Czas czytania: około min.

OZE generują połowę dziennej energii? Tylko przez parę godzin

16.09.2022 godz. 15:39

Wypowiedź

Manipulacja

Analiza w pigułce

  • W trakcie dwóch czerwcowych dni udział odnawialnych źródeł energii (OZE) w produkcji energii wynosił 50 proc. lub więcej.
  • Taka sytuacja miała jednak miejsce wyłącznie w godzinach popołudniowych. Jeśli wziąć pod uwagę całodniową produkcję energii, OZE odpowiadały już tylko za ok. 1⁄3 wyprodukowanej energii.
  • Przez kilka godzin w ciągu tych dwóch dni fotowoltaika była największym źródłem energii w Polsce. Na co dzień energia słoneczna nie jest jednak dominującym odnawialnym źródłem energii. Za dużą część produkcji odpowiadają też farmy wiatrowe.
  • Katarzyna Lubnauer, podczas wywiadu w TVN24, zasugerowała natomiast, że rząd PiS doprowadził do upadku energetyki wiatrowej w Polsce, co nie jest prawdą.
  • Ponieważ posłanka Nowoczesnej pominęła fakt, że 50-proc. udział OZE w produkcji energii jest możliwy tylko w godzinach popołudniowych, oraz błędnie wskazała, że Polska nie czerpie już energii z wiatru, wypowiedź oceniamy jako manipulację.
  • W liczbach nominalnych rekordową moc pochodzącą z energii słonecznej odnotowano we wrześniu.

Rząd: węgla nie zabraknie. Eksperci: zabraknie 4 mln ton

Sezon grzewczy zbliża się wielkimi krokami. Niestety płynące do nas informacje nie są pozytywne. Przez pół roku Polska Grupa Górnicza sprzedała niespełna 1/10 (9 proc.) potrzebnego węgla. 

To jednak dopiero początek złych doniesień. Według wyliczeń portalu Wysokienapiecie.pl w Polsce może zabraknąć 4 mln t węgla, czyli ok. 7 proc. zużycia surowca w 2021 roku. Niedobory przełożą się także bezpośrednio na stan polskiej gospodarki. Polska może stracić 14 mld zł z racji ograniczonego eksportu węgla i prądu.

Minister Anna Moskwa uspokaja jednak, że węgla nie zabraknie. Szefowa resortu klimatu podkreśla, że wyzwaniem pozostaje cena surowca i podkreśla, aby Polacy nie wykupywali go hurtowo na zapas.

Opozycja uderza w rząd

Partie opozycyjne nie ufają jednak rządowi, wytykając mu jednocześnie niespójność w przekazie. Jak podkreśliła Katarzyna Lubnauer, to Jarosław Kaczyński stwierdził, że za wszelką cenę trzeba palić wszystkim poza oponami.

Posłanka opozycji nie szczędziła słów krytyki polityce rządu. W jej opinii Polska nie przygotowała się odpowiednio na kryzys energetyczny, który dało się przewidzieć już dawno. Ponadto przypomniała wypowiedź europosłanki Zalewskiej, która przyznała w 2014 roku: „nie chcę, aby któregoś dnia śmigło wielkości autobusu spadło mi na głowę”.

Zdaniem wiceprzewodniczącej Nowoczesnej PiS położył kres energii pochodzącej z wiatru. Ta w połączeniu z energią słoneczną może stanowić ważny elementem systemu energetycznego. Już teraz mają zdarzać się dni, gdy udział OZE sięga 50 proc. miksu energetycznego. Szczególna w tym zasługa fotowoltaiki.

Udział OZE sięga 50 proc. produkcji energii? Są takie przypadki, ale tylko popołudniami

Faktycznie w czerwcu br. udział odnawialnych źródeł energii w produkcji energii osiągnął poziom 50 proc. Stało się tak dokładnie w godzinach popołudniowych w weekend 18 i 19 czerwca. W szczytowym momencie OZE odpowiadały za blisko 60 proc. krajowego zapotrzebowania na energię.

Tak wysoki udział OZE był możliwy dzięki sprzyjającym warunkom atmosferycznym – wysokiemu nasłonecznieniu i dobrej wietrzności. Nie bez znaczenia był również fakt, że w weekendy zapotrzebowanie na energię zazwyczaj spada.

Na wykresie think thanku Instrat widzimy, że 18 i 19 czerwca rzeczywiście w godzinach popołudniowych w produkcji energii dużą rolę odegrały szczególnie fotowoltaikafarmy wiatrowe.

Źródło: energy.instrat.pl

W niedzielę 19 czerwca ok. godz. 13 energia słoneczna dostarczyła 6,1 GW mocy do sieci. Z kolei z wiatru pochodziło 3,5 GW mocy. Fotowoltaika wyprzedziła więc elektrownie na węgiel kamienny (4,5 GW mocy) i elektrownie na węgiel brunatny (2 GW), a energia wiatrowa wytworzyła więcej energii niż elektrownie spalające węgiel brunatny.

Mimo wszystko w ciągu całego dnia dominuje energia z węgla

Jeśli jednak spojrzymy na całodniową produkcję prądu – a na taką wskazuje wypowiedź Katarzyny Lubnauer – widzimy, że odnawialne źródła energii wcale nie dominowały w dniach 18-19 czerwca.

Źródło: energy.instrat.pl

18 czerwca wyprodukowano łącznie 362,07 GW prądu, w tym:

  • 130,49 GW pochodziło z węgla kamiennego,
  • 98,36 GW pochodziło z węgla brunatnego,
  • 21,82 GW pochodziło z gazu,
  • 4,6 GW pochodziło z ropy,
  • 5,21 GW pochodziło z biomasy,
  • 43,02 GW pochodziło z wiatru,
  • 50,48 GW pochodziło z fotowoltaiki,
  • 3,3 GW pochodziło z elektrowni wodnych przepływowych,
  • 4,8 GW pochodziło z elektrowni szczytowo-pompowych.

19 czerwca łączna produkcja energii elektrycznej wyniosła nieco mniej, bo 351,21 GW, w tym:

  • 120,2 GW pochodziło z węgla kamiennego,
  • 86,16 GW pochodziło z węgla brunatnego,
  • 16 GW pochodziło z gazu,
  • 4,7 GW pochodziło z ropy,
  • 5,3 GW pochodziło z biomasy,
  • 59,45 GW pochodziło z wiatru,
  • 55,33 GW pochodziło z fotowoltaiki,
  • 3,19 GW pochodziło z elektrowni wodnych przepływowych,
  • 2,9 GW pochodziło z elektrowni szczytowo-pompowych.

18 czerwca odnawialne źródła energii odpowiadały więc za 29 proc. całej produkcji energii, a 19 czerwca – za 36 proc. Pozostałe dwie trzecie energii pochodziło z węgla, ropy i gazu.

Energia wiatrowa ma się świetnie

W 2021 roku udział OZE w polskim miksie energetycznym wyniósł 16,1 proc.

Pomimo dobrych wyników fotowoltaiki w okresie letnim, to jednak energia pochodząca z wiatru jest głównym motorem napędowym w tej grupie. Energia słoneczna znajduje się na drugim miejscu.

Warto również powrócić do kontekstu wypowiedzi Katarzyny Lubnauer. Posłanka stwierdziła, że w polskiej produkcji OZE dominuje fotowoltaika, ponieważ energetyka wiatrowa została zlikwidowana przez PiS „z powodów czysto politycznych”.

Jednak, wbrew słowom Katarzyny Lubnauer, energetyka wiatrowa nie tylko ma się dobrze, ale wręcz stanowi podstawowe odnawialne źródło energii w polskim systemie. Tutaj również mamy więc do czynienia z manipulacją ze strony posłanki Nowoczesnej.

Fotowoltaika melodią przyszłości

W 2021 roku deklarowany potencjał fotowoltaiki prześcignął możliwości farm wiatrowych. Moc zainstalowana fotowoltaiki osiągnęła 7,7 GW, co oznacza niemal dwukrotny wzrost w stosunku do roku 2020. Natomiast moc zainstalowana farm wiatrowych szacowana jest na 7 GW.

Według danych Agencji Rynku Energii w lipcu 2022 roku moc zainstalowana instalacji fotowoltaicznych była już równa 10,6 GW. Energię z wiatru można czerpać z mocą 7,5 GW.

Co ciekawe, rekordową moc pochodzącą z fotowoltaiki odnotowano 7 września. Tego dnia po godzinie 12 instalacje pracowały z mocą 6,71 GW.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

20 zł
Imię*
Nazwisko*
Adres e-mail*
Ulica dom/lokal
Kod pocztowy
Miasto

lub