Czas czytania: około min.

Szpital w Mariupolu nie stanowił legalnego celu wojskowego

30.03.2022 godz. 14:03

Wypowiedź

Fałsz

Analiza w pigułce

  • Nie ma informacji potwierdzających, że w szpitalu w Mariupolu stacjonował jakikolwiek oddział militarny. Zdjęcie rzekomo przedstawiające stojący pod szpitalem pojazd wojskowy w rzeczywistości zostało wykonane 10 km od miejsca zdarzenia.
  • Nagranie wykonane po rosyjskim bombardowaniu wskazuje, że w szpitalu znajdowały się kobiety z dziećmi.
  • Nieprawdziwy jest również przekaz propagandowy Rosji mówiący, że w Ukrainie rządzą naziści.

Ostrzał szpitala w Mariupolu

9 marca 2022 roku Rosjanie zbombardowali szpital położniczy w Mariupolu. Niedługo po ostrzale serwis BBC, powołując się na radę miejską, poinformował, że w wyniku ataku na szpital zginęły trzy osoby, w tym dziecko. Z kolei według informacji Human Rights Watch w ataku zginęła jedna osoba, a przynajmniej 17 zostało rannych.

Zdjęcia i nagrania zniszczonego budynku szybko obiegły Internet i wywołały wiele emocji. Rosjanie wykorzystali ten fakt jako kolejną okazję do siania dezinformacji na temat wojny w Ukrainie. Jeden z przekazów dezinformacyjnych dotyczył rzekomego „aktorstwa” ciężarnej kobiety.

Dezinformacja Kremla

Rosyjska ambasada w Wielkiej Brytanii w jednym z tweetów usiłowała wybielić działania wojsk. Sugerowano, że kobieta w ciąży widoczna na zdjęciach i filmikach była podstawioną osobą, która miała odegrać „rolę” poszkodowanej kobiety. 

Zrzut ekranu wpisu rosyjskiej ambasady w Wielkiej Brytanii, w którym pisano o tym, że kobieta na widoczna na zdjęciach została podstawiona.

Źródło: www.theguardian.com

Na powyższym zdjęciu znajduje się Marianna Podgurskaya – ukraińska influencerka mieszkająca w Mariupolu. Z jej profilu na Instagramie wynika, że 28 lutego kobieta znajdowała się w zaawansowanej ciąży. Nic dziwnego, że Marianna Podgurskaya przebywała w miejskim szpitalu.

Szpital w Mariupolu to obiekt cywilny, którego atakowanie jest zabronione

Mstyslav Chernov, jeden z fotografów współpracujących z agencją Associated Press, znajdował się w chwili bombardowania na miejscu zdarzenia. Mężczyzna udostępnił na swoim Instagramie materiał wideo.

Filmik obrazuje ewakuację ze zbombardowanego szpitala. Nagranie pozwala stwierdzić, że w szpitalu znajdowały się kobiety z dziećmi. W pomieszczeniach można zaobserwować porozrzucany sprzęt szpitalny. Wewnątrz budynku nie widać za to sprzętu wskazującego na stacjonowanie w placówce jednostki wojskowej.

Do identycznych wniosków można dojść na podstawie materiałów udostępnionych przez media. Relacje nie potwierdzają, że w szpitalu mogły przebywać jednostki wojskowe.

9 marca ambasada rosyjska w Izraelu opublikowała rzekomy dowód na to, że w szpitalu stacjonował pułk Azow. Dowodem miało być zdjęcie stojącego przed budynkiem pojazdu wojskowego.

Jeden z użytkowników Twittera (@digitaljonah) zwrócił uwagę, że budynek w rzeczywistości znajduje się ponad 10 km od szpitala, o czym poinformował również serwis Bellingcat, specjalizujący się w białym wywiadzie.

W Ukrainie nie rządzą naziści

Jeden z naczelnych przekazów rosyjskiej propagandy głosi, że w Ukrainie rządzą naziści, na czele z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. W związku z tym Rosja rozpoczęła „operację specjalną” mającą na celu „denazyfikację” sąsiedniego państwa.

Jest to oczywiście kłamliwa narracja. Władza w Ukrainie została wyłoniona w drodze demokratycznych wyborów. Na łamach portalu pisaliśmy już o przypadkach nieprawdziwych informacji o rzekomych nazistowskich rządach w Ukrainie. Zapoznasz się z nimi tutaj.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub