w języku polskim, zaś na studia prowadzone w języku obcym – 1551 miejsc.

Łączna liczba miejsc wyniosła zatem 6188 miejsc, co odpowiada danym prezentowanym przez Jacka Sasina.

Z kolei łączny limit przyjęć na kierunek lekarsko-dentystyczny wyniósł w roku akademickim 2015/2016 1362 miejsca. Oznacza to, że łącznie na kierunki lekarski i lekarsko-dentystyczny przeznaczono 7550 miejsc.

Z kolei zgodnie z najnowszym rozporządzeniem wydanym 16 lipca 2019 roku przez wiceminister Józefę Szczurek-Żelazko i dotyczącym właśnie rozpoczętego roku akademickiego 2019/2020, limit przyjęć na kierunek lekarski w ramach studiów stacjonarnych prowadzonych w języku polskim wyniósł 5042 miejsca (a więc o 1453 miejsca więcej niż w roku akademickim 2015/2016), z czego 77 zarezerwowano dla cudzoziemców. Limit na studia niestacjonarne w języku polskim wyniósł 1224 miejsca (o 176 miejsc więcej), zaś na studia prowadzone w języku obcym – 1892 miejsca (o 341 miejsc więcej).

Łącznie, limit przyjęć na kierunek lekarski wyniósł zatem 8158 miejsc, a więc zdecydowanie mniej, niż twierdzi Jacek Sasin.

Dopiero dodanie do tego wyniku danych odnoszących się do kierunku lekarsko-dentystycznego, dla którego łączny limit przyjęć na rok akademicki 2019/2020 wyniósł 1395 miejsc, sprawia, że łączny limit przyjęć na studia medyczne w bieżącym roku akademickim wynosi 9553 miejsc, a więc tyle, ile mowa jest w analizowanej wypowiedzi.

Jacek Sasin porównuje do siebie zatem limit przyjęć tylko na kierunek lekarski w ostatnim roku rządów PO do najnowszego limitu przyjęć zarówno na kierunek lekarski, jak i lekarsko-dentystyczny.

Limit przyjęć na kierunek lekarski wzrósł za rządów PiS z 6188 miejsc do 8158, a więc o 1970 miejsc, z kolei limit przyjęć na kierunek lekarsko-dentystyczny wzrósł z 1362 miejsc do 1395 miejsc (o 33 miejsca). Łącznie, limit przyjęć na studia medyczne za rządów Prawa i Sprawiedliwości wzrósł z 7550 miejsc do 9553 miejsc, a więc o dokładnie 2003 miejsca.

Z uwagi na nieadekwatność porównania dokonanego Jacka Sasina, uznajemy jego wypowiedź za manipulację.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

POMÓŻ NAM DZIAŁAĆ!

Co­dzien­nie spraw­dza­my praw­do­mów­ność po­li­ty­ków. Walczymy z dez­in­for­ma­cją, fake new­sa­mi i ma­ni­pu­la­cją w prze­strze­ni pu­blicz­nej.

Żeby za­cho­wać nie­za­leż­ność, po­trze­bu­je­my Two­jego wsparcia.